Oglądasz wiadomości wyszukane dla hasła: turystyczna mapa okolic
|
| Wiadomość |
LOM na Plażowej 17 i hotel/pensjonat w okolicy?
|
Witam, muszę odwiedzić służbowo Laboratorium Oceny Mleka (psiakrew, czemu nie piwa?), które się mieści na Plażowej 17. Na planie niestety mam tylko numery parzyste. Czy ktoś się może orientuje, w którym miejscu wypada numer 17? Najbardziej mi pasuje to coś na winklu z Poziomą, oznaczone na planie jako Chłodnia Białostocka, ale numery po parzystej są tu rzędu 40-50. I pytanie pochodne o jakiś pensjonat w tych okolicach (ul. Wczasowa i Turystyczna brzmią obiecująco), w którym można przenocować, zjeść i dojść na piechotę na tę Plażową 17? Za podpowiedzi lub sensowny link z listą hoteli/pensjonatów będę wdzięczny.
JoteR
|
http://212.33.91.194:19997/ <-- Tu jest mapa Białegostoku, tly, że pod innymi przglądarkami aniżeli IE [to sprawdziłem] może słabo chodzić [problem miałem z Mozillą]
|
| |
|
|
paln/mapa okolic Turawy
|
Można kupić mapkę np. "Dolina Małej Panwi" z trasami rowerowymi ale i polne/leśne też zaznaczone i "Okolice Opola" choć jest to stare wydanie to ja z tej mapy ciągle korzystam bo wszyskie ścieżki są na niej zaznaczone.
|
Niestety mapa "Dolina MAłej Panwi" została wydana bardzo niechlujnie na nierówno zeskanowanych arkuszach mapy topograficznej. Poza tym symbol szlaku rowerowego totalnie przykrywa drogę, którą biegnie, tak więc nie wiadomo czy to asfalt czy leśna, mapa nie zawiera też żadnej treści turystycznej. Polecam mapę wydawnictwa Plan Jeziora Turawskie, pod każdym względem jest lepsza http://plan.pl/index.php?top=67&id=152
|
Odległości
|
Pilot.pl jest bardzo dobrą interkatywną mapą samochodową
Polski. Proszę jednak zwrócić uwagę na to, że serwisie Okolica.pl daje Panu: - wyszukiwanie w jednej z największych baz polskich miejscowości (ponad 46 000 miast i wsi) wraz z podziałem administracyjnym - możliwość obliczenia długości trasy nie tylko pomiędzy dwoma punktami ale również pomiędzy wieloma miejscowościami np. Katowice-Częstochowa-Warszawa-Białystok . - możliwość stworzenia odnośnika do tak utworzonej trasy (np. trasa turystyczna,dojazd na ważną imprezę regionalną), który może Pan przesłać w e-mailu, opublikować na grupie dyskusynej a także wkleić na swoją stronę www np do powyższej: http://www.okolica.pl/odlmgr.php?klk=mnl&drg=1&akc=link&w=t1&d=0b2r0m... - możliwość utworzenia miejscowości centralnej i pokazanie jaki dystans dzieli ją od ważnych miejsc (ktoś mieszka lub prowadzi biznes w małej miejscowości i chce aby wszyscy wiedzieli gdzie jest ta miejscowość) i oczywiście również można do tego stworzyć odnośnik np dla Pcimia. http://www.okolica.pl/odlmgr.php?klk=mno&drg=1&akc=link&w=o1&d=0khq0a... - mozliwość (wejście z wyszukiwarki lub bezpośrednio z trasy) sprawdzenia informacji o wybranej miejscowości pochodzącej z wielu ważnych stron internetowych: Pilot.pl, Mapquest.com, Gminy.pl, Google, Encyklopedia PWN, Wikipedia, GUS, Poczta Polska, Panorama Firm. Wszystkie linki są zgrupowane na jednej stronie np dla Gniezna: http://www.okolica.pl/miejscowosc.php?ti=1&id=9082&mst=Gniezno
|
Pabianice
|
| Jeżeli już, to Gospodarz miał bocznicę z sieci ŁWEKD.
| Jeżeli już to na 100% wiem że bocznicę miała cegielnia "Kruszów". | O Gospodarzu nic mi nie wiadomo, poza tym nie wiem jaki jest stan obecny | cegielni w Gospodarzu. Natomiast w 1997 r. jak tam byłem tory nie wyglądły na | prześwit 1000 mm tylko na pewno były węższe...
Mało Ci wąskich torów w Łodzi? :) Same tramwaje jezdza po 1000 mm.
|
Dlatego właśnie wybrałem się poza Łódź.
Poza tym zbodźcowała mnie do tego kupiona w owym czasie "Mapa topograficzno- turystyczna - okolice Łodzi skala 1:50 000", na której tory tej kolejki długości ok. 0.7 km są zaznaczone.
Pozdrawiam.
Forest
|
| |
|
|
linie o znaczeniu państwowym
|
| | | Witam | Właśnie w pracy wpadł mi w ręce Dziennik Ustaw nr 13 z roku 2000, a | A Hajnówka - Nieznany Bór to coto za wynalazek :) ?
| Nieznany Bór to teraz tak wyglada (z wczoraj):
| http://80.53.69.98/zdj/
Wow ale aktualne fotki, dorki ale mieszkasz w okolicach ?
To co to za linia waskotorowa o znaczeniu strategicznym ????? Chyba raczej nic po niej nie jezdzi.
|
Waskotorówka to jak w sam raz w tym miejscu przecina sie z normalnym torem, cos tam jezdzi, chyba organizuja jakies przejazdy turystyczne bo cos za czyste tory. Co do aktualnosci zdjec to zrobilem sobie wycieczke do Hajnowki i wzdluz linii do grobli/tamy na Warcie (na mapie fajnie wyglada: tory przez srodek jeziora :) ) Jest tam sporo fajnych pozarastanych linii przez lasy.
Robert Polkowski
|
...broni Ojczyzny przed...
|
A te takie, co bylo ich duzo? Jakies niebieskie okladki, czy zielone - nie pamietam juz.
|
Owszem, ale to były "setki" - 1:100 000. Taka skala pozwalaja na określenie położenia linii i stacji, ale głowic tam nie znajdziesz.:) Żeby z duża wiernością określić te szczegóły z olbrzymią biedą wystarczy skala 1:10 000 (powierzchnia 100 razy większa :) ), a i to podkreślam _z biedą_. Mapy takie są dostępne w Wojewódzkich Ośrodkach Geodezyjno-Kartograficznych, ale są to autorskie opracowania Głownego Geodety Kraju. Spokojnie je polecam - wystarczą każdemu turyście zwłaszcza najnowsza seria 50-tek. Pokrywają one cały kraj, inne skale mają jeszcze spore luki. Dostępne są starsze (z lat osiemdziesiątych) opracowania, ale już są na wykończeniu. Generalnie w handlu nie ma typowo wojskowych map. WZKart wydały wspomnianą serię setek (część nawet podwójnie :) ), dwusetek (to te niebieskie), trochę okolic ważniejszych miast i ciekawych miejsc turystycznych, ale zawsze były to specjalnie opracowania - usunięta treść niejawna, naniesiona turystyczna :).
|
...broni Ojczyzny przed...
|
niebieskie), trochę okolic ważniejszych miast i ciekawych miejsc turystycznych, ale zawsze były to specjalnie opracowania - usunięta treść niejawna, naniesiona turystyczna :).
|
I dzieki temu na ich turystycznych mapach szlak idzie trawersem a nie jak w rzeczywistosci grzbietem. Dlatego tez zwykle mapy turystyczne "niebieskie od Romera" robione na podstawie chocby zdjec lotniczych sa o niebo dokladniejsze od WZKart.
|
Wąskotorówka w Górach Sowich?
|
Ich przebieg jest nakreślony na mapie Góry Sowie - podziemne kompleksy "Riese" wyd. Intercera (akala 1:11000)
|
Nie tylko na tej. PPWK jakiś czas temu też wydała mapę turystyczną (o nazwie bodaj właśnie "Góry Sowie") gdzie torowiska były zaznaczone.
Wąskotorówka w czasie budwy podziemnych kompleksów służyła głównie do obsługi placu budowy i dowożenia materiałów budowlanych oraz robotników i wywożenia urobku.
ZTCP prześwit to 600mm, jedna ze stacji przeładunkowych była w okolicy zwanej Erlensbruch (mam nadzieję, że nie popełniłem błędu) - czyli dziś Olszyniec. Istenieją niepotwierdzone informacje o tym, że był tam swego czasu przystanek osobowy na Weistritzthalbahn. W tym miejscu odgałęziała się bocznica z mijanką. Dziś na jej terenie stoi oczyszczalnia ściegów dla gimy Walim. Ta bocznica obsługiwała północną i zachodnią część placu budowy, bo było jeszcze jedno miejsce styku z kolejami normalnymi w Głuszycy - ale tutaj szczegółów nie znam
Zdroofka Andrzej
|
Legionowo - Skrzeszew - Debe?
|
Ja tam nie kojarzę takiego miejsca, ze ortofotomapy też nic takiego wyczytać się nie da. W którym dokładnie miejscu miałaby ta bocznica odchodzić od linii?
|
Samego odejscia bytc moze juz nie widac, chyba go nie ma, bo sa jakies dzialki, czy cos. Nasyp zaczyna sie kilkaset metrow dalej i idzie nim niebieski szlak. Bardzo dobrze widac wszystko na mapie turystycznej okolic Warszawy 1:50k.
M.
|
Wyborcza - koleją po Europie
|
| noclegu ???
We Francji np. są hotele Formuła 1 w których nocleg kosztuje coś koło 50-100 zł. Zresztą jadąc z Polski np. do południowych Niemiec czy Francji można sobie zaplanować nocleg w zachodnich Czechach gdzie jest tanio i stamtąd blisko już np. do Paryża
|
Porownujemy aktualnie koszt biletu komunikacji miejskiej i koszt noclegu. Ty przedstawiłeś jedynie to drugie...
| Ciekawe podejscie. Jednakże niczego nigdy nie przewidzisz w 100%. Na korki | tez mozesz niespodziewanie trafić.
Ale jak masz mapę to możesz wykręcić i objechać inną drogą.
|
Tylko, że zjazdy na autostradzie nie są co 0,5 km ale co 30-50 km. Takze czasem jak utkniesz w korku to koniec.
Z Lublina i okolic tysiące prostych ludzi jeżdżą do pracy do Włoch właśnie tym autokarem o 7 rano. Nie sądzę żeby znali obce języki, jak już to może włoski ale nie na tyle żeby dogadać się w informacji.
|
Mowilismy o wyjazach turystycznych, a nie tych "za chlebem".
|
Tanvald, Kudowa
|
Od czasu do czasu pojawia na grupie sie problem tych dwoch linii. Ostatnio na czeskiej mapie 1:50 000 "Krkonose" (edice klubu ceskych turistu), znalazlem zaznaczone czerwone kolko na torze kolei tuz przy granicy, na mostku na Izerze, oraz w opisie tekst, ktorego fragment przytaczam:
Krkokonosko-jizerske zeleznice. Generelni oprava trate z Tanvaldu pres Korenov do Harrahova byla prevzata cast byv. pruskeho (pak polskeho) useku trate Korenov-Harrahov (nem. Strickerhauser, pol. Tkacze). 26.5.1963 zahajen provoz az do nove zrizene zst. Harrahov. Prozatim bezuspesne pokusy o zprovozneni trate dale do Polska. Od 28.9.1997 osobni provoz zrusen. (to ostatnie zdanie formalnie potwierdzam, bo jakies slady przejazdu widzialem w lecie po polskiej stronie, ale to jednak szczyt optymizmu i grubej przesady...)
A teraz o linii Kudowa-Nachod. U zaprzyjaznionych turystow ogladalem film wideo z pieszej wedrowki w strone granicy. O tyle interesujacy, ze byla to wyprawa w towarzystwie czlowieka, ktory w latach 60-tych pelnil tam sluzbe w wojskach pogranicznych. Dokladnie komentowal miejsca, w ktorych np. na drzewie bylo stanowisko "filanta", oraz obyczaje tajniakow patrolujacych okolice. Pikanterii przydaje fakt, ze tuz przed Slonem, droge przecial "prawie cywilny" motocyklista, ktory jednak po zorientowaniu sie kogo ma przed soba, zaraz zawrocil. Ale jednoczesnie bardzo energicznie machal reka nie pozwalajac na filmowanie... A wiec nie zmienilo sie az tak wiele! Slady linii po czeskiej stronie sa praktycznie niewidoczne... tomasz plucinski
|
Boreczek - Oława
| |
[ciach]
Szczytem wszystkiego jest mapa "Okolice Leszna" PPWK - sa na niej takie linie: Tulce - kier. Sroda (Sredzka KD - rozebrana pod koniec lat 70-tych), Rudniki - Sedziny (Opalenicka KD), Zgliniec - Krzywin. Szkoda ze nie podaja aktualizacji - pewnie 1977 (?).
|
Wszystkie chyba mapy turystyczne, krajobrazowe, drogowe itp. itd. sa tworzone na podstawie map wojskowych (lub ich przedrukow). Jezeli takowa widziales ( a dosyc duzy wybor roznych regionow Polski w roznych skalach jest np. we Wroclawiu w ksiegarni na ulicy Wyszynskiego), to wystarczy popatrzec UWAZNIE na drobny ( wydawaloby sie) szczegol, mianowicie: rok wydania np. 1999 rok aktualizacji np. 1984 I jest to prawie norma, ze "aktualnosc" aktualnych map jest ... nieaktualna :)))
Krzysztof Pyrek
|
Zbąszyń- Trzciel i Toporów- Miedzyrzecz a A2?
|
Czy w ciągu budowanej autostrady A2 przewidziano wiadukty nad liniami Toporów- Miedzyrzecz oraz śp. Zbąszyń- Lewiczynek (Międzyrzecz)? O ile do Łagowa do niedawna jeżdziły rumuny z dumparkami ,(na pmk coś wspominano o reaktywacji pasażerów); to na Zbąszyń- Trzciel kilka lat temu widziałem tor zarośnięty lasem. Teraz na najnowszej mapie Pojezierze Lubuskie, w miejscu toru jest szlak turystyczny. Jaki jest teraz stan, linia odeszła fizycznie do krainy wiecznych pociągów i A2 ją przetnie w płaszczyźnie, czy jednak będzie wiadukt? Pozdrawiam, Michał
|
Zbąszyń-Trzciel - wiadukt nie jest przewidziany, najwyżej nad pobliską leśną drogą. Nie możliwości taniego przywrócenia tej lini do życia (brak wjazdu do Zbąszynia, z drugiej strony ubytki przed Trzcielem (od strony Zbąszynia) i za Trzcielem (nie tylko brak szyn ale i zniwelowany nasyp - niby tymczasowe rozwiązania na czas remontu starego wiaduktu nad 2, pozostało jednak i pełni funkcję dodatkowego wjazdu do Trzciela). Trochę fotek z okolic skrzyżowania torów i autostrady znajdziesz tutaj:
http://kolej.one.pl/index.php?dzial=linie&id=615&okno=galeria&g=10
i sąsiednie.
Co do okolic Łagowa to ze starych map (i aktualnych) oraz śladów w terenie budowa prostego wiaduktu jest możliwa (i prawdopodobna - w tamych dużą cześć autostrady prowadzi się na nasypie). Byś może w wakacje będę w tamtych okolicach to zlustruję teren.
