Oglądasz wiadomości wyszukane dla hasła: turystyczne Ciekawe miejsca Ciekawe
Wiadomość
  Glasgow, Belfast (!)



(...)

1. Czy ktoś z Was był w Belfaście bądź Glasgow? Chciałbym usłyszeć wasze
opinie o pobycie w tych miastach.
Może ktoś, kto nie był a interesuje się i wie co nieco na temat tych
miejsc?

Ja na razie wiem, że Belfast - stolica Pn. Irlandii słynie z IRY,
zamachów,
walk protestantów i katolików, leży w górach, a Glasgow jest nadmorskim
miastem stoczniowców o dużym bezrobociu ...

Czy przestępczość w tych miastach jest na prawdę tak duża jak to pisze na
większości stron WWW? Czy dla studenta jadącego tam na wymianę faktycznie
czyhają jakieś większe niebezpieczeństwa?


(...)

Bylem w Belfascie. Choc sama nazwa budzi groze z powodu niedawnych jeszcze
wydarzen, to obecnie jest wbrew pozorom calkiem normalne miasto, a pod
wzgledem bezpieczenstwa jest niewiele gorzej niz w niejednym polskim
miescie.
Szanse zaplatania sie w tzw. "sectarian violence" masz minimalne, chyba, ze
bedziesz chodzil ostentacyjnie z krzyzykiem na szyi po dzielnicy
protestanckiej, lub w pomaranczowej bluzie po dzielnicy katolickiej.
Miasto turystycznie srednio ciekawe, ale tzw. zycie nocne i kulturalne
wydaje sie calkiem ok, mysle, ze jezeli jedziesz na wymiane, to bedzie
bardzo ciekawe doswiadczenie. Poza tym - piekna przyroda dookola.

Pozdrawiam,

Shane

 
  wybor scen dla filmu
Niestety z mojego punktu widzenia calosc jest ciekawa ;) i nie bardzo wiem


co powycinac. Film ma byc pokazywany znajomym i rodzinie

Średnia wytrzymałóść znajomych to ok 15-20 min i to pod warunkiem że byłeś
na tych wakacjach gdzieś w atrakcyjnym miejscu.  Jeżeli na filmie jestes
tylko ty i żona to maksymalnie 10 min, no chyba że chcesz kogoś uśpić.

1) ile powinno trwac ujecie zeby nie byla nudne, a jednoczesnie odbierane


jako zbyt krotkie? Sa jakies ogolne wskazania?

Przy bardzo dynamicznych scenach ( chyba nie w tym przypadku) 1-2 sek i
ostre ciecie.
Przy filmie "turystycznym" od 3 do maks.10 sek. mogą być przejścia typu cut,
dissolve lub soft cut ( dissolve o czasie 0.5 sek)  Im krótszy klip tym
krótsze przejście.

czy dac sama muzyke?


muzyka z cichym oryginalnym tłem

Mozecie cos podpowiedziec, np jakies najczestsze bledy, ktorych unikac?


Jeżeli masz TV kablową to najlepszą nauką jest oglądanie filmów
krajoznawczych na Discovery Travel Chanel.  Zobaczysz wtedy ,że inne
przejścia niż te które wymieniłem są w złym guście i z ilu klipów składa się
10 minutowy filmik.

Pablo

ps.

Nie chialbym tracic zbyt duzo czasu na nauke i sam montaz.


Niestety wdepnęłeś w niezłe gówno.  Stracisz dużo czasu. Ja tracę na montaż
filmu z wakacji (20-30 minutowy) ok tygodnia "ciężkiej" pracy.

  Lazenie po gorach
chyba raczej nie tak sie robi :) Trzeba znac jakies szlaki, fajne
miejsca itp. I tu licze na pomoc kogos z tej grupy :) Kto mi cos
poleci ? Gdzie mozna sie kopnac i troche poszwendac z dala od utartych
szlakow turystycznych ?


spróbuj popytać w PTTK (nie wiem jak "oni" działają w Cieszynie) w Bielsku
na wzgórzu przy zamku jest tablica ogłoszeniowa organizowanych wycieczek, są
tam i trasy dla laika są i te ambitne. Organizator zapewnia dojazd (nie
wiem - może i ubezpieczenie??) ceny są raczej niskie za ~20 zł zabierają i
odstawiają cię z/do miejsca X. Ciebie interesują tylko góry. Przyznam się że
sam nie skorzystałem, ale kilka razy się przymieżałem ze znajomymi.