Pozdrawiam
|
Starachowice - prace w sobotę (przy parowozie!!!)
|
| Fajne foty. Masz więcej? ;-D
|
Te najlepsze wystawiłem na stronę. Polecam także:
Foty z Wielkiego Piece http://www.ekomuzeum.pl/podstrony.php?number=155&PHPSESSID=441417a051... http://www.kalito.martel.pl/ipiec.htm
Stała ekspozycja nt. historii kolei okolicach Starchowic: http://www.fpkw.pl/www.php?idSekcji=17
Byc może Wielki Piec w Starachwicach będzie niedługo nowym obiektem na mapie miło ników wąskch torów. Plany na przyszło ć są następujące (kolejno ci od tych najbardziej realnych do realizacji): - uruchomienie lokomotywy WLS-50 - mamy już nowy silnik, na 10 wrze nia lokomotywa będzie pomalowana - uruchomienie parowozu LOWA (prod NRD z 1950) ruszamy jesienią z remontem - uruchomienie fragmentu torowiska do obsługi ruchu turystycznego (zaczynamy pracę jesienią) - połączenie układu torowego Wielkiego Pieca z torowiskiem kolejki starachowickiej
Przy okazji zapraszam wszytkich chętnych do pomocy w pracach. Ze strony Muzeum na Wielkim Piecu zapewniony jest nocleg, sanitariat, prysznic oraz czę ć narzędzi. pytania - proszę dopisać się do wątku: http://www.kalito.martel.pl/forum/viewtopic.php?t=569, lub mail do mnie.
PZDR MArcin
|
Rewizje wagonow
|
Oto rezultat łupania w klawisze przez osobę, przedstawiającą się światu jako
| Kultowym pociągiem z Czerska do Bąka też w przedziale jechałem. To | był z kolei pociąg luksusowy - każdy pasażer miał swój przedział, a nawet | jeden był wolny. 8-) Łomatko, ale tłok. My z JaQbkiem jechaliśmy we dwóch + kierpoć na dwie bonanzy :D
|
To są takie bardziej turystyczne okolice, a ja w lipcu tam byłem. Dwie osoby to się nawet z "cudownie skomunikowanego" szynobusa z Laskowic przesiadły. Co ciekawe, chociaż się maskowałem, kierownik wyczuł we mnie fanatyka i zaczął dociekać, dlaczego nie robię zdjęć, bo "pana koledzy to zawsze robią". A potem, jak wracałem, w Wierzchucinie czekała kilkunastoosobowa grupa, jadąca na jakiś spływ kajakowy, czy coś takiego, właśnie do Bąka, i szukali tego Bąka na mapie, długo i uważnie, aż w końcu jakaś panienka z przerażeniem odkryła, że "tam jest tylko stacja". 8-)
Marek A. Salwa
|
Qua es sceps hodie? Qua operor nos vado iam?
|
przepraszam że odpisuje po takim czasie ale mam nadzieje że jeszcze nie ustalono planów co do miejsca wyjazdu..
|
Eee, nic nie szkodzi. :) Z Wysowej wróciliśmy już dawno i prawdę mówiąc zastanawialiśmy się czy nie pojechać tam również w tym roku (okolica piękna, choć źle wybraliśmy ośrodek, bo "spędowisko" było niemiłosierne), ale jednak dla odmiany jedziemy nad morze. W Beskidzie brakowało mi możliwości zjechania ze szlaku (najczęściej utwardzonego i pełnego turystów) i powałęsania się tylko z mapą - gdzie się człowiek nie ruszył to "teren prywatny". Raz udało mi się trafić na nie zagrodzony wjazd na drogę leśną, ale zaraz napatoczyli się leśnicy i ostrzegli że tą drogą nie wyjadę bo tereny prywatne i wszystko pogrodzone. :(
|
Qua es sceps hodie? Qua operor nos vado iam?
|
W Beskidzie brakowało mi możliwości zjechania ze szlaku (najczęściej utwardzonego i pełnego turystów) i powałęsania się tylko z mapą - gdzie się człowiek nie ruszył to "teren prywatny". Raz udało mi się trafić na nie zagrodzony wjazd na drogę leśną, ale zaraz napatoczyli się leśnicy i ostrzegli że tą drogą nie wyjadę bo tereny prywatne i wszystko pogrodzone. :(
|
no niestety, tak jest coraz częściej :/
Ale wskazana przezemnie okolica jeszcze się w miare trzyma. W dni nie świąteczne turystów naprawde mało, raz przelazłem cały beskid (północ - południe) i spotkałem 2osoby. Byc może dalej na wschód jest podobnie, nie wiem.
My tu często łazimy poza szlakami nierzadko nawet nocami ;) Są miejsca do których po prostu sie przyłazi i nic nie robi..
Okolica w miare mi znana. Gdybyś sie tu wybierał napisz na priv, przyśle jakiegoś jpga z zaznaczonymi miejscami gdzie warto się zgubić ;)
|
przewodnik w formie ksiazkowej po trojmiescie i okolicach
|
Wybieram sie do Bialogory na dwa tyodnie z zona i 6-letnim dzieckiem. Plackiem na plazy - jesli pogoda dopisze - nie da sie lezec caly czas, wiec dobrze byloby cos zobaczyc. Trojmiasto, Mierzeje i pobliskie ciekawe miejsca. W internecie oczywiscie szukalem, kolega google znalazl mnostwo pozycji, ktore jednak charakteryzuja sie wielce do siebie zblizonymi, lakonicznymi opisami. Zatem, czy moglibyscie polecic jakis sprawdzony ksiazkowy przewodnik po Waszej krainie?
PS. Aha, jesli ktos bylby uprzejmy doradzic jaka droge wybrac jadac z Krakowa do Trojmiasta aby unikanc korkow i jechac w miare przyzwoicie, to bylbym wielce zobowiazany.
|
Poszukaj tu: http://podgryfem.eu/index.php
maja chyba najwiekszy wybór lokalnych przewodników książek i map. Jak juz coś bedziesz zamawiał, koniecznie dorzuc tą mapę: http://podgryfem.eu/product_info.php?cPath=3&products_id=76 idealna do zwiedzania okolicy i tam tez sa informacje turystyczne.
Z takich ciekawszych miejsc to warto zajrzeć do grot mechowskich: http://www.mechowo.wirt.pl/photo.htm czy zjeść rybkę w Pucku u Budzisza: http://www.e-urlop.eu/smazalnia-ryb-puck,1.html
A droga to chyba bez kombinacji, przez Łódź, do Tczewa a potem autostradą/obwodnicą do końca, w Redzie skręt na Puck droga 216, potem odbicie na droge 213, ewentualnie dojechac do Wejherowa i droga 218 do Krokowej i dalej 213
pzdr Matex
|
Pojechac za 3miasto (okolo 50km w jedna strone) na spacer.
|
...... Bieszkowice juz nudne... polecacie cos ciekawego / ladnego ? :)
|
1. Kup mapę okolic 3 miasta i .... 2.Zajrzyj do telegazety, str. 702. Wybierz sobie jakąś grupę turystyczną i połaź z nimi. Za tydzień zmień grupę i ..... połaź z nimi. Tam chodzą również fotoamatorzy, potem nawet robią wystawy!
|
gwary polskie
|
Piotrek odpisał mi dość wyczerpująco, ale m.in. podał też, że
| Ja słyszałem mazurzenie oryginalne | na pograniczu Warmii i Mazowsza, a ściślej Warmii, | Kurpiów i Mazowsza.
Nie ma takiego pogranicza. Między Warmią (okolice Olsztyna, dawna część Prus Królewskich) a Mazowszem jest pas Mazur (dawne Prusy Książęce).
|
Chyba się jednak usprawiedliwię. Pogranicze niekoniecznie musi być (dla mnie) ściśle określone terytorialnie. Bywałem w okolicy ograniczonej miejscowościami niżej podanymi zgodnie z ruchem wskazówek zegara na mapie: Mława, Działdowo, Nidzica, Szczytno, Chorzele, Przasnysz. Jest to obszar spory, część to Mazowsze, ale Nidzica i Szczytno to chyba jednak Mazury? Warmia? A tuż za Chorzelami są Kurpie. Obszar o małym ruchu turystycznym, raczej tylko przejeżdząją tędy wędrowcy w drodze nad wielkie jeziora mazurskie. Być może dlatego ludność zachowała dużo archaizmów gwarowych. Nawet poszczególne wsie mają swoje pod-gwary.
Jan
|
wycieczka rowerowa
|
ogolnie chodzi o to ze chce z dziewczyna spedzic czas na rowerach i zasnawiam sie gdzie mozemy pojechac :D wszelkie sugestie mile widziane :D
|
No to sugerował bym jakieś lasy :) W miarę dobrze się jedzie po lasach po Praskiej stronie pomiędzy Markami a Radzyminem i Nieporętem (w tym trójkącie, choć dalej też miło), dobrze się jeździ niektórymi ścieżkami w Mazowieckim Parku Krajobrazowym (poczynając od Anina na przykład i niżej). Najpierw najlepiej zaopatrzyć się w mapę turystyczną okolic Warszawy z zaznaczonymi szlakami pieszymi i rowerowymi. Wtedy będzie łatwiej. Do jeżdżenia zawsze coś się znajdzie.
|
Relaks w Warszawie i okolicach
|
| Rowerek i rundke po okolicy zrobic (wczesniej dobra mape nabyc).
A te dobre, to które? Jeśli mogę się wtrącić :-)
|
Geodezyjne 1:25000 lub 1:50000 sprzedawane w arkuszach np. w ksiegarni na Ostrobramskiej. Do kompletu mozna jeszcze mapy Compassu ze wzgledu na zaznaczone szlaki turystyczne.
Krzysztof
|
Mapa Chojnowskiego Parku Krajobrazowego
|
Witam!
Wybieram się wkrótce do Warszawy i chciałbym odwiedzić Chojnowski Park Krajobrazowy (okolice Zalesia Górnego, Ustanówka, Wólki Pęcharskiej).
Czy dostępna jest jakaś mapa turystyczna tych okolic (1:50 000, 1:100 000) i gdzie w Warszawie mógłbym ją kupić?
Dziękuję i pozdrawiam, Woj
|
Mapa Chojnowskiego Parku Krajobrazowego
| |
Witam!
Wybieram się wkrótce do Warszawy i chciałbym odwiedzić Chojnowski Park Krajobrazowy (okolice Zalesia Górnego, Ustanówka, Wólki Pęcharskiej).
Czy dostępna jest jakaś mapa turystyczna tych okolic (1:50 000, 1:100 000) i gdzie w Warszawie mógłbym ją kupić?
Dziękuję i pozdrawiam, Woj
|
Czesc, Zabiles mnie tym pytaniem :) kurcze tyle lat tutaj mieszkam i nie wiedzialem ze w tych rejonach jest Park Chojnowski. No ale czlowiek uczy sie cale zycie.
Maar
|
Mapa Chojnowskiego Parku Krajobrazowego
|
Czy dostępna jest jakaś mapa turystyczna tych okolic (1:50 000, 1:100 000) i gdzie w Warszawie mógłbym ją kupić?
|
W Warszawie sklep podróżnika propouję, sa tam takie mapki, ten na Kaliskiej
Sklep Podróżnika (sprzet wspinaczkowy, turystyczny, narciarstwo biegowe i in.) Kaliska 8/10, (0-22)226481, 225487
Poza tym w empikach są takowe mapki.
Pozdrawiam, Seco
Ps. Jak zabierzesz rower to Cię mogę przeciągnąć po całym parku :-)
|
mapy wojskowe z lat wojny
|
witam wpadla mi w lapki ksiazka "plonace wzgorza" i w jednym z rozdzialow opisany jest atak na wzgorze "1168". czy sa gdzies mapy na ktorych mozna znalezc informacje o ktore wzgorze chodzi ? dodam ze chodzi o rejon chryszczatej w bieszczadach ...
|
1168 to po prostu wysokość wzgórza. Weź dowolną mapę turystyczną tych okolic o skali która uznasz za wystarczająco dokładną i szukaj wzgórza o takiej wysokości.
|
mapy wojskowe z lat wojny
|
Dowolna mapa turystyczna czy wojskowa. To że to litentia poetica - ta książka to chyba beleterystyka? Szczyty w okolicach Chryszczatej (998) nie przekraczają 1000 m.n.p.m.. Dopiero Wołosań i Sasów w tym paśmie mają więcej ale też do 1168 daleko. Tej wysokości szczyty w Bieszczadach to albo pasmo graniczne albo pasmo połonin ale to 2-3 dni marszu od Chryszczatej. I raczej na pasmo graniczne bym stawiał bo góry w paśmie połonin o zbliżonej lub większej wysokości mają nagie szczyty pokryte łąkami. Stawaiłą bym albo na Pasmo graniczne albo na pasmo Działu. Tylko że zapewne nazwa jest wymyślona bo wyższe szczyty (Tarnica - najwyższy szczyt - to zaledwie 1346 m.n.p.m.) mają nazwy własne.
|
Nie jestem przewodnikiem po Bieszczadach, ale wydaje mi sie, ze Bieszczady nie sa tylko w Polsce:)) moze autorowi chodzi o gore lezaca obecnie poza granica PL?
|
mapy wojskowe z lat wojny
|
Niemniej tak jak już to dwukrotnie proponowałem - weź dowolną mapę turystyczną Bieszczadów i zerknij na góry. W okolicy Chryszczatej nie ma góry o wysokości nawet zbliżonej do 1168. Tej wysokości szczyty są dopiero kilka/kilkanaście kiolmetrów na południe i wschów do Cisnej - a ta jest z kolei kilkanaście kilometrów na południe od Chryszczatej. Gór nie przeniesiesz. Jak mówiłem - prześlij fragment tekstu - jeśli nie chcesz na grupę to np. skan prywatnie na maila. Wykorzytsując swoją wiedzę postaram się dać Ci odpowiedź czy ta nazwa to fikcja czy chodzi o cąłkiem inne miejsce w Bieszczaadach. Bo kolice Chryszczatej to na pewno nie były.
|
Nie wiem jak jest w ptrzypadku masywu Chryszczatej, ale różnica w podawanych wysokościach może wynikać z użytego datum geodezyjnego. Obecnie używane mapy zwykle są liczone według WGS-84. Sądzę, że w czasie walk w Bieszczadach wojsko używało map sowieckich, opartych na umownej geoidzie z poziomem zerowym w Kronsztadzie.
J.
|
Gdynia->Kościerzyna lasem - którędy?
|
| Czy jest jakiś leśny szlak prowadzący z Gdyni (lub ogólnie gdzieś z | trójmiasta) do Kościerzyny?
| Szykuje się do wypadu rowerkiem w Bory Tucholskie, a drogowe odcinki | do Kościerzyny jednak bym wolał ominąć.
| Najlepiej jakiś oznakowany szlak który możliwie mało kluczy. | Kiedyś jechałem "na czuja" lasami przez Rębiechowo i Kolbudy, ale do | samej Kościerzyny wyszło mi prawie 100km, czyli jakieś 2x dalej niż w | prostej linii.
Witam, poniżej link do mapki jest szlak czerwony ale jak biegnie to juz gorzej http://mapa.gdansk.lasy.gov.pl/appMapa.aspx
|
Na tej mapie nie ma żadnego szlaku prowadzącego w okolice Kościerzyny. Najbliżej jest szlak rowerowy w okolicach Kolbud.
W okolicach samej Kościerzyny baza danych nie posiada informacji o żadnym obiekcie... Chyba że ja tego nie potrafię obsługiwać.
Ten szlak o którym mówisz ma jakąś nazwę, czy inne cechy identyfikacyjne żeby dało się o nim poszukać czegoś w necie?
W sumie sezon wakacyjny już mamy, może są w trójmieście jakieś w miarę zorientowane biura informacji turystycznej gdzie czegoś takiego mógłbym się dowiedzieć?
|
Niemiecki Ośrodek Kultury
|
Informacje dla turysty jadącego obejrzeć zamki bawarskie. Chciałbym kupić jakąś mapę tej okolicy (Bawaria - okolice Monachium), zapytać się o jakiś hotel/motel za rozsądną cenę.
|
z informacja turystyczna to chaba raczej tam ciezko. Mapy Bawarii widzialem w wiekszosci polskich ksiegarn jesli jestes niemieckojezyczny to najlepiej w necie poszukac. Wejdz po prostu na strone www.muenchen.de i pogmeraj :)
maciek
|
Wysokość npm :)
|
Mike popelnil te slowa:
Witam Czy a jeżeli tak, to gdzie znajdę na jakiej wysokości leżą poszczególne dzielnice Wrocławia? A może ktoś wie? Chodzi o Biskupin/ Dąbie , okolice ul. Grottgera :) Ew. w jakich instytucjach mogę tego szukać jeżeli nie znajdę w internecie?
|
Kiedys w internecie znalazlem jakies namiary z GPSa o wysokosciach w rozych czesciach Wro. Ale moze zafunduj sobie mape topograficzna (a nie turystyczna) okolicy w skali 1:50 000, 1: 25 000 (nie jestem pewien, czy takie sa) lub 1: 10 000. Albo przynajmniej obejrzyj w ksiegarni ;-)
|
szlak turystyczny na Zakrzowie
|
zauważyłem oznaczenie żółtego szlaku turystycznego. Czy ktoś z Was sie orientuje skąd i dokąd on prowadzi ?
|
Żółty, "Dookoła Wrocławia", poprowadzony przez interesujące najbliższe okolice naszego miasta, łatwy do podzielenia na kawałki z dogodnym dojazdem MPK/PKP/PKS.
Świetny na przystępne nizinne wycieczki piesze lub rowerowe, najlepiej z bardzo dobrą mapą "Okolice Wrocławia" wydawaną od zawsze przez PPWK (seria z niebieską okładką). Kupisz w każdej księgarni i -- jak sądzę po Twoim pytaniu -- nie będziesz żałował. Ja zużyłem już kilka jej wydań i zawsze będzie to moja bardzo ulubiona mapa. A szlaków w okolicy jest na niej jeszcze kilka!
Udanych wiosennych wycieczek! Marcin
|
Jaka trasa rowerem do Sobótki ?
|
"Ircys" zadał temat:
Planujemy wycieczkę rowerową do Sobótki. trasę rodzinną, głownie dzieci już od l.7 ok. 20 osób (łącznie z dorosłymi)
|
Moje myśli w biegu, kolejność przypadkowa, może choć jedna się przyda Tobie lub komuś:
Jest co najmniej jeden szlak turystyczny znakowany do Sobótki. Drogowskazy z mapką widywałem przy lodowisku na Spiskiej i na Muchoborze Wielkim na wysokości kościoła. Na mapach okolic Wrocławia też był zawsze pokazywany.
Przy ww. składzie stoi pred Tobą spore wyzwanie! Studiuj mapy, starannie dobierz punkt startu we Wrocławiu, przed samą imprezą koniecznie wypróbuj / doszlifuj wybraną trasę w mniejszym gronie - moim zdaniem warto znaleźć na to czas.
Dotarcie do znanej Sobótki będzie dla dzieci satysfakcjonującym celem samo w sobie, ale sens wyprawy warto uzupełnić zaliczając też atrakcje bycia tam. No ale tak myślę, że nie wracacie na rowerach tego samego dnia, tylko nocujecie i zaliczacie chociaż spacer na jaką Wieżycę :-)
Poszukaj trochę w googlach i na grupach, a potem zadaj ten temat na grupę pl.rec.rowery. Na pewno warto.
A gdy się już uda (świetnie lub nieźle), napisz relację tu na grupie!
No to powodzenia!
|
Wyjazd - Sobótka - Co i jak?
|
kermeet (2005-04-15 12:08):
A może ktoś ma jakieś sprawdzone, warte przejścia szlaki turystyczne w tamtych okolicach? Chciałem wejść na Ślężę, ale pewnie dróg jest kilka.
|
Wejdź czerwonym szlakiem z Sobótki na Ślężę przez Wieżycę (może wieża będzie otwarta). Na szczycie masz schronisko i kolejną wieżę widokową - za nią zejdź niebieskim szlakiem (można się zdziwić, jak bardzo "górska" jest ta droga mimo niewielkiej wysokości bezwzględnej) do Przełęczy Tąpadła, a stamtąd np. czarnym wokół góry. Zaopatrz się w mapę wyd. PPWK albo Plan przed wyjazdem.
MWK
|
skanowanie dużego formatu
| |
witam,
mam do zeskanowania kilka map turystycznych - [...]
|
Witam zależy gdzie masz bliżej ul. Gwarna - mniej więcej na środku przy biurze nieruchomości ul. Wiśniowa taki czerwony budynek obok szpitala kolejowego bodajże numer 36a Reprotechnika przenieśli się z zelwerowicza gdzieś w okolice filharmoni
Pozdrawiam marek w.
|
Książ i......
|
co jest ciekawego tak w pobliżu Książa?
|
Koniecznie odwiedź STARY KSIĄŻ, o którym na typowych wycieczkach się nawet nie wspomina, a miejsce jest znakomitym uzupełnieniem po zwiedzaniu bogatego Książa. Na romantyczny spacer z żonką bywałem tam już z Wrocławia w ogóle pomijając ten "znany Książ".
Ruina zamku stoi nad urwiskiem Wąwozu Książ, po drugiej stronie "Żółtej Rzeki", a najkrótsza do niego droga z Książa jest bardzo malowniczą wąską ścieżką z tarasami nad przepaścią. Zajmuje dobre pół godziny w jedną stronę i... ostatnio pozował nam na niej do zdjęcia z około 15 metrów dorosły muflon :-)
Podąża się za znakami żółtego szlaku turystycznego, ale na miejscu warto kupić mapę "Wałbrzych i okolice" 1:12000. Zagadnij też Google o Stary Książ.
Miłej wycieczki!
|
Regulacja granicy Polski
|
Słyszał ktoś o regulacji granicy Polski w latach 50-tych XX wieku? Prawdopodobnie ZSRR zabrało wtedy Polsce parę gmin przy granicy z Ukrainą. Niegdzie niestety nie umiem znaleźć informacji na ten temat... W żadnej książce, nigdzie! Jedynie miałem kiedyś w ręce mapę Polski z tego okresu, gdzie była pokazana granica PRZED i PO regulacji. Z tego co wiem, nie zabrali nam wtedy dużo ziemi, ale zawsze coś.
pzdr- Nikodem
|
Zabrali zyzne okolice Sokala nad Bugiem (od)Dali w zamian kawalek Bieszczadow na prawym brzegu Sanu (chodzilo o zapore nad Solina). Tam tez przesiedlono ludzi z Sokala. Wiele na tym nie zyskali, chodz dzisiaj wies to ponoc nie tylko rolnictwo, ale takze turystyka... jb
|
Kto drukuje format B1?
|
Witam
Szukam drukarni, która posiada "maszynową zdolność" do wydrukowania formatu B1. Chodzi o druk map turystycznych; dodatkowo składanie.
Moge również zlecić świecenie, albo - jesli bedzie taka potrzeba, materiał dostarczę już w postaci gotowych filmów.
Zalezy mi na cenie w okolicy 1.500 zł przy 1000 egzemplarzy - tyle w tej chwili musiałbym zapłacić w jednej z drukarni, ale z pewnych powodów na razie nie chcę korzystać z ich usług;)
Pozdrawiam ECO ----- www.ekomap.pl
|
lublin-krakow-zakopane jak jechac ?
|
Użytkownik "Przemek Smoczyński"
jutro sie wybieram w ta trase i mam dylemat zy jechac przez kielce lepszymi drogami czi przebijac sie na skroty ? a moze sa gdzies jakies utrudnienia
|
?
Możesz popatrzeć na trasę proponowaną przez www.viamichelin.com .
Osobiście, omijałbym Kraków (jeśli nie musisz tam zajechać) i za Annopolem i Wisłą pojechałbym od razu do Sandomierza (Zawichost). Tak na marginesie pokazywany na mapie Michelina kawałek drogi w okolicy Ożarowa w rzeczywistości jeszcze nie istnieje i przejeżdża się przez centrum Ożarowa zaliczając w miasteczku stosunkowo nowe rondo.
A z Sandomierza dalej (jeszcze raz jedź mostem przez Wisłę wprost na południe, a nie skręć w prawo na drogę do Krakowa): Tarnobrzeg, Baranów Sandomierski, Mielec, Radomyśl Wielki, Tarnów, Bochnia, Łapczyca, Gdów, Myślenice (tu wskakujesz na 'zakopiankę') i dalej wzdłuż trasy zakopiańskiej.
Trasa ma wiele walorów turystycznych - ale to temat na inną grupę dyskusyjną.
emer
|
powroty...powroty...
|
Kiedys sie tam wpakowalem, bez znajomosci terenu dokladnej mapy ;). Ladne widoki, kocie lby i troche polnej drogi, az wyjechalem gdzies w okolicach Pruszkowa ;).
|
Patrz na szlaki turystyczne - od Palmir jedź za znakami niebieskimi (ową szutrową drogą) i po kilku kilometrach dojedziesz do asfaltu w Truskawiu :))
|
Koleje lesne
|
13. Kolej lesna Kielce - 600mm (59km) 14. Kolej lesna Zagnansk - 600mm (69km) stacje styczne: Zagnansk, Suchedniow
Czy ktoś wie, która z tych kolejek docierała w okolice Świętej Katarzyny? Czy gdzieś są może jakieś materiały na jej temat lub mapki? Czy ktoś ma arkusz "Bodzentyn" WIGowskiej "setki"?
|
Zagnańska. Wyżej w wątku zapodałem linka do mapy częściowo ukazującej kolejkę zagnańską (z orientacyjnym kilometrażem od Zagnańska). Dawnym torowiskiem od Świętej Katarzyny przebiega szlak turystyczny w kierunku Bodzentyna. Przed łąkami Czarnej Wody dochodzimy do prostopadle biegnącej "magistrali" Zagnańsk - Św. Krzyż. A szlak idzie dalej prosto.
|
Garnki Kocha
|
Zobaczyć Kochy? Ile chcesz zobaczyć - 10, 50, 100? Polecam zwłaszcza okolice Szczytna (ale i np. Jerutek czy Karwicy Maz.)! Idąc okopami co kilkanaście metrów natrafiasz na coraz to inne kombinacje i połączenia Kochów. Są tam tego dziesiątki, a do tego dobrze widoczny układ okopów. Na pasach OKH z mapy Rawskiego również je znajdziesz, ale głównie na południu Polski. Na pasach "a" i "b" częściej budowano klasyczne Ringstandy, a i obszar rolniczo wykorzystywany jest już zwykle ogołocony z Kochów. Dalsze pasy to również Rs-y, a np. na "c" nie znajdziesz praktycznie nic prócz polówki... Na Olsztyneckiej (od Witramowa na wschód) i Szczycieńskiej znajdziesz tego setki. Podobnie jak na GRU czy umocnieniach granicznych - choć tu brakuje sporo elementów (gospodarka turystyczna i rolnictwo).
|
Mapy sztabowe Polski
| |
idnetyczne jak te mapy sztabowe, byly drukowane jako kolorowe "mapy topograficzne" mam gdzies jeszcze resztki takiej. Ale osobiscie kiedys ( kupe lat temu) kupilem mape turystyczna moich okolic i zekl bym dokladniejsza od tej topograficznej - niestety mapa sie rwie ze starosci , a takowej juz nie ma po ksiegarniach bo szukalem.
|
Trasy wypraw ENDURO na GPS
|
witam ja latam na 60csx w okolicach Piaseczna i też mam ślady na stronach www.ump.waw.pl oraz www.gpsmaniak.pl można wczytać mapy polski - drogowe lub mapy topograficzne ze szlakami turystycznymi ( pokazuje np. czerwony itp ) ja wszystkie ślady przerabiam wlasnie na szlaki lepiej to wygląda na mapie :)
tak mam zamocowane : http://www.drukftp.com/Forum/satelita.jpg
|
Miejsca postojowe.
|
Z jednej strony zgoda, z drugiej nie. Tego typu miejsca powinny powstawać w węzłach szlaków, lub w szczytach typowej pętli trasy, ale powiedzmy że w miejscach bardzo łatwo dostępnych również dla innych turystów, czyli nie rowerowe, ale ogólne z dodatkowymi stojakami dla rowerzystów.
Na Jurze szlaki są specyficzne i jeszcze mało jest takich 20-30km dla mieszczuchów - pewnym problemem jest podłoże i coraz mniejsza ilość utwardzonych dróg z małym nasileniem ruchu. Do tego mamy już i tak gęstą sieć szlaków wszelkiego rodzaju i dodawanie kolejnych chyba nie jest dobrym rozwiązaniem?
Ja bym poszedł raczej w stronę idealnego opracowania istniejących szlaków połączonych z uzupełnieniem drogowych tablic informacyjnych (z tym jest coraz lepiej) i propozycji łączenia/modyfikowania wycieczek w oparciu o obecną infrastrukturę. Wymagało by to zamieszczenia tego typu danych w internecie (ścisła współpraca organizacji, samorządów, hobbystów - tak aby informacje były kompletne, mam nawet pewien pomysł w tym zakresie) i opracowania bezpłatnych broszur informacyjnych w stylu wydanych przez PPJ np. propozycje wycieczek w okolicach Złotego Potoku, czy innego Ogrodzieńca. Chodzi o to by nie paskudzić terenu kolejnymi znaczkami/tablicami i wymusić na turystach minimum inwencji - zakup (a coraz częściej nawet nie trzeba kupować) mapy i pobranie kilku darmowych broszur to chyba nie jest za duże wyzwanie...
|
Dziś w Glińskich Górach
|
| I dajesz pretekst do czepiania się (..) bezkompromisowo obnażyłeś moje pseudointeligenckie jątrzenie | Zrobiłem to celowo będąc pewnym w 100%, że nie wytrzymasz i się uczepisz. Otóż doskonale wiem, że na tych dawnych mapach są błędy, że są one nieprecyzyjne, co widać wyraźnie i - co wypada wiedzieć - było typowe dla map turystycznych wydawanych w czasach PRL-u. Jednak mapy te dowodzą niezbicie, że nazwa Czarcia Góra nie jest - jak stwierdziłeś - jakąś "nietypową"nazwą, a jest starą nazwą miejscową wzniesienia w okolicy wsi Zachodzko i jednocześnie najwyższego punktu wysokościowego bolewickich lasów.
|
Coś dla miłośników Karpat Wschodnich
|
| Ja bym próbował lokalne punkty informacji turystycznej, może urząd gminy |
Zdecydowanie wolałbym mieć mapę, tym bardziej jeśli to jest dobra mapa, zanim dotrę w interesującą mnie okolicę. Z moich doświadczeń wynika, że na miejscu najczęściej dostępne są jedynie jakieś mocno nieudane badziewia uzdajane za środki z dotacji.
|
Coś dla miłośników Karpat Wschodnich
|
I jest. To znakomity "produkt reklamowy". Podoba mi się slogan, który znalazł się na owej mapie: na szlaku miodu, wina i bursztynu. "Bieszczady zapraszają w okolice Baligrodu Mapa turystyczna" Wojtka Krukara w skali 1:25 000 powinna znaleźć się w biblioteczce każdego beskidzkiego łazika. Ozdobą mapy są zdjęcia Edwarda Marszałka. Mam jednak kilka bardzo krytycznych uwag do Autora jeżeli chodzi o część historyczną. Chodzi mi "Walki w Bieszczadach". Moim zdaniem konflikt ukraińsko-polski został przedstawiony tendencyjnie, proukraińsko.