 Bylem na Czantorii, na Rownicy, na Kubalonce
ale to wszystko wyglada jak jakis parking.


to jeszcze "musisz" zobaczyć parkingi na przegibku i białym krzyżu :))

Kupilem mapre z zaznaczonymi szlakami ale ... wiecie - na tej mapie
nie pisze "tu jest fajnie" , "tu jest nudno". Tylko te kolorowe
szlaczki :/


spróbuj zakupić jakieś przewodniki, ja miałem w łapach przewodnik rowerowy,
po przeczytaniu recenzji trasy i późniejszym przejechaniu jej można
rozpoznać co dla autora znaczy "ciekawa, trudna, nudna etc."

Pzdr
paweł

  kolejka powietrzna :]

malo co nie peklem ze smiechu jak to przeczytalem:

http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,4243514.html

rewelacja... :)


Oni nie żartują:

http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,4278468.html

Będzie hit turystyczny? ;) Bo jako środek transportu raczej średnio
ciekawe, 4 miejsca w wagoniku...

 
  Zamki na Opolszczyznie?
Hej,

szukam na Opolszczyznie pustych zamkow, dworow lub palacow. Najlepiej,
gdyby byly w calosci i dostepne dla ludzi. Znacie moze takie miejsca?

Poki co znalazlem dwa ciekawie wygladajace miejsca:
- Zamek w Glogowku: http://opolweb.pl/1900.html
- Ruiny zamku w Chrzelicach:
http://www.wrotaopolszczyzny.pl/pl/turystyka/zabytki+architektury/rez...
Jest jeszcze zamek w Dobrej i Laka prudnicka.

Byl ktos tam? Jak wyglada sytuacja z dostepem do tych miejsc?

Pozdrawiam
ugryz

  POMOCY "WIZA DO USA"

| 1)Tradycyjna wiza turystyczna,ktora posadam lecz niestety byla tylko
wazna
| na rok(uprwniala do jednorazowego wjazdu na terytorium usa),
wykorzystalem
| ja i WROCILEM W TERMINIE podanym przez konsula.

| 2)Jest ciekawy program ktory za drobna odplatnoscia(6000 PLN
:-( )oferuje
| legalna prace w usa i dodatkowo dostaje numer S.S., ktory jest wazny w
usa.

Oczywiste chyba że program. Napisz jeszcze jaki. Numer SS to zajebiaszcza
rzecz!


Juz odpowiadam: H2B, czyli wyjazd na wizie pracowniczej z pozwoleniem na
legalna prace. Minusy: przywiazanie do jednego pracodawcy, mozliwosc nie
wyrabiania nadgodzin, obecnie czeste wtopy, czyli wyjazdy na housekeeping
tudziez inna harowke, gdzie na miejscu okazuje sie, ze pracodawca robi Cie w
balona, a Ty i tak nie masz sie komu poskarzyc, bo moze Cie podkablowac i za
klopoty deportacja..
Smutne, ale prawdziwe. W dupe Cie cwela ze wszystkich stron, nawet na
Internach, w&t. NIGDY nie jedziesz sie wykazac. Zawsze bedziesz tylko
Polaczkiem, ktorego wzieli zeby mniej zarabial i robil to, czego inni sie
brzydza..
Kolejny minus H2B: skonczony limit miejsc. Kiedy nastepny przydzial? Jedni
mowia, ze w listopadzie, inni ze w styczniu.
Warto wpakowac kase, ale TYLKO jesli jedzie sie z wlasna, wyprobowana juz
oferta. Poczytajcie tu i owdzie jak ludzie corocznie sie na tym zawodza i
jak z legalnej rocznej/dwu/trzyletniej pracy uciekaja i wybieraja pobyt
illegal...
pozdrawiam i rozsadku zycze
Aga

  turystycznie...

Czy jest tutaj ktos, kto jezdzi po Stanach turystycznie?
Chce wybrac sie z moja polowa we wrzesniu - pazdzierniku do Kaliforni
pozwiedzac, odpoczac od Polski... myslimy, ze warto zahaczyc tez o
Meksyk - piramidy Majow? Czy mozecie polecic cos ciekawego?
Czy sa w tym terminie problemy z noclegami w motelach?
Dlugosc pobytu: do czterech tygodni.


Wlasnie wrocilem z wakacji po poludniowo zachodniej czesci Stanow.
Bylem nad Grand Canyon - niesamowite widoki, polecam zejscie na dol, lub
przynajmniej zlot smiglowcem; Hoover Dam - upal jak diabli :), ale zapora
wybudowana w wysokich gorach robi wrazenie; Las Vegas - swietne miejsce,
zeby wypoczac i poszalec, b. tanie hotele i jedzenie o atrakcjach mozna by

Stanach lasy kaktusowe, cos zupelnie innego od krajobrazow spotykanych w
Europie, poza tym jezeli interesujesz sie nauka, nieopodal jest Biosphere
2 - nieudany (kolosalny) projekt naukowy stworzenia w sztucznych warunkach
ziemskiego ekosystemu; warto tez odwiedzic Santa Fe - miasto w stylu
Hiszpanskiego kolonializmu.