|
Coś dla miłośników Karpat Wschodnich
|
Dość dużo ostatnio rozmawiamy o mapach i bobrach. Czas połączyć owe tematy. Przede mną leży wyjątkowo starannie wydana przez Ruthenus mapa Wojtka Krukara "Kotlina Uherczańska i okolice Ekomuzeum W krainie bobrów" 1:25 000. Na okładce znajduje się piękne zdjęcie Jaśka Joniaka przedstawiające zaporę w Myczkowcach. Sądzę, że nie muszę Wam przedstawiać Autora i jego dorobku. Na szczególną uwagę zasługuje część turystyczna mapy. Jest to taka mini monografia poświęcona Kotlinie Uherczańskiej opracowana przez Kolegów ze Stowarzyszenia przewodników "Karpaty" :Stanisława Orłowskiego i Wojciecha Orłowskiego. Pomiędzy informacje o atrakcjach turystycznych wpleciono liczne zdjęcia. Gdybym musiała wybrać najłatniejszą i najciekawszą mapę z mojej kolekcji to wskazałabym ta tę. Jak można ją zdobyć? Kilka sztuk dostałam w UG w Olszanicy. Sądzę, że także można ją otrzymać od Autorów szlaku ekomuzeum czyli od Kolegów ze Stowarzyszenia. Na mapie podano stronę www.eko.uhercemineralne.pl ale link nie działa.
|
Bieszczady ...
|
Tras rowerowych w okolicach Cisnej,Baligrodu, dolinkach Wetlinki, czy Solinki itpitd można znaleźć sporo. Trasy możesz opracować sam, na podstawie mapy turystycznej. http://www.bieszczady.pl/?catID=241
A jazda po górach różni się od tej po nizinach tylko tym, że czasem trza jechać pod górę,a czasem z góry - pedałujesz jednak tak samo
Pozdrawiam:)
|
wydzielone: ExpressMap -Atlas Gór Polski, mapa Bieszczadów
|
Ponoć do trzech razy sztuka. 1. Nie mam przed sobą atlasu więc nie jestem w stanie podać Ci konktertów tzn. zacytować fr tekstu i podać zastrzeżenia jeżeli chodzi o mapy. 2. Mam ampę przed sobą wydaną w 2003 r. Co o niej sądzę? Zalety: -czytelna, taka mapa dla początkujacego turysty, który sporadycznie chodzi po górach, -laminowana -poprawnie naniesione szlaki i czasy przejść
Mapę tę pod względem merytorycznym podzieliłabym na dwie części: teren BdPN i reszta. Do cżęści parkowej nie mam większych zastrzeżeń. Konsultował ją Franio Adamczyk, a to jest mistrz nad mistrze. Poza BdPN są bardzo liczne błędy. - liczne błędy w naniesieniu sieci drogowej, szczególnie w okolicy Chryszczatej i w worku bieszczadzkim, - mapa w żadnym wypadku nie nadaje się do chaszczowania, gdyż nie naniesiono na nią licznych dróżek, ścieżek, a jeżeli chodzi o przebieg naniesionych to także można mieć zastrzeżenia, - bardzo uboga treść krajoznawcza, nie uwzględniono bardzo wielu atrakcji tyrystycznych, - błędy w rozmieszczeniu atrakcji turystycznych.
-
|
wydzielone: ExpressMap -Atlas Gór Polski, mapa Bieszczadów
|
No cóż, też jestem ciekaw odpowiedzi Lucyny.
Szczególnie zastanawia mnie:
1. Jakie są na niej "liczne błędy w naniesieniu sieci drogowej w okolicy Chryszczatej"?
2. Co do chaszczowania, to która mapa w skali 1:65k nada się do chaszczowania? Zreszta sama napisałaś, że to mapa dla "początkującego" turysty, więc nie takiego, który planuje chaszczowanie;)
3. Których to "wielu atrakcji turystycznych" nie uwzględniono?
4. Jakie są tam "błędy w rozmieszczeniu atrakcji turystycznych"?
|
Zagubieni turyści w Kuźnicach
|
| To ja kurde napisałem,nie można ,psiakrem napisać postu dłuższego ,niż 10 liter ,by cię nie wylogowało |
Ten problem także mnie dotyczył. Rozwiązałam go prościutko. Zalogowałam się tak aby komputer ciągle pamiętał o mnie. Ponad to piszę kilka zdań, wysłyłam. Następnie wchodzę w edycję i piszę dłuższy post. Przy okazji sprawdzam błędy.
Jeżeli zaś chodzi o kuźnicki problem to on raczej nie dotyczy turystów lecz wizytantów. Ludzi, którzy nie mają dużego lub wcale nie posiadają doświadczenia górskiego. Raczej nie kupią mapy. Wolą te kilka złotych stracić przy piwnym stoliku. Przyjechali do Zakopanego, bo tak wypada, może nawet lubią góry. Widzą szczyty, widzą ludzi spieszących na szlaki więc idą kierujac się owczym pędem. To dla nich samorządowcy powinni przygotować wszelkie ułatwienia. Przecież okolica żyje z turystyki. Ludzie za to płacą więc powinni dostać max informacji i to podanej na talerzu.
|
Nizinne szlaki turystyczne
|
| I z Bóbrki, przez nieczynny kamieniołom prowadzi szlak do .... no właśnie bez mapy ani rusz, nie pamiętam nazwy tej miejscowości, ale na pewno na "O". |
Hm - Ago - z Bóbrki, to szlaku nijakiego do nikąd nie ma, jak znam te strony (a znam ) Jedyne na "O" w okolicy to Orelec. Chyba, że jakowaś ścieżka dydaktyczna tamże pociągnięta została. Kamieniołom jest i owszem urokliwy nawet przy drodze do Myczkowców. I cieszy mnie wielce, że temat Bóbrki ujęłaś w nizinnych szlakach turystycznych, bo te okolice to już nie Bieszczady, tylko pogórze tychże. Hej jasne sokoły jak mawia Pietrek Ostrowski.
|
Czy można chodzić ścieżkami?
|
Naprawde nie rozumiem, skad przyszly Ci takie pytania do glowy mlody czlowieku. Czy Ty aby kiedykolwiek byles w jakichs gorach (Jush nie wspominajac o Tatrach). Proponuje rady Krzysztofa wziac sobie do serca. Pospaceruj moze najpierw po czyms lagodniejszym (tyle pieknych gor mamy w Polsce: Beskidy, Sudety, Bieszczady, G.Świętokrzyskie ..), później przeprowadź się w Tatry w okolicach sierpnia, września, przejdź samodzielnie jakiś znakowany szlak, zdobądź z czasem coś poważniejszego. Jeśli dokonasz powyższych kroków i mimo to będzie Cie ciągnęło na "dziewicze" ścieżki, zapraszam na kurs tatrzański. Ścieżki znajdujące się na Twojej mapie mogą być oznaczeniem jakiejś ciągnącej się grani albo koryta rzeki (w dolnych partiach), skonfrontuj to może z legendą. Tatry z założenia są dla doświadczonych turystów i w celu zaaplikowania sobie poważniejszej dawki adrenaliny nie jest konieczne zbaczanie ze znakowanych szlaków, uwierz nam
Do kanonu lektur tatrzańskich dorzuć w bibliotece także "Dramaty Tatrzańskie" lub "Wołanie w Górach" Michała Jagiełło, poczytaj i dopiero się zastanów nad tym co napisałeś, ok
Pozdrawiam
|
Norwegia - TRØNDELAG
|
Hej!
Szukam aktualnych informacji dotyczących rejonu TRØNDELAG w Norwegii. Szczególnie interesują mnie tańsze bazy noclegowe oraz takie kwestie jak: ubezpieczenie (czy jest obowiązkowe do wyjścia w góry, a jeśli tak to czy musi to być jakieś konkretne), kwestia bezbieczeństwa w górach, kwestii samego dojazdu do Norwegii (dokładniej do Trondheim, czy tez w okolice miasteczka Ulsberg, bo tam zakładam poczatek trasy, koniec górskiego wędrowania gdzieś w rejonie Villehamer - jak najlepiej według Was?). W końcu w sferze moich zainteresowań są szlaki turystyczne. Które sa godne polecenia? Na pewno w planach na razie mam Galdhopiggen i okolice. Wiem też mniej więcej gdzie początek a gdzie koniec trasy. No i mam mapę i jestem optymistą.
Jeśli zna ktoś jakieś ciekawe witryny internetowe (typu http://www.bergtatt.net ale po polsku/angielsku/niemiecku, nie po norwesku :-/ ) to proszę o odpowiedź. Szczególnie zalezy mi jednak na opiniach osób, które były w tym rejonie.
|
Dolomity 2008
|
Ze względu na brak danych którą drogą będziemy wchodzić na Biz Boe opis naszych planowanych tras zacznę od bardzo zagadkowej : Via ferra Gronton i Bivak Gronton. Ze względu na brak opisu w Tkaczyku zacząłem kopać w necie( na szczęście takowy jest) Okazało się że jest to mały masyw wtłoczony pomiędzy Grupę Marmolada a Pale Di San Martino. Ze względu na walory widokowe ten szlak można porównywać do Trasy Averau-Nuvolau w okolicy Cortiny. Widoki podobno zapierają dech w piesiach.Myślę że smaczu dodadzą biwak i zachód oraz wschód słońca. Szlak zaczyna się w poblizu miejscowości Morea w okolicy wjazdu kolejki na Rifugio Passo di Lusia( wybaczcie ewentualne niesciśłosci bo mapę na razie mam do du.....) W ciągu tego szlaku przemierzamy po kolei : Masyw Alpe Lusia - Le Cune (2.272 m n.p.m.). Przejście szlakiem przez przełęcz Lusia (2.055 m n.p.m.) do jeziorka de Lujia i przełęczy Lujia (2.363 m n.p.m.), gdzie zaczyna się szlak ubezpieczony - Ferrata Gronton. Ferrata prowadzi do Bivacco Gronton (2.543 m n.p.m.) i dalej szlakiem turystycznym do Cima Bocche (2.745 m n.p.m.). Zejście prowadzi przez przełęcz Juribrutto (2.381 m n.p.m.) i dalej Alta via Mariota oraz Col De Le Palue (2.267 m n.p.m.) do Passo San Pellegrino. Zakończenie szlaku jest na Passo San Pellegrino i powót do bazy stałej Jak na rozruch przepiękna moim zdaniem trasa. Niedługo dalszy opis naszych kolejnych dni.
|
Rodzinne wędrowanie
|
| Tylko uważaj żebyś nie przeholował z ciąganiem córki po gorach, co mi się chyba przytrafiło. |
Coś w tym musi być, bo i moja córka po zdobyciu małej złotej GOT w wieku 16 lat stwierdziła "a teraz będziecie chodzić sobie sami".
Miałem nadzieję, że spotka młodzieńca, który pociągnie ją w góry, ale nic z tego. Zięć ma 2 metry wzrostu i nie potrafi chodzić tempem "normalnych" ludzi. Wspólne, z nami, chodzenie go męczy. Musi ciągle przystawać, by nas nie zostawić w tyle, więc jeżdżą nad morze. Za to wnuczka chętnie bierze udział w każdej turystycznej imprezie. Nim się wycieczka skończy pyta "a kiedy znów pojedziemy w góry?". Może z niej będzie jakaś pociecha dla turystyki.
Córce pozostało krajoznawcze doświadczenie. Wyjeżdżając na wczasy przychodzi do mnie i prosi o pożyczenie odpowiednich map i przewodników, by przygotować swojej rodzinie program zwiedzania okolic wczasowiska. Wtedy procentuje wiedza i doświadczenie nabyte w młodości. I chwała jej za to. Moja krew!
|
Rajd na Wszystkich Świętych
|
Pozwoliłem sobie zamieścić takie info od Ani K. z PTTK KUL
"Koło PTTK nr 1 przy KUL zaprasza na Rajd na Wszystkich Świętych 1-4 listopada Góry Czerchowskie (Słowacja)
Zamierzamy wędrować przez słowacką i polską część Gór Czerchowskich. Biwakujemy (3 noclegi) w namiotach, gotujemy na ogniskach w kociołkach rano i wieczorem wodę na herbatę i zupki błyskawiczne; ew. w trakcie dnia wodę na herbatę na kuchenkach gazowych. Dojeżdżamy samochodami w okolice Tylicza - Muszynki. Koszt wyjazdu zależy od liczby chętnych (podział kosztów eksploatacyjnych samochodów). Na rajd należy zabrać: dokumenty i pieniądze; ciepły śpiwór (najlepiej puchowy – spodziewamy się przymrozków) i karimatę; kubek, menażkę, łyżkę, nóż; kompas, mapy, latarkę (i zapasową baterię); ciepłe ubranie (w tym ubranie na zmianę – na wypadek przemoknięcia), kurtkę przeciwdeszczową, solidne turystyczne buty. Przydać się mogą kuchenki gazowe. Jedzenie: na śniadanie i kolację - herbata/kawa, zupki błyskawiczne, ew. inne wg uznania i potrzeb; na czas wędrówki – przekąski (suche owoce, batoniki, ciastka, kanapki, itp.). Spotkanie organizacyjne (obowiązkowe dla tych, którzy chcą jechać): środa, 24 października, godz. 19.00 w lokalu Koła PTTK (piwnica koło stołówki na KULu), sala 020A. Drugie spotkanie we wtorek 30 października, godz. 19.00 (będziemy na nim przydzielać sprzęt wspólny – kociołki, namioty – oraz miejsca w samochodach)."
|
Kolej wojskowa Mierzei Wiślanej
|
W tym celu zarekwirowano z nieużywanych w tym czasie bocznic Stara Kościelnica (- Pole), Boręty,Świerki Pole, Świerki Wieś,Trępnowy Pole, Brzóska -Kącik -Trępnowy ,Żuławki Północne -Jeziernik całe przęsła torów, które następnie przewieziono do Sztutowa. Tutaj,w wielkim pośpiechu saperzy Wehrmachtu wybudowali linię (prawdopodobnie na całej długości Mierzei ). Linia ta w wyniku zaciętych walk została zniszczona. W roku 1949 linia ta została odbudowana,ale tylko do Krynicy Morskiej.Mogła być odbudowana do granicy państwowej w okolicach Nowej Karczmy, ale kocepcja ta nie uzyskała aprobaty ówczesnych władz. Ponieważ była deficytowa i opłacalna w ruchu turystycznym w miesiącach letnich została jesienią roku 1953 rozebrana.Późniejsze wnioski o jej odbudowę nie doczekały się realizacji. Przebieg linii zachował się na powojennych mapach ,jak dotychczas nie udało mi się do nich dotrzeć. Jedynie jej fragmenty można obejrzec na stronie o nieco innym charakterze: www.mierzeja1945.prv.pl/ Najpierw należy kliknąć w zakładkę - 1945 ostatnie walki , a potem w linie okopów niemieckich. Uzyskamy w ten sposób fragmentaryczny obraz przebiegu linii. Lokalizacji przystanków i ładowni w czasie wojny jak i w okresie powojennym nie udało mi się ustalić. Baza Kolejowa -www.kolej.one.pl/index.php?dzial=linie&id=939&okno=przebieg również nie posiada ścisłych informacji.
|
Ktos obecny z Maków Maz. i okolice [np. Pułtusk, Przasnysz].
|
witam, jesteśmy z Wyszkowa, organizujemy praktycznie co weekend wyprawy turystyczne w okolice Wyszkowa, Pułtuska itp. Na przełomie kwietnia i maja odbędzie się wyprawa z okolic Wyszkowa szlakiem rzeki Bug aż pod wschodnią granicę Polski.
Start w piątek, zakończenie w niedzielę.
Wkrótce info i mapa na forum
tel. 790487100
|
Trasy rowerowe - Gniezno i okolice
| |
Trasy rowerowe? Zapraszam do mnie na stronę www.rowersebek.prv.pl i polecam w szczególności dział "Mapa Turystyczna". Jest tam mapka turystyczno-fotograficzna z okolicami Gniezna na której cały czas nanosze są jakieś ciekawsze miejsca do odwiedzenia (szczególnie rowerkiem)
|
skorzęcin
|
| nio i teraz pytanie co moznaby fajnego zobaczyc w okolicy zeby nauczycielka byla zadowolona a my nie specjalnie zmeczeni |
Prawdę mówiąc to nic szczególnie fajnego (na piechotę) w okolicach ośrodka nie ma. Iść trzeba w las i tyle Można zrobić pieszą wycieczkę do "Grubego Dębu", nad jezioro Powidzkie, poszukać źródeł rzeki Noteć. Może na mojej mapie fotograficzno-turystycznej znajdziesz coś ciekawego http://mapaturystyczna.xt.pl/
|
Inne obiekty k/Przesieki
|
A z kolei a propos niemieckich nazw, zauważyłem, że kilka obiektów geograficznych w Przesiece miało swoje nazwy, ale do naszych czasów nie dotrwały. AugustahĂ?he - wzniesienie (skałka?) między ul. łąkową a Doliną Czerwienia Hofeloch - obok drogi Na Wzgórzu Käsebrot - skałka-szczyt między Turystyczną a Drogą do Wodospadu BergershĂĄbel - okolice ul. Na Skałkach (czy o te skałki własnie chodzi?) Cogho Schanze - ? obok OW Szermierz i DW Marzenie Beerberg - wzniesienie z barem Pod Lipami RĂĄbezahls Tanzplatz - miejsce (skałki?) w dolinie Podgórnej niedaleko tablicy Dresslera RĂĄbezahls Backofen - koło Wodospoadu Podgórnej Lange Floss - strumień płynący z Niedźwiadków aż do Czerwienia Brotloch (na innej mapie Brodloch) - rejon ul. Turystycznej Grosshain - "kolebka" Przesieki, najstarsza jej część w okolicy Brzozowego Wzgórza i Bukowego Gaju
Ciekawe, że skała Chybotek w ogóle nie była nazwana po niemiecku.
I jeszcze wątpliwości nazewnicze: Czy Katzenstein to to samo co Dziurawa Skała (bo ta zwała się chyba Hohle Stein), czy skała w pobliżu? Na starych mapach jako Bärenstein oznaczona jest skała na lewym brzegu Podgórnej, powyżej Wodospadu. Niedźwiadki zaś to obecenie grupa skalna. Czy nazwa niemiecka odnosiła się do skałek czy jedenj konkretnej (stąd forma l. pojedynczej stein, a nie steine)
I jeszcze jedno pytanie: Przy głównej drodze, naprzeciwko (obok?) Złotego Widoku I (dawniej MarthashĂ?he) stała zaznaczana na mapach "tablica orientacyjna". Ktoś coś wie na ten temat?
|
Mio p550 co potrafi?
|
Od ponad miesiaca mam Mio350 a to prawie to samo co 550 tyle ze bez WiFi (kupilem go glownie ze wzgledu na wbudowany modul i antene GPS). Na pare pytan moge Ci odpowiedziec :)
1.Co zawiera pakiet office?
|
Word, Excel, Outlook
2.Czy można na nim przeglądać strony www (wykorzystując komunikacje WIFI)?
|
Tak, jesli masz sygnal. Ja w okolicy nie mam nigdzie WiFi wiec uzywam irydy i tel.kom.
3.Odbierać wysyłąć e-maile, i.t.p.?
|
oczywiscie
4.Czy można importowac, przeglądać zdjęcia (komunikacja bluetooth -- aparat)
|
tego nie wiem
5.Czy jest mozliwosc zainstalowania jakiegoś komunikatora (tlen,gg,itp)
|
tak, sa specjalne wersje
6.Jakie dodatkowe oprogramowanie mozna zainstalować?
|
kazde przeznaczone dla PPC
7.Jakie obsługuje programy/mapyGPS dostępne na rynku?
|
AutoMapa, Russa, Ozi Explorer, Destinator, TomTom... jest tego troche :) sam uzywam pierwszych czterech. A co do map to mozesz praktycznie wykozystac wszystkie rowniez te z garmin'a. Mozna tez wykozystywac mapy bitmapowe (skanujesz, skalujesz i do OZI)
8.Interesuje mnie mapa europy (Dania,Niemcy,Austria,Francja) i dokładna mapa Polski + mapa miast GOP oraz Berlin, Kopenhaga. Jakie mapy proponujecie (najlepiej wersja językowa polska i polskie komunikaty głosowe)?
|
Po kraju poruszam sie z AutoMapa, poza granicami Destinator a turystycznie (pieszo) OZI Explorer i GIS Russa, ale to tylko IMHO.
|
Kolejowa Wielkopolska i Lubuskie
|
Witam!
Weekend spędziłem w Wielkopolsce i Lubuskim i co rzuciło mi się w oczy to dziesiątki zamkniętych malowniczych stacyjek i kilometry porośniętych torów...
Czy gdzieś istnieje coś na miarę opisu węzła żagańskiego (Diesel Eldorado czy jakoś tak się to zwało?), ale poświęcone okolicom Skwierzyny, Miedzyrzecza i Międzychodu (mapy, historia rozwoju a potem upadku, dokumentacja fotograficzna)?
Czy poza Krzywieńską Koleją Drezynową istnieją inne temu podobne inicjatywy MK i pokrewne?
Czy jacyś zapaleni drezyniarze wąskotorowi kombinowali może coś w temacie kolejki w podziemiach MRU? Specem od wąskotorówek nie jestem, ale 600mm (jak twierdził przewodnik), brzmi znajomo, a przejażdżka po tunelach mogła by być niezłą frajdą... Stan torów określiłbym jako dobry (tor wydaje się być równy, tam gdzie jest nie widziałam ubytków, bo zabetonowany; na 100% trzeba oczyścić rowki, w kilku miejscach posprzątać po poszukiwaczach skarbów, którzy spowodowali obrywy i przysypanie torowiska warstwą piasku...), rozjazdy w rejonie pętli Boryszyńskiej z grubsza kompletne (są iglice, gorzej z cięgłami i mechanizmami dociskowymi), zwykle zasypane gruzem i pyłem, rzadziej odłączone napędy lub wymagające napraw... Jedyny problem, to stargać drezynę na dół... Nie wiem, jakie może być w tym temacie nastawienie ludzi organizujących wycieczki po MRU, ale mogła by to być niezła atrakcja turystyczna, zwłaszcza po rozreklamowaniu - gdy na zewnątrz 38 stopni w cieniu bądź leje, +12 i dach nad głową w tunelach jest poważnym atutem - niestety, koło Kaławy nawet jest jakiś ruch, o Boryszynie wiedzą głównie wtajemniczeni, dwa drogowskazy to stanowczo za mało, ale to NTG...
To tyle na gorąco, po dwudniowym wypoczynku :)
Pozdrawiam Wojtek
PS: Gdyby jacyś MK wpadli na pomysł imprezy na podziemnych torowiskach - proszę o cynk, chętnie przyłączę się w miarę moich możliwości do organizacji jako siła fizyczna - sam ze względu na brak armat (taboru) niestety o organizacji czegokolwiek mogę zapomnieć (poza uzbieraniem 20-tu zapaleńców na całodzienną wyprawę w podziemia, ale to znów NTG) :(
|
Mazury - kilka pytań
| |
Wybieram się za dwa tygodnie na Mazury i mam w związku z tym kilka pytań: 1. Czy złomy parowozów w Korszach jeszcze stoją?
|
AFAIK pozostal z pewnoscia Ty51-177 ktory mial byc wyremontowany i ustawiony tam jako pomnik. Procz niego pol roku temu widzialem jednego Ty2 (42?), ale nie wiem czy cos z niego pozostalo - wszystkie procz Ty51 mialy byc pociete i w przeciagu maja - grudnia 2000 taki los spotkal ze 20-kilka tamtejszych Ty :(
2. Co słychać w Ełku (na wąskich i normalnych)?
|
Na waskich przewozy turystyczne i towarowe utzrymywane beda do konca lipca. Co dalej - poki co nikt nie wie - formalnie od sierpnia nie bedzie komu prowadzic pociagow, bo wszyscy z odpowiednimi uprawnieniami do utzrymania trakcji i prowadzenia pociagow maja do konca lipca wypowiedzenia. Urzad Miasta podpisal deklaracje checi przejecia majatku kolejki waskotorowej i dokument ten utkwil gdzies w Warszawie, dotychczas bez odpowiedzi. (Prawdopodobnie nie ma pelnych podstaw prawnych tego typu przekazania). Szefostwo kolejki mocno sie w tej chwili zastanawia co robic, by wyeliminowac okres zamkniecia kolei miedzy koncem wypowiedzen a przejeciem kolejki przez Miasto.. Na normalnych - z ciekawszych spraw - Ol49-3 robia na miejscu remont i mozliwe, ze nawet pojedzie gdzies o wlasnych silach na probe. Nie wiem tylko jeszcze kiedy. Pojawily sie pietrusy z Czeremchy (te niebiesko-zolte - sorry, nie znam sie na oznaczeniach) obslugujace glownie ostatnio jeden sklad pociagu Bialystok-Olsztyn. To tak w ekspresowym skrocie.
4. Czy sa tam jakieś wąskotorówki przemysłowe. Na mapie 1:100000 znalazłem następujące - żwirownia w Starych Juchach
|
Ta zaznaczona na mapie nigdy nie byla i nie jest waskotorowa - funkcjonowala od konca lat 60-tych jako normalnotorowa bocznica do zwirowni. Po upadku firmy po okolo 10 latach produkcji marniala stopniowo, gdzies na poczatku lat 90-tych odcieto ja od torow stacyjnych, ale za pare lat znalazl sie ktos kto kupil fragment dawnej zwirowni z bocznica i uzyskala ona na nowo polaczenie ze swiatem. Niestety inwestycja w postaci zakladu rozlewni gazu do dzis nie ruszyla ani o krok i jedynie odbudowano nieco zniszczony nasyp i czesciowo rozkradzione tory. Co do waskotorowek w okolicy Juch to byla takowa i laczyla sie z zaznaczona zapewne na tej mapie bocznica na poludnie od miejscowosci. Zamknieta zostala najpozniej w latach 60-tych i az do lat 80 pozostal slad po niej w postaci dwoch torow w przecieciu drogi Liski-Jeziorowskie. Niestety procz kilku podstawowych informacji o tej waskotorowce nie udalo mi sie zdobyc zadnych dodatkowych danych na temat tej kolejki. Pozdrawiam
|
Przelecz Sw. Gottharda
|
Jechałeś więc słynnym "Lodowcowym Ekspresem". Rzeczywiście przecina on góra tunel Św.Gottharda w okolicy Andermatt. Według mapy istnieje nawet łącznica między północną stroną tunelu i Andermatt ale ja niestety przegapiłem je zajęty orientowaniem się na kolejnych serpentynach.
|
Dzieki naszej wymianie przypomnialem sobie troche topografie -- bylo nie bylo, parenascie lat uplynelo.
Otoz kolej Furka - Oberalb idzie gora, _nad_ oboma tunelami Sw. Gotharda (kolejowym i drogowym) i przechodzi na powierzchni przez (skadinad bardzo piekne choc turystyczne) miasteczko Andermatt. Tunel pod przelecza Furka zaczyna sie dopiero 8 km na zachod. Z Andermatt odchodzi odnoga na polnoc, ktora schodzi do miejscowosci Goeschenen, ktora to miejscowosc polozona jest u polnocnego wylotu obu tuneli pod Sw. Gothardem. Innymi slowy, ew. przesiadka z kolei normalnotorowej na kolejke Furka-Oberalb jest mozliwa na stacji w Goeschenen. Szczegoly sa dostepne na WWW tutaj:
http://www.rail-info.ch/FO/daten.en.html
Chyba jednak przesadzasz z długością tunelu - tunel Furka ma 3 km a do Brig jest dużo dalej.
|
Wg. informacji ze zrodla j.w. tunel ma 18.1 km. Rzeczywiscie przesadzilem, bo jest to tylko troche wiecej niz 1/4 dystansu z Andermatt do Brig. Po prostu zle wyliczylem czas i zauroczony Alpami w Andermatt wsiadlem za pozno do pociagu. Zanim wyjechal z tunelu, bylo juz po zachodzie slonca i nic do Brig nie widzialem. Stad rozczarowanie. Ale za to nastepnego dnia podroz nastepna waskotorowka z Brig do Zermatt wynagrodzila ten zawod z nadmiarem.
Wzajemnie, Jurek K.
|
Somonino 99 - z kamerą wśród krów
|
Powiem tak , s-f malo realne. Koszty budowy takiego tunelu sa ogromne
|
Na tym artykule co wyzej podaje sie zdaje sie 100mln zlotych
i mowiac szczerze plany sa realizacji nie nalezy sie szybko spodziewac.
|
gadac to gadaja od 3 lat juz, teraz o dziwo miasto chce wydzierzawic 100ha w zamian za inwestycje w tunel, mysle ze maja szanse przy zalozeniu ze uda sie sciagnac ludzi z obu stron granicy a kolej/tunel w ogole to podstawa.
Zensownosc puszczenie nim pociagow jest raczej niewielka.
|
Hmmm, nawet przy zalozeniu puszczenia nim pociagow wzdluz wybrzeza z Niemcami? Taki pociag turystyczny do Wolgastu? Z jednej strony pociagi polskie, z drugiej RB w kierunku Niemiec... Echhh marzenia
No i co po wyjezdzie ktoredy mialyby przebiegac do granicy??
|
Jak na moj gust polecialoby to wzdluz nastepujacych ulic (tylko mape zaladuje): Wzdluz Nowokarsiborskiej, do Grunwaldzkiej, tam przejazd, przez las na Os. Zachodnim, przejazd przez Szkolna miedzy Markiewicza i Slaska i potem wzdluz Slaskiej/Bydgoskiej do Swidnego Lasu (Moznaby dworzec gdzies w okolicach Bydgoskiej zeby autobusy moc tam podstawiac). Ew. druga metoda pobudowac przejazd gdzies przy przeprawie i puscic calosc poludniem, przez ogrodki dzialkowe (tam nie ma zadnych zabudowan).
Jak na razie oczywiscie zadnych konkretow to i komunikatow prasowych nie ma. IMHO tunel bylby potrzeby i ciekawy
|
Yhm, i wydaje sie ze swinoujscie chce koniecznie zrobic chociaz czesc driogowa... jesli klimat sie utrzyma, to byc moze da sie dojechac wozem w 2003 roku. A jesli dorobia kolej... Hmm, moze wtedy bedzie wiecej chetnych :)
Pozdrawiam, Gloom
PS.Za planem przemawiaja takze wypadki co sie zdarzaja na tych promach... Niewiele ich bylo (ja slyszalem o dwoch), ale ktoz nie zareczy ze jednym z nastepnych "nielicznych" nie bedziemy my, albo np. autobus z 40 osobami...
|
Mapa Chojnowskiego Parku Krajobrazowego
|
Czy dostępna jest jakaś mapa turystyczna tych okolic (1:50 000, 1:100 000) i gdzie w Warszawie mógłbym ją kupić?
|
W podziemiach przy Dworcu Centralnym jest ksiegarnia z mnostwem map. Tam kupisz na pewno.