Nigdzie nie ma problemow z motelami. Bardzo niemilo wspominam Nowy Meksyk i
Arizone, wszedzie bylo od groma policji, ktora lapala za najmniejsze
przekroczenie predkosci. Nie wiem czy tak jest zawsze, to byl dlugi weekend
i gdzieniegdzie graduation. Radar detector zwrocil mi sie 1000 razy :)

  turystycznie...
mam pytanie ile koszutją takie wakacje w Stanch Zjednoczonych?

| Czy jest tutaj ktos, kto jezdzi po Stanach turystycznie?
| Chce wybrac sie z moja polowa we wrzesniu - pazdzierniku do Kaliforni
| pozwiedzac, odpoczac od Polski... myslimy, ze warto zahaczyc tez o
| Meksyk - piramidy Majow? Czy mozecie polecic cos ciekawego?
| Czy sa w tym terminie problemy z noclegami w motelach?
| Dlugosc pobytu: do czterech tygodni.

Wlasnie wrocilem z wakacji po poludniowo zachodniej czesci Stanow.
Bylem nad Grand Canyon - niesamowite widoki, polecam zejscie na dol, lub
przynajmniej zlot smiglowcem; Hoover Dam - upal jak diabli :), ale zapora
wybudowana w wysokich gorach robi wrazenie; Las Vegas - swietne miejsce,
zeby wypoczac i poszalec, b. tanie hotele i jedzenie o atrakcjach mozna by

Stanach lasy kaktusowe, cos zupelnie innego od krajobrazow spotykanych w
Europie, poza tym jezeli interesujesz sie nauka, nieopodal jest Biosphere
2 - nieudany (kolosalny) projekt naukowy stworzenia w sztucznych warunkach
ziemskiego ekosystemu; warto tez odwiedzic Santa Fe - miasto w stylu
Hiszpanskiego kolonializmu.

Nigdzie nie ma problemow z motelami. Bardzo niemilo wspominam Nowy Meksyk
i
Arizone, wszedzie bylo od groma policji, ktora lapala za najmniejsze
przekroczenie predkosci. Nie wiem czy tak jest zawsze, to byl dlugi
weekend
i gdzieniegdzie graduation. Radar detector zwrocil mi sie 1000 razy :)

--
Grzegorz

"Never argue with an idiot. They'll drag you down to their level, then
beat you with experience."


  Gdzie warto zajrzec w weekend w NY?


| JWT, jakies ciekawe miejsca, ew kluby ;

Ja tradycyjnie polecam wycieczke w piatkowy wieczor po Greenpoincie...
Taka forma turystyki ekstremalnej, pobudzone wszystkie zmysly...
Zwlaszcza wech...

Jacek


Ehhhh, dzieki za odpowiedz, niestety ten rodzaj rozrywki mam na codzien
w pracy. Gdyby ktos byl ciekawy to nie zycze przebywac posrod
przyjaciol skosnookich, ktorych reprezentacja przegrala z panstwem o
negacji polskiej flagi narodowej.
Zycze niesmierdzacego popoludnia, czyli pachnacego:-)

  podroz po Usa

Postanowilem pojechac do USA turystycznie chcial bym obejrzec
najciekawsze miejsca(NY,Niagara,Sekwoie,Wielki Kanion) czy jest jakas
strona polska ktora pomogla by mi przygotowac trase ? moze ktos ma
gotowa juz ??

dzieki


Pod tym adresem
http://www.adamski.pl/podroze/usa/ a potem http://wyprawy.interia.pl/usa2001
znajdziesz ciekawy opis podrozy po usa, raczej nie pomoze ci dokladnie
zorganoziwac calej wyprawy, ale na pewno da Ci jakies wskazowki i ogolny
poglad na sprawe.

  Granie na ulicy

Dzięki Ania za informacje:) Jeśli chodzi o mnie to ja gram tylko na gitarze
klasycznej - nie potrafię śpiewać... Ale wiem - rzeczywiście, Że trzeba by
zadbać o jej dobre nagłośnienie. Wtedy myślę, że niektóre kawałki - na
przykład transkrypcje jakiś polskich utworków mogłyby być całkiem

jedno - z Twoich słów wynika,że można by to robić także na wizie
turystycznej? Jeśli tak to może to byc całkiem miła i ciekawa perspektywa na
zbliżające się wakacje.