MJ
|
Sprawdzenie danych w STSPlusie
|
: Dane miejsca obserwacji wystarczy podac z dokladnoscia do 2 miejsc : po przecinku, a wiec mozna je odczytac z wystarczajaca dokladnoscia : z atlasu geograficznego lub samochodowego. : : Taaa. Sprawdzalem w atlasie i co sie okazuje. Ze konin lezy pomiedzy 17 i 18 : poludniekiem :)) (nic dokladniejszego nie ma). : Co do rownoleznikow to dokladnosc byla zedu 5 stopni ;(( : Nie mowiac juz o wysokosci (aurat w altasie wszedzie byly punkty : wysokosciowe zanzaczone tylko nie w okolicach Konina ;(( : : No ale dobra. Z szerokosciami to sobie jakos poradzilem - popatrzylem na : mape w atlasie i w STSie i metoda prob i bledow ustawilem. : : Tylko chodzi mi jeszcze o ta wysokosc. Czy 150 m jest choc troche zblizone : do prawdziwej wysokosci?? : : : PEYN : Witam! No Bo widze ze kolega zle zaral sie do pracy! Po mailu o temacie "glupie pytanie" (nie uwazam bynajmniej by bylo glupie!) widze ze kolega, albo jeszcze nie mial, albo nie uwazal, albo nie bylo go na lekcjach PO w pierwszej klasie LO. (Wybaczam:) Tam uczylismy sie co to jest azymut (nawet stosowalismy w praktyce:) Ale do rzeczy! Kolega widze nie slyszal o tzw. sztabowkach. Sa to powszechnie dostepne (najlatwiej to zapytac o nie w najblizszym Automobilklubie lub popytac w ksiegarniach) mapy sporzadzone na podstawie dokladnych map wojskowych (w ostatniej edycji ze spora iloscia informacji turystycznych)o skali 1:100.000 (1cm=1km:). Niestety nie ma juz na rynku map w wiekszej skali(cholera ruski kiedys sprzedawali na targowisku, ale sie spoznilem o jakies kilka lat:), podobno sa osiagalne gdzies w Wa-wie. Na sztabowkach sa informacje o dlugosi i szerokosci s dokladnoscia do 2 (?-chyba:) MINUT i o wysokoscia z dokladnoscia do 10m:) Szczerze polecam nabycie! Przynajmniej wlasneej miesciny:) Zawsze do uslug:)
|
CHORWACJA - czesc 1 dla pl.misc.kolej
|
Witam ponownie,
to nie jest wojskowa mapa ! nie ma zaznaczonych pozycji geograficznych, jak i również danych o kwadratach ponad to, charakterystyczne punkty, np linie kolejowe nie sa oznaczone wg. wojskowej konwencji
|
Wojskowe Zaklady Kartograficzne wydaja takze mapy turystyczne, na przyklad "Zalej Sulejowski", 1:50.000.
Istotnie jednak, mapa pokazana na tej stronie to mapa PPWK 'Okolice Sulejowa i Spały", pierwsze wydanie 1981/82. Z praktycznego punktu widzenia jeszcze gorzej: PPWK zawsze sciga zlodziei, sadze, ze wydawca tej strony - jesli nie zdejmie jej do poniedzialku - moze juz odkladac 10.000 zł na ugode + koszty sadowe.
to zwykła mapa Okolic Sulejowa na której na 100 % nie widnieje tekst - 'kopiowanie w całości lub we fragmentach ... zabronione'
|
Udajesz noworodka, czy naprawde nie rozumiesz?
Z punktu widzenia prawa autorskiego znaczenie mialby jedynie napis "Niniejszym autor przekazuje tresc tej mapy na dobro publiczne i zrzeka sie wszelkich praw wynikajacych z parawa autorskiego" lub "niniejszym autor udziela wszystkich zainteresowanym licenji zezwalającej na swobodne kopiowanie i modyfikowanie na zasadach np. General Public Licence, wlączając w to publikację w internecie" (z punktu widzenia polskiego prawa licencja generalna nie wystarcza, potrzebne jest jawne wymienienie odpowiedniego pola eksploatacji).
Kazda praca tworcza, a mapy sa wymienione w prawie autorskim na rowni z muzyka, ksiazkami i filmami, podlega ochronie niezaleznie od tego, czy sa na niej wymienione jakies zastrzezenia. Dla drobnych przekroczen kara ustawowa wynosi trzykrotnosc rynkowej ceny odpowiednich praw - a PPWK ustalila sobie bardzo wysoki cennik za publikacje w internecie, proporcjonalnie do liczby potencjalnych uzytkownikow.
Pozdrawiam
Władek
|
Praca dyplomowa - kilka pytań
|
Witam,
Temat mojego posta jest związany z kartografią, ale nie znalazłem grupy
Wyślę to pewnie też na pl.sci.geodezja. Mam nadzieję, że ktoś będzie w stanie mi pomóc ;-)
Sprawa wygląda tak, że właśnie piszę pracę dyplomową (PW, GiK, spec. Kartografia i Systemy Informacji Geograficznej). Temat mojej pracy brzmi następująco:
"Opracowanie kartograficzne szlaków dla turystyki pieszej okolic uzdrowiska Duszniki Zdrój"
Konkretnie mam zamiar wykonać coś na kształt przewodnika dla turystów, w skład którego wchodzić będzie krótka informacja o samych Dusznikach, mapa opracowywanych tras (4 trasy - każda prowadzi znakowanymi szlakami
profile wysokościowe opracowywanych tras oraz prosty plan Dusznik.
I teraz mam kilka pytań:
1) W jakim programie najlepiej wykonać profile wysokościowe? Mam już wszystkie dane w pliku Excela i teraz muszę wczytać je do jakiegoś programu. Program musi zatem umożliwiać wczytanie danych z pliku (z tym akurat problemu raczej nie będzie) oraz dalszą obróbkę - dodawanie sygnatur, wypełnień, zaznaczanie różnych elementów, które na takim profilu wysokościowym powinny się znaleźć. Myślałem, żeby zrobić to w Corelu, bo nic innego do głowy mi nie przychodzi. Ale może są jakieś programy, które bedą lepiej nadawały się do tego celu?
2) Z jakich materiałów źródłowych skorzystać w celu stworzenia planu Dusznik? Plan ma być dość prosty - chodzi tylko o to, aby przy jego pomocy można było trafić od dworca PKP i głównej szosy na rynek, gdzie rozpoczynają się i kończą opracowywane trasy.
3) W jakim programie poskładać to wszystko do kupy? Tzn. jak już zrobię mapkę z trasami, profile wysokościowe, plan i przygotuję informacje o Dusznikach chciałbym to jakoś złożyć do kupy i rozplanować na kilku stronach do druku.
Z góry dziekuję za wszystkie odpowiedzi.
|
Jak się ma potok do mapy?
| |
Może ktoś podejmie temat, a może nikt. Czy przebieg danej linii (połączenia) można wiarygodnie ustalić w oparciu o mapę/plan danego rejonu? Czy patrząc wyłącznie na ów arkusz (załóżmy, że relatywnie dokładny) da się ze stosunkowo dużym prawdopodobieństwem określić więźbę (i relacje), częstotliwość, typ taboru, itp.? Jak bardzo można się przejechać na takm sposobie planowania?
|
Bardzo, a nawet jeszcze bardziej. Nie sprecyzowałeś o jaka mapę ci chodzi, ale zakładam że piszesz o zwykłym planie kupionym w kiosku. Taka mapa nie oddaje struktury zaludnienia dzielnic i osiedli, a nawet wysokości i charakteru zabudowy. Z dużą dozą prawdopodobieństwa jednak można wychwycić potoki między osiedlami a centrami administracyjnymi i handlowymi.
W szczególności jak bardzo można się przejechać na tym, że "skąd tam tyle ludzi - przecież na mapie wkoło las i pole"(?), czy też napotkanie takich sytuacji jest z założenia wątpliwe?
|
Ale w lesie może być ładne jezioro, nad które latem w weekendy przyjeżdżają tysiące ludzi, jesienią mogą być grzyby i jagody, i to jest temat dla linii komunikacyjnych o turystycznym charakterze. Rekreacja jest tak samo dobrym sposobem spędzania czasu jak zakupy. Tyle że zależnym od pogody. Trudno więc wiedzieć z góry, czy postawić tu pociąg na 500 osób, czy taksówkę na 4...
Czy w Polsce można wskazać jakieś połączenia, których istnieniu (i popularności) przeczy właśnie ta "papierowa podkładka" (a nawet pomińmy ją - odwzorowane na niej realia) lub odwrotnie: w okolicy tony zabudowy, obiektów przemysłowych, handlowych, itp. a środki transportu zbiorowego świecą w tym rejonie pustkami (bądź jako zbędne nie ma tam ich wcale)?
|
W regionach dotkniętych strukturalnym bezrobociem tak się zdarza, tyle że wówczas tony zabudowy przemysłowej na mapie to w rzeczywistości walące sie ruiny, w których grasują gangi złomiarzy. Cały GOP tak wygląda obecnie - na mapie pozostały dziesiątki, jak nie setki punktów, które jeszcze kilkanaście lat temu generowały ogromne potoki, szczególnie szczytowe.
Szczególnie jednak interesują mnie przykłady tłumów podróżnych przez urbanistyczne pustynie oraz inne tego typu zaprzeczenia, właściwie w każdej trakcji.
|
Abstrakcja. Taka sytuacja ma miejsce tylko w sytuacji, gdy droga między dwoma ośrodakmi generującymi ruch przebiega przez pustynię.
JH
|
7 tras zamieszczonych w foderze JOT
|
Jesienią 2008r. ukazał się folder Jurajskiej Organizacji Turystycznej - http://forumjurajskie.pl/viewtopic.php?p=21573
Poniżej linki z "w miarę" dokładnym opisem wycieczek, są to trasy rekreacyjne, ze względu na potencjalne trudności nawigacyjne (skala map, brak możliwości oznakowania i/lub czytelnego opisania przebiegu) musiałem ograniczać się w ich wytyczaniu. Zresztą w założeniu miały być wycieczki krajoznawczo - rodzinne, więc ne ekstrem nie ma się co nastawiać...
Z drugiej strony można potraktować je jako szkielet, na bazie którego wspomagając się bardziej dokładną mapą (obecnie są mapy tych okolic w skali od 1:25 000), wytyczyć własną wycieczkę.
Trasa nr 1 (Olsztyn - Małusy - Mstów - Kusięta - Olsztyn) Trasa nr 2 (Złoty Potok - Ostrężnik - Julianka - Lelów - Złoty Potok) Trasa nr 3 (Mirów - Mzurów - Żarki - Góra Włodowska - Mirów) Trasa nr 4 (Pilica - Smoleń - Udórz - Otola - Pilica) Trasa nr 5 (Włodowice - Góra Zborów - Siamioszyce - Włodowice) Trasa nr 6 (Podzamcze - Giebło - Ryczów - Hutki - Podzamcze) Trasa nr 7 (Klucze -Chechło - Bydlin - Pomorzany - Klucze)
|
Krótko o serwisie rowerowym
|
Na interaktywnej mapie serwisu rowerowego prezentowane są: szczegółowe informacje o trasach rowerowych (przebiegi jak i opisy), atrakcje turystyczne oraz dodatkowe informacje m.in. Szlak Architektury Drewnianej. Serwis rowerowy bezpośrednio połączony jest z serwisem turystycznym, który w chwili obecnej posiada w swojej bazie ponad 500 atrakcji turystycznych, obiektów kulturalno-rekreacyjnych oraz infrastruktury towarzyszącej pogrupowanych w kilkunastu kategoriach tematycznych. Każdy z obiektów znajdujących się w serwisie posiada swój opis, dane kontaktowe, dodatkowo galerię zdjęć i cennik usług.
Strona główna serwisu przedstawia interaktywną mapę regionu zawierającą przebiegi tras rowerowych, opisy punktów węzłowych (miejsca wyposażone w odpowiednią infrastrukturę dla rowerzystów, z których proponuje się rozpoczęcie wycieczek rowerowych), a także propozycje tematycznych wycieczek rowerowych. Serwis pozwala użytkownikom na wybranie jednego z kilku sposobów spędzania wolnego czasu na rowerze. Rowerzystom proponowane są między innymi rowerowe spotkania z przyrodą, wycieczki śladami historii czy też wypady na piknik. Do każdego tematycznego sposobu spędzania czasu na rowerze dołączony jest poradnik dla rowerzystów zawierające między innymi opisy najciekawszych miejsc przyrodniczych, zabytków architektury czy techniki. Serwis umożliwia tematyczne wyszukiwanie i planowanie tras. Dodatkowo serwis zawiera wiele przydatnych informacji dla rowerzystów np. jak dokonać prostych napraw roweru, adresy sklepów i serwisów rowerowych, informacje o pogodzie. Zaletą prezentowanego serwisu są także kalendarium najciekawszych wydarzeń związanych z turystyką rowerową w Subregionie, forum użytkowników oraz zdjęcia z tras rowerowych.
Serwis turystyczny Subregionu Zachodniego obecnie jest jedynym serwisem gromadzącym informacje nt. tras rowerowych z całego Subregionu, informacje te są przydatne dla odwiedzających region turystów jak również dla lokalnych mieszkańców. Ta inicjatywa ma za zadanie prócz promocji Subregionu, zachęcenie mieszkańców do aktywnego wypoczynku w najbliższej okolicy, a także ukazanie przede wszystkim przyjezdnym, wielu zalet regionu. Interaktywna formuła niniejszego serwisu nie tylko ułatwia dostęp do wielu niezbędnych informacji, lecz także pozwala użytkownikom na aktywne uczestniczenie w tworzeniu bazy i promocji atrakcji regionu.
|
Coś dla miłośników Karpat Wschodnich
| |
Ja bym próbował lokalne punkty informacji turystycznej, może urząd gminy - w taki sposób zdobyłem w każdym razie całkiem fajna mapę okolic Baligrodu - też Ruthenus, też Krukar
|
Coś dla miłośników Karpat Wschodnich
|
Pora na odrobienie pańszczyzny Dziś moje ulubione okolice. Bieszczady, pogranicze polsko-ukraińskie. Słabo je znam. Byłam po stronie ukraińskiej tylko kilkanaście razy. Mimo tego są mi bliskie. Pamiętam pierwsze spotkania z tą fascynującą krainą. Kilkanaście obrazów, które głęboko zapadły mi w pamięć: Libuchora żywy skansen, kobiety piorące w rzece, świnie pasące się w lesie, przepiękna dzwonnica w Jasienicy Zamkowej, krowy pasące się na połoninach, rozpadajacy się kościół w Starej Soli z cudownymi alabastrowymi posągami, a w jego nawie dziesiątki gęsi, porozbijane piękne, dębowe meble i staruszka mówiąca bezbłędną polszczyzną; po co wyście tu przyszli, integracja w pociągu na trasie Sianki-Wołosianka, gdy zamiast podziwiać wiadukty razem z miejscowymi śpiewaliśmy przy butli samogonu: a wszysto to, bo ciebie kocham.
Przewodnik i mapa " Pogranicze polsko-ukraińskie w Bieszczadach" Andrzeja Szczerbickiego pokazuje nam te klimaty. Autor przedstawia tę nieodkrytą do końca krainę, teren Powiatu Bieszczadzkiego, Rejon Starego Samboru i Rejon Turki. Po stronie ukraińskiej czas płynie wolniej. Na szczęście. Niestety, widać symptomy wkraczania cywilizacji: stare, piękne, drewniane cerkiwie obijane saidingiem, błyszczące, srebrne, blaszane banie świątyń, brzydkie "murowanki". Mimo tego zachował się klimat bojkowskich wsi. Andrzej Szczerbicki od lat opisuje ukraińskie Bieszczady. W przewodniku przedstawia nam historię, zabytki i atrakcje turystyczne kilkunastu miejscowości. Mapa poglądowa zaś mówiąc wprost jest porażką. Nie rozumiem dlaczego samorządy drukują tego rodzaju nikomu niepotrzebne materiały. Treść turystyczna na mapie też jest ubożuchna. W jaki sposób wejść w posiadanie przewodnika. Prawdę powiedziawszy nie wiem. Nie widziałam go w polskich Bieszczadach. Być może jest w posiadaniu wydawcy czyli starostwa powiatowego w Ustrzykach Dolnych.
|
Zagubieni turyści w Kuźnicach
|
| Informacja o braku informacji turystycznej w Kuźnicach - kolejny przykład, że TPN traktuje turystykę jako dopust boży. |
Czy to aby na pewno leży w gestii TPN?
Bodajże w zeszłym roku dokonano wymiany tabliczek na szlakach, takowe są też na początku szlaków w Kuźnicach. Poza tym szlaki utrzymane są w stanie ogólnym dobrym.
Do czego zmierzam. Turyści swoje pieniądze zostawiają w większości w Zakopnem (i okolicy). Przyjeżdża się do Zakopanego, no i czasem idzie w te Tatry, z różnych powodów. Nuda, lans, a czasem i dlatego, bo ładnie z Zakopanego wyglądają. Dlaczego w takim razie to miasto Zakopane nie może, nie potrafi, nie chce, uruchomić porządnej informacji turystycznej dla swych klientów? Zagospodarować plac w Kuźnicach tak, aby turystom było lekko, łatwo i przyjemnie?
Taki punkt powinien powstać na pewno w Kuźnicach, może też w Palenicy. Tam powinno się uzyskać wszystko co do zwiedzania jest niezbędne. Zakupić mapę, przewodnik, ale też otrzymać bezpłatną mapkę poglądową czy informator. Zakupić bilety na kolejkę, bilety na wozy do Moka, także bilet wstępu do TPN!!! Załatwić rezerwacje itp.!!! Przede wszystkim jednak uzyskać rzetelną informację, w tym i dla kompletnie zielonych. Obok tego może znaleźć się i handel, dlaczego nie, "regionalia", misie-pysie i inne pamiątki, to normalne.
Po wejściu na teren TPN rolę informacyjną przejmuje oczywiście Park, ale ten ze swoich obowiązków wywiązuje się chyba nieźle, w odróżnieniu od miasta. Jeśli się nie mylę, to w 2004 roku w Tatrach ogłoszono "alarm niedźwiedziowy". Postawiono tablice informujące o zwiększonej aktywności niedźwiedzi, tak przy wejściach, jak i w miejscah, gdzie szlak zamykano. Z Przełęczy pod Kopą Kondracką niedźwiedzie bywały obserwowane, ale że tam iść nie wolno ludzie wiedzieli. Podobnie bywa z informacją lawinową.
|
Zlot mazdy miaty mile widziane
|
Tak, jak obiecywałem na spotkaniu w Ustroniu proponuję mały zlot w mojej mieścinie. Nie jest to wprawdzie żadne centrum turystyczne, ale zawsze możemy spędzić ze sobą kilka miłych chwil. Jeśli aura nam dopisze to główną atrakcją spotkania może być: http://picasaweb.google.pl/4miata/Basen Mam zgodę na biwakowanie obok basenu, będzie WC, woda i prąd. Wejście na basen całe 3 zł a ratownikiem jest mój syn krzywy. W budynku basenu bar czynny do północy. Proponuję więc zabrać sprzęt kąpielowy i zaklęcia pogodowe. Wskazane także urządzenia grillowe i namioty. Poza tym kupcie sobie korony czeskie - miała wprawdzie to być niespodzianka (na razie bez szczegółów), ale lepiej uprzedzić. Osoby planujące pojawienie się proszone są o wpisywanie się - liczę na jak największą frekwencję. Mapka dojazdowa: http://mapy.google.pl/map...z=12&iwloc=addr i jeszcze taka: http://www.viamichelin.fr...51&empriseH=618 Dla osób wybierających się z okolic Bielska proponuję trasę przez Cieszyn, Karvinę do Ostravy i dalej drogą nr 11 do Opavy i za nią drogą 57 na Krnov. Po 17 km jest wioska Uvalno i w niej skręcamy w prawo, przez tory i za 2 km jesteśmy w Branicach. Razem ok. 120-130 km, dobra, szybka trasa.
pzdr i czekam na odzew
|
Jakie są róznice między NaviExpert i Navifon i opinie o nich
|
Witam wszystkich użytkowników Navi i proszę o garść informacji i praktyczne rady. Chcę kupić odbiornk GPS i w SE k800i uruchomić nawigację NaviExpert lub Navifon Orange w którym mam abonament.Orange oferuje tylko drogie GPS'y Nokii i Motoroli z chipsetem SirfStar III- 20 kanalowe i dość czułe.Jednak w sprzedaży są również lepsze bo bardziej czułe GPS'y Pentagram PathFinder P3101 i P3105.Mają one możliwość śledzenia 32 i ponad 50 satelitów. Co prawda obecnie w "zasięgu" Polski jest możliwość śledzenia tylko kilku satelitów ale zawsze ilość satelitów może się zwiększać a tym samym i dokładność odczytu.Dodatkowym atutem jak piszą ci,którzy mieli możliwość testowania czy użytkowania GPS'ów P3101 i 3105 jest duża czułość (większa niż SirfStar III) i nie tracenie sygnału nawet w trudnych warunkach atmosferycznych i drogowych.Jednak oprócz tych niewątpliwych zalet ważna jest dokładność aktualnie uzywanej mapy i jej podobno stała i codzienna aktualizacja(ciekawe kto jest dostawcą map dla Navi?),oraz samo oprogramowanie.Ponieważ mam zamiar korzystać z nawigacji kilkanaście razy w roku w czasie dalszych wojaży lub przejazdów przez zakorkowane większe miasta( na codzień jeżdżę na pamięć) isotna jest dla mne opłacalność uruchomienia i korzystania z tej formy nawigacji.Chodzi mi o sprzeczne opinie z jakimi zetknełem się choćby na tym Forum.Czy coś się zmienia na lepsze i w nieznanej okolicy po zjechaniu z wyznaczonej trasy nie zostane skierowany "w maliny" tj. w błotnista lub piaszczystą prawie nieprzejezdną drogę lub prowadzony drogą okrężna lub czy nie spotkają mnie inne nieprzyjemne niepodzianki?Czy w mojej sytuacji warto jednak postawić na Navi czy wydać kilka złotych więcej i kupić choćby Mio C250,które ma Sirf StarIII i 3,5" wyświetlacz?Na koniec jeszcze jedno pytanie , czy Navi możę służyć do pieszej turystyki i ma opcję powrotu "po śladzię" t.zw.TracBack? Mam nadzieję,że nie zadałem zbyt wielu pytań i doczekam się szybkich i konkretnych odpowiedzi od "praktyków" tej nawigacji a może także od teoretyków którzy mnie i innym podpowiedzą jak najlepiej ustawić tę nawigację i z niej korzystać a także jakich zmian w opogramowaniu można spodziewać się w najbliższym czasie. Kończąc ten trochę przydługi post pozdrawiam i życzę wszystkim szerokiej drogi i"gumowych słupow". W końcu po wielu probach udalo mi się zamieścić ten post!
|
Mapy
|
To ja się podłączę pod wątek Czy w Katowicach i okolicach (generalnie - na Śląsku ) jest jakaś księgarnia turystyczna z mapami i przewodnikami? Wiem, że teraz wszystko jest w necie, ale ja lubię towar pomacać zanim kupię, a zasoby Empików jakoś mnie w pełni nie zadowalają...
|
Rowerem w góry
|
Witaj - mamy szczęście mieć swoje góry blisko. Karkonosze i Izerki są wspaniałe dla "kola". Wiadomo - okolice Szklarskiej z trasami i trochę w wyższych Karkonoszach. Też mi się zdarzało je zjeździć, nawet sporo lat temu, gdy nie było obowiązku jeżdżenia po wyznaczonych szlakach - np udało mi się przejechać Karkonosze od Szklarskiej do Karpacza - grzbietem. Nawet film powstał z tego dla TV. Nie wiem czy wiesz, że jako jedni z pierwszych w Karkonosze (a może i wogóle w polskie góry) wprowadzali rowery ludzie związani z istniejącą kiedyś Szkołą Górską w Karpaczu (tworzył ją Jurek Pokój). A co do wspaniałych terenów - to czeska strona Karkonoszy. Jest przewspaniale, jest też bardzo dobra czeska mapa szlaków - razem z dobrze opracowanym przewodnikiem. Szlaków jest więcej niż u nas i są ciekawsze. Tylko niestety nie są połączone z naszymi. Ja mam na to sposób - wwieźć rower wyciągiem na Kopę. Tam nie można oczywiście jeździć. A szlak czeski rozpoczyna się przy Obrzi Boudzie. Tam oczywiście można dostać się przez przejście turystyczne. Inaczej można też dojechać z dołu do Strzechy i przeprowzdzić rower przez przejście na Jantarovej Cescie. To tyle o Karkonoszach. POza nimi polecam gorąco Masyw Śnieżnika i Góry Bialskie. Szczególnie te ostatnie - z pętlami Sudeckimi. Pięknie i bezludnie. Czasami nie spotyka się nikogo przez cały dzień. Dla miłośnikó spokoju jeszcze lepsze są okolice Śnieżnika z "drugiej strony" - od Goworowa w górę. Tam nie ma zbyt wielu szklakowanych tras, ale są wspaniałe dukty leśne. Treba mieć tylko dobrą mapę. Zupełny spokój i 0 ludzi. Zdarzyło mi się w tym roku jechać tam (choć trudno to nazwać jazdą) przez 2 - 3 kilometry drogą obrośniętą z obu stron poziomkami. Nawet pies w końcu nie chciał ich jeść. POzdro - przyjemnego jeżdżenia
|
Jesienny Zlot CuCrohnowcow [JAK KTOS CHCE JECHAC - PISZCIE!]
|
Witam
Zapisy koncza sie w NIEDZIELE!
Po pierwsze Prosze o pisanie tutaj, badz mi na PW kto jest chetny na zlot CuCrohnowcow w terminie od 10 [piatek] (wieczorem) do 13 [poniedzialek] (rano) listopad 2006 (czyli 2-3 noclegi) [ zalezy kto jak sie bedze chcial urwac/dojechac ]. Glowne "atrakcje" 11 i 12 czyli Sobota i Niedziela Prosze napisac swojego nicka, ilosc osob ktore jada, sposob komunikacji [ pociag/samochod ], miasto i wojewodztwo wyjazdu i ewentualnie, przy opcji samochod - ile osob moglibyscie ze soba zabrac
Sporzadze tutaj liste osob, popatrzy sie na mape i zobaczymy gdzie wszystkim bedzie najblizej Jezeli bedzie duzo samochodow to mamy mniej problemow z dojazdem i wezlami komunikacyjnymi - jezeli przewazac beda pociagi to potrzebujemy miasta z dobrym dojazdem itd.
Po drugie Jezeli macie jakies miejsca ktore pomiescily by, liczac lekko, okolo 30 osob to wpisujcie tutaj. Ja bede robil porzadek w tym temacie
>> Miejsce exa zaproponowala gospodarstwo agroturystyczne w okolicach Torunia/Bydgoszczy. Stronka: www.agro.turystyka.pl [ sa zjecia ] Cena: 40-50zl/osoba/doba exa, moze da sie ta cene sciac troche przy takim zapelnieniu, co? Napiszcie czy chcecie jakies dodatkowe atrakcje, czy moze cale te dwa dni [ dla niektorych pewnie nieco mniej ] spedzimy razem na poznawaniu sie? Wydaje mi sie, ze przy tak malym czasie lepsza [ i tansza ] jest druga opcja. Szczegolnie, ze osoby ktorych np. nie bedzie stac zostaly by same i mniej sie pointegrujemy Jako atrakcje to moze po prostu ognisko?
Lista osob Pozwole sobie zaczac w nawiasie ilosc osob ktore moge dodatkowo zabrac.
exa, samochod (4/8), Torun/Bydgoszcz Shima, dojazd z exą, Zduńska Wola
Feniks, pociag, Warszawa, Mazowieckie hawaii, pociag, Kielce/Warszawa (?)
Szaraja, samochod (2), Łańcut - przez Kraków senior Martinez, dojazd z Szarają, Krakow
Maciek i Mamcia, samochod (0), Warszawa, Mazowieckie Zenobius, dojazd z Maćkiem i Mamcią, Warszawa, Mazowieckie Rose, dojazd z Maćkiem i Mamcią, Warszawa
Mol, samochod(2), Nakło - moze jechac przez Bydgoszcz
szatka, pociag, Gdynia
madzia, pociag, Wrocław
ranka - bez noclegu Lucek, ?, Toruń - bez noclegu
?Anita - skąd i jak ?Kajunia_14, Olsztyn. potrzebuje samochod z Olsztyn. ?szefspeed, samochod (2/4), Trójmiasto [Gdynia] ?Aleksandra12 [ moze! ], Poznan
|
Puszcza Borecka
|
Kilka uwag o Puszczy Boreckiej. Bardzo ładne miejsce i mało penetrowane przez turystów, z wyjątkiem głównych drug i okolic jeziora Gołdopiwo. 60 żubrów chodzi dziko po lesie. Są dwa gniazda bielika i jedno rybołowa. Do innych ciekawych i dość częstych ptaków należy jarząbek, muchołówka białoszyja, dzięcioł białogrzbiety, perkozek, gągoł lęgowy.
Koniecznie trzeba kupić dokładną mapę np. w Kruklankach w kiosku lub w Informacji Turystycznej, gdzie pracuje miła bardzo Pani Kasia. Warto także kupić za 10zł broszurę Spotkania z Przyrodą Puszczy Boreckiej wraz z płytą CD ze zdjęciami.
Dla osób, które będą się wybierały do Puszczy Boreckiej opis kilku ciekawych miejsc.
1 - tutaj spałem, 200m od skraju puszczy, 50m od jeziora, piękne miejsce ! 2- sąsiedztwo zachodniego skraju rezerwatu Borki jest piękne i bogate, w ciągu godziny spotkałem tam 4 gatunki dzięciołów (niestety nie zielonosiwego i zielonego, na któe polowałem), w tym białogrzibietego. Jest tam także muchołówka białoszyja oraz krzywodzioby. Duża szansa spotkania żubra ! 3 - dwa stawy w środku puszczy - gwarantowane gągoły, perkozki; częste inne kaczki, rybołów i bielik 4 - pokazowa zagroda żubrów, najlepiej odwiedzić między 19 a 20, wtedy większość tłumu się już przewali (otwarte jest od 18). Warto też stanąć przy drodze i popatrzeć nad las nad jeziorem. Raz w tym samym momencie nad lase krążyły 3 orliki, 2 trzmielojady, 1 bielik oraz bocian czarny 5 - również ciekawe jeziora przyleśne, szansa na kanię czarną 6 - piękny punkty widokowy na rezerwat Mazury (las między j. Łaźno i Szwałk Wielki), częste obserwacje bielika 7 - podobny punkt jak 5 i 6, warto dojść tam piechotą brukowaną drogą do stacji badania czystości powietrza, dobry pomysł na spacer z rodziną 8 - dość egzotycznie wyglądające chyba aż setki hektarów polan po huraganie w 2002. Szansa na dzięciły zielonosiwe i zielone. Dwie fajnie umiejscowione ambony. 9 - w tych okolicach można spotkać tropy wilków 10 - a tutaj tropy rysia
|
Mazury: kolejny spór drogowców z ekologami
|
Pisałem to ponad miesiac temu. W międzyczasie centrala GDDKiA rozpoczęła procedurę wykonania SOOŚ dla ciągu drogi nr 16. Trasa miałaby wejśc w sieć korytarzy TEN-T. Obecnie coraz bardzij podoba mi się, wariant trasy na południe od jez. Niegocin (opisany w artykule jako "po śladzie drogi wojewódzkiej Ełk - Giżycko, a potem po drodze krajowej Giżycko-Mragowo). Wydaje się, że taki przebieg byłby oddalony od obszarów Natura 2000. Nie wiem natomiast, czy nie znajdują się tam jakies inne siedliska nienaturowe, ale gdyby trzymac się maksymalnie istniejacych dróg, to można stwierdzić nawer bez inwentaryzacji przyrodniczej, że na 99% nie zdegradowałoby to środowiska. Może jedynie przejscie pod jez Niegocin. Ale... trzeba rozważyć co lepsze. Obecnie cały tranzyt jedzie przez Ruciane i Piecki, czyli wchodzi w obszar Puszczy Piskiej, co oczywiscie powoduje fragmentację obszaru. Zbudowanie dobrej drogi nr 16 zdejmie cały tranzyt z tego odcinka, a wiec wpłynie korzystnie na obszar N2000 Puszcza Piska i walory przyrodniczo- turystyczne okolic Puciane-Nida i Piecek.
Ciekawe, czy ktoś zastanawiał się kiedys lub wykonywał analizę wpływu ruchu drogowego po istniejacej drodze Pisz - Ruciane-Nida (i dalej na Piecki - Mrągowo) na stan siedlisk tego obszaru. Np. jaka jest śmiertelnosć dzikich zwierząt i jak obecny ruch wpływa na fragmentacje żerowisk dzikich zwierzat tam żyjących. A takze jak wyrzucenie ruchu z tego obszaru wpłynie na poprawę środowiska Puszczy Piskiej. Myśle, że po przeanalizowaniu tego nawet Krzysztof Worobiec stałby się zwolennikiem nowej drogi nr 16.
W załączeniu fragment mapy z Generalnego Pomiaru Ruchu z maja 2005. Cyferki pokazują wiec natezenie ruchu poza sezonem. Po 3 i pół roku można do wyników z maja 2005 dodac 10%, bo o tyle wzrosło średnie natezenie ruchu na drogach w Polsce. Zauważcie, że pomiędzy Orzyszem, a Mikołajkami ruch spada. Nie rozpływa się on jednak w powietrzu, tylko skręca albo na Giżycko, albo na Ruciane, bo obecna droga nr 16 pomiędzy Orzyszem, a Mikołajkami, to prawdziwa droga przez mękę i tylko zapaleńcy tam jadą.
Mapka jest przekręcona (północ jest na prawo), bo inaczej nie chciała mi wejsc jako załącznik
|
[Garmin] GPMapa Polska 2008.3 + GPMapa TOPO 2008 (IMG)
|
GPMapa TOPO to pierwsza w Polsce komercyjna mapa do urządzeń GARMIN GPS, przeznaczonych do turystyki pieszej i rowerowej. Jak wskazuje nazwa, GPMapa TOPO ułatwia orientację w topografii terenu użytkownikom „Outdoorowych” urządzeń GPS w Polsce.

GPMapa TOPO to połączenie dokładnej mapy Polski, znanej z produktu GPMapa przeznaczonego do nawigacji samochodowej, z danymi o ukształtowaniu terenu Polski. Ukształtowanie terenu prezentowane jest za pomocą linii poziomic (warstwic) oraz specjalnego cieniowania. Cieniowanie uplastyczniające ukształtowanie terenu znacznie ułatwia amatorom wycieczek pieszych i rowerowych orientację w terenie.
Dodatkowo GPMapa TOPO w wybranych regionach Polski takich jak: Tatry, Mazury, Kaszuby, Gorce, Jura Krakowsko-Częstochowska, Góry Świętokrzyskie, Beskidy (Niski, Sądecki, Wyspowy, Śląski, Żywiecki, Mały) , Kotlina Kłodzka oraz okolice Warszawy i Krakowa zawiera:
- 8697 km ścieżek rowerowych
- 10348 km pieszych szlaków turystycznych
GPMapa TOPO zawiera także lokalizację wszystkich stacji ratunkowych GOPR w Polsce (wraz telefonami), informacje o 5916 miejscach noclegowych (w tym 181 schronisk), 12 321 punktów gastronomicznych.
GPMapa TOPO będzie sukcesywnie aktualizowana: rozwijana będzie sieć dróg oraz szlaków turystycznych i rowerowych, dodawane będą nowe regiony, dla których wprowadzane zostaną ścieżki rowerowe i szlaki turystyczne.
|
tramwaje kolejowe
|
Witam, zapraszam do przeczytania artykulu na WP. Nigdy jeszcze nie mialem do czynienia z haslem "tramwaje kolejowe", ale wszystko jest mozliwe. pozdrowka arti
http://finanse.wp.pl/pras...jaTDWjzOV%2BPuK
Pomysł na nieczynne linie kolejowe 08:18 15.02.2005 wtorek
Pojawił się kolejny pomysł na zagospodarowanie nieczynnych linii kolejowych. W najbliższym czasie rusza pionierski program uruchomienia tramwajów kolejowych. Inicjatorem tych działań jest Ogólnopolskie Stowarzyszenie Samorządów na Rzecz Kolei Lokalnych z Bydgoszczy. Pierwsze tramwaje spalinowe pojawią się w okolicach Hajnówki. Na Pomorzu pomysł wcielony zostanie w życie prawdopodobnie jeszcze w tym roku. Dotyczy to m.in. nieczynnych linii w gm. Gniew i Morzeszczyn.
Współpracę w tej sprawie nawiązały władze samorządowe tych gmin. Wspólnie ze stowarzyszeniem wystąpiły do Departamentu Kolejnictwa w ministerstwie o wykreślenie nieczynnych linii z mapy połączeń strategicznych dla obronności kraju. Gminie Gniew spodobał się pomysł przejęcia tych linii od PKP i wykorzystać je turystycznie. Może więc, ku uciesze turystów, puści latem przyszłego roku po torach "wesołą drezynę"... Już wystąpiliśmy do PKP z wnioskiem o przejęcie nieczynnych linii kolejowych przebiegających przez teren naszej gminy - mówi Bogdan Badziong, burmistrz Gniewa. Na przykład linia Gniew - Morzeszczyn mogłaby nadal służyć turystom, zaś trasą z Opalenia do Smętowa można by poprowadzić szlak konny.
Pomysł na zagospodarowanie nieeksploatowanych przez PKP odcinków linii kolejowych już czeka na realizację. Jego autorem jest Piotr Kazimierowski, redaktor naczelny pisma "Transport i Komunikacja". Być może w niedalekiej przyszłości prócz wycieczki tramwajem do żubrów pojedziemy takimi pojazdami nad mazurskie jeziora, złociste plaże Mierzei Wiślanej lub grzyby w bory tucholskie - mówi Piotr Kazimierowski.
Krystyna Paszkowska
|
Strony www - związane z powiatem
|
Mapa fotograficzno-turystyczna okolic Gniezna, Trzemeszna, Mogilna
http://www.mapaturystyczna.xt.pl/
|
Prośby o Aplikacje.
| |
poszukuję mapy beskidu, szczególnie okolic bielska, gdzie sa zaznaczone trasy turystyczne,rowerowe ulice i granice lasu.
|
alofonia beztelefonemowa
|
Ja:
wioski niedaleko Suceavy (Rumunia), gdzie wiele lat temu znaleźliśmy ludzi mówiących po polsku. Okazało się, że ich przodkowie osiedlili się tam za czasów Sobieskiego.
|
Kiedy tam łaziliśmy (ze ćwierć wieku temu), mieliśmy stałe problemy nawigacyjne, bo nie było żadnych map. Wobec tego zwykliśmy chwytać języka i przepytywać. Jak zwykle podszedłem więc do starszej kobiety pasącej krowy i łamanym rumuńskim zapytałem o drogę. Zamiast odpowiedzi usłyszałem: -- /De unde sînteţi/ ? -- czyli ,,skąd jesteście?''. -- /Din Polonia/ -- ,,z Polski''. Na to kobieta przestawiła się na polski i zapytała: -- No to jak jesteście Poliaki, to dliaczego mówicie po rumuńsku? Tak myślialam, że z takimi worami to będą katoliki. Czy coś w tym stylu, dokładnych słów już nie pamiętam. W każdym razie ujęło mnie to utożsamienie: Polak == katolik == człowiek z plecakiem.
Droga prowadziła przez wieś, więc tam sobie jeszcze z kilkoma osobami pogadaliśmy. Powiedzieli nam o Sobieskim. Powiedzieli, że polskich wsi w okolicy jest siedem; było więcej, ale się zrumuniły. Trudno jest utrzymać odrębność narodową wśród Rumunów. Żeby temu zadaniu podołać, złożyli się i zafundowali studia na Uniwersytecie Jagiellońskim jednej swojej dziewczynie, żeby jak wróci, została nauczycielką polskiego.
Moje wrażenie: gdyby dziewczyna po kilku latach w Krakowie chętnie wróciła na tą wiochę, to byłaby Siłaczką. Rumunia, może z wyjątkiem turystycznego pasa nad Morzem Czarnym, była wtedy bardzo biedna nawet w porównaniu z Polską. A te wioski były jeszcze nędzniejsze niż rumuńskie. Izolacja nie wpływała korzystnie na ich poziom życia. Może dlatego rumuniały? Nie mam pojęcia, czy ta polskość jeszcze tam do dzisiaj wegetuje, czy już całkiem zanikła.
Ja:
(1) zamiast [ł] mówili [l], na przykład /ląka/ zamiast ,,łąka'',
|
Adam:
To ciekawe. Czy ich wymowa przypominała bardziej przedniojęzykowozębowe, "aktorskie" /ł/ czy nasze neutralne /l/?
|
Nie mam pojęcia. To było dawno. Myślałem wtedy o czym innym, mogę zrelacjonować tylko to, co już wtedy wpadło mi silnie w ucho, bo same dźwięki już dawno nie brzmią mi w głowie. A ja wtedy chyba jeszcze wcale nie wiedziałem, jak brzmi aktorskie /ł/. Teraz wiem niezbyt dokładnie.
Adam:
Obstawiałbym pierwsze, które słyszę czasem jako głoskę bardzo zbliżoną do /l/, ale jednak od niego różną. Jesteś pewien, że nie było to coś zbliżonego do płynnego /ł/?
|
Nie jestem pewien. Opisałem moje wrażenie odniesione wtedy. Teraz nawet jeśli mi wyjaśnisz, czym się różni płynne /ł/, to już sobie nie przypomnę, jakie /ł/ oni mówili. Nie mam w głowie nagrania, pamięć działa inaczej niż magnetofon.
Adam:
O ile dobrze pamiętam, to pojawianie się dzisiejszego dwuwargowego /ł/ datuje się na przełom VI - VII wieku.
|
No, nie. Oni mówili o Sobieskim. Trzy wieki istnienia takiej enklawy to i tak dużo. A Ty byś chciał, żeby czternaście?! To wtedy pewnie nie dogadalibyśmy się z nimi.
Adam:
Ciekawi mnie też, czy to /e/ w ich mleku jest takie, jak nasze, czy może jaśniejsze, wyżej wymawiane?
|
Tego też Ci nie powiem. To przesunięcie /l/ -/l'/ oraz /ł/ -/l/ rzuciło mi się w ucho. Możliwe, że były jeszcze inne różnice w stosunku do współczesnego polskiego, ale mi je zasłoniła tamta, najwyraźniejsza.
Adam:
Patrząc jednak z wnętrza ich języka, to istnienie paronimu "plotka - pliotka" może świadczyć o odrębności miękkiego i twardego fonemu /l/. Z drugiej jednak strony może chodzić o coś innego, o czym świadczy zachowana miękkość w "mlieko" - mogą mieć dwa fonemy /o/ i nieobecne u nas, a historycznie poświadczone /io/ pochodzące z przegłosu "e"
|
rozmawiałem. Parę ,,plotka''-,,pliotka'' wymyśliłem sam wczoraj próbujac sobie wyobrazić, jak oni *by* to powiedzieli.
- Stefan
|
Karpacz, Kowary - złomiarze :((
|
Hi !
Po niedzielnej wycieczce grupy DTeam i naszego pojazdu na trasie Karpacz-Mysłakowice-Kowary-Ogorzelec stwierdziliśmy (niestety), że także i tutaj tak jak w dziesiątkach innych miejsc w naszym kraju złomiarze zabrali się do dzieła
1 - Pierwszy brak był na trasie z Karpacza do Mysłakowic pomiędzy stacjami Miłków i Mysłakowice-Orzeł, w miejscu tuż obok obiektu, który na mapie nazywa się "Leśny Bank Genów". Wycieto palnikiem jakieś 1,5m szyny, a około 150m dalej kolejny już dużo dłuższy, bo 20m kawałek był całkowicie odkręcony, przycięty na dwie połówki i przygotowany do zabrania
Po zatym brakowało w kilku miescach łączek międzyszynowych, ale oprócz tego wszystko było OK
Więcej uszkodzeń było na odcinku Kowary - Kowary Górne
2 - Nie wiem, który to był kilometr, ale jest to miejsce pomiędzy Kowarami, a Kowarami Średnimi, na łuku który przecina drogą Kowary-Ścięgny. Ukradziono spory kawałek odbojnicy, a kolejny spory kawałek jest już odkręcony z mocowań
3 - Pomiędzy Kowarami Średnimi, a Górnymi na tym 180 stopniowym nawrocie koło Kowarskiej Czuby (km16,..). W samym łuku całkowicie okręcono z mocowań cztery szyny, które trzymają się już tylko na łubkach. Co będzie dalej można łatwo przewidzieć. I jakieś 300m dalej w stronę Kowar Górnych ktoś całkowicie odgrzebał z ziemi jeden ze stalowych podkładów, do których są przymocowane szyny na tym odcinku. Też można łatwo przewidzieć co nastąpi w najbliższej przyszłości, bo jakoś nie wierzę, żeby ktoś tak z nudów to zrobił, a stalowych podkładów jest w tym miejscu "kilka kilometrów".
Jeżeli czyta to jakiś MK z tych okolic, to niech nie czeka, tylko zadziała - Policja, SOK, miejscowa prasa choćby. Jakiekolwiek działanie będzie lepsze niż całkowita bezczynność, bo właśnie ona jest "zielonym światłem" dla torokradów. A dokładne oględziny tych wszystkich uszkodzeń wskazują na naprawdę bardzo "świeżą" robotę.
Ogólnie jak to już było mówione wiele razy, serce się kraje widząc jak samozagładzie ulegają TAKIE linie. Podwójnie boli to, że ruch na tej linii można by było (IMO) wznowić dosłownie w każdej chwili. Nawet w Kowarach Górnych, tam gdzie tory biegną w głębokim wąwozie NIC nie jest zarośnięte (nie wiem jakim cudem).
Niestety przyszłośc obu tych linii widzę ciemno. Stacja w Karpaczu jest w dolnej części miasta, więc kto z "wygodnickich" turystów będzie najpierw jechał pociągiem, a potem dymał z buta do np. Świątyni Wang, skoro może tam wygodnie podjechać busem, a tor przez Kowary jest w zasadzie torem do nikąd, bo kończy się w Ogorzelcu. Gdyby tak jak kiedyś ciągnąl się do Kamiennej Góry, to może, może.........................
BTW - czy ktoś z czytających to grupowiczów może udzielić jakiś wiarygodnych informacji nt. zamknięcią tego odcinka ? Dziś powód jest jasny - wspomniany powyżej brak torów pomiędzy Ogorzelcem i Pisarzowicami, ale w cegle z 89/90 ta trasa była już zawieszona, a wątpię, żeby demontaż torów odbył się już wtedy
Szkoda - straszna szkoda - zwłaszcza jak przypomnę sobie właśnie ten feralny łuk z odkręconymi 4 szynami. Trzeba byłoby sobie wyobrazić to kolejowy biegnący na kilkumetrowym nasypie, o nachyleniu gdzieć tak pomiędzy 25 a 30 promili i wykonujący nawrót o nawet więcej niż 180 stopni. Na wprost pod sobą widać w kotlinie jak na dłoni całe Kowary, a nad sobą ośnieżone szczyty Karkonoszy. Jedno z najpiękniejszych kolejowych miejsc w Polsce - moim skromnym zdaniem.
Polecam wszyskim MK. Wybieżcie się na wycieczkę tą trasą - z buta, drezyną, porwaną stonką :)) choćby. Naprawdę warto !!!
Pozdrawiam Wszystkich Grzesiek "Trapp" Sz.
|
| |
|
|