Radzilbym postudiowac lokalne przepisy. W niektorych miejscach
USA za to idzie sie do pierdla-niezaleznie od posiadanej wizy, bo
tu i owdzie traktowane to jest jako zebractwo i wloczegostwo.
W duzych miastach raczej bez obawy.
  Swoj hotel

oczekujaca dobrych i pewnych uslug. Mieszkam w Poznaniu - obiekt mialby lezec
w
przedmiesciach, badz tuz za granica miasta (tansze grunty).


Jezeli jestes w stanie zainwestowac w obiekt tej klasy:
http://www.hotelquartet.com.pl/
i na dodatek brac za nocleg mniej niz 130 zl - ktore tam biora, ze stacja paliw
i niezła restauracja, to śmiało. No na dodatek jesli to bedzie nie 30 kilosów
od Poznania, a blizej (ciekawe gdzie, bo tam nastawiane dom przy domu)...

Mysle, ze rozsadniej by bylo np taki hotel postawic w Krakowie lub Zakopanem,
bo tu w sezonie sa momenty, kiedy brak jest miejsca, a turystów chyba jednak
łatwiej przyciagnac, niż do Poznania (choc może sie myle?:)

Wojtek

  Jak usunac strone z serwera nie znajac hasla
Dnia 15 lipiec 00, okropnie sie komus nabazgrolilo::

TCzy wiedząc tym, że strona pokazywana przez wyszukiwarkę na I miejcu w
Twynikach nie jest już, aktualizowana nie możesz tak zmienić meta tagów i
Ttytułu Twojej strony, aby to ona była na I miejscu, a nie strona
Tkonkurencyjna ???
a) MOJA strona jest na I miejscu, tamta na drugim... ale ktos moze nie
zauwazyc ze powyzej II miejsca jest moja strona (bo przy drugim
miejscu rzuci mu sie w oczy Akademicki Klub Turystyczny "Kroki" - a
wiec to czego szuka, wiec po co ma zagladac do innych (czyli np. I
miejsca)???
b) strone nie jest konkurencyjna... strona jest po prostu stara,
nieaktualizowana... ktos zaczal robic, zrobil poczatek i... mu sie
odechcialo... porownaj sobie www.kroki.ps.pl i free.polbox.pl/k/kroki
(chyba jakos tak sie tworzylo adres na polboxa?)...

TPrzecież to banalne. Ściągnij kod źródłowy strony, która
Twyświetlana jest na pierwszym miejcu i dopowiednio go zmodyfikuj, dodając
Tswoje meta tagi (słowa kluczowe, opis, itd.) a wtedy Twoja strona będzie
Twyświetlana na I miejscu wśród wyników, a nie konkurencja...
spojrz na www.kroki.ps.pl i zastanow sie czy twoje rady maja sens...
ciekawe, co bys tam dopisal???

TTo zdecydowanie prostsze i mniej czasochłonne rozwiązanie, niż próby
Tusunięcia strony konkurencji...
i nie do konca skuteczne...

Z pozdrowieniami,

webma(j)ster serwisu www.kroki.ps.pl
_______________________________________________________________
"Madry facet nie gra w koci-koci lapki z opiekaczem do grzanek"

  Nowa lista dyskusyjna

Do tego strasznie halasuja i plosza zwierzyne lesna skuteczniej niz
samochody.


Ciekawe...

Bo wrzask ludzki jest rozpoznawany jako glos innego zwierzecia i zwierzeta
przed nim uciekaja.
A odglosy pracy silnika samochodowego sa dzwiekiem niezwierzecym
wiec majacym status "niskiego zagrozenia".


Sam to wymysliles, czy wyczytales w prasie samochodowej?

A to co Ziemia dostaje od samochodow (zwlaszcza terenowych) jest relatywnie
niewielkie.


Nigdy w to nie watpilem...

Nie zamierzam wywolywac dlugiej i do niczego nie prowadzacej dyskusji.
Zwlaszcza ze niedawno podobna miala miejsce. :-)
Pokazuje tylko ze twierdzenie o wyzszosci turystyki pieszej nad
motorowa/terenowa
moze byc latwo podwazone. :-)


Mozna tez latwo podwazyc to podwazenie... ;-)

Konrad

  Co sądzicie o nowej stronie "Agrogościna w Wiśle"?
A ja jak już ktoś się skusi i szuka miejsca na miły pobyt w Wiśle
polecam żeby zajrzeć na stronkę ośrodka Anna www.anna.wisla.pl  Od
kilku lat spędzam tam urlop z rodziną i jest naprawdę fajnie- miło,
rodzinnie, pyszne jedzenie, dużo ciekawych rzeczy dla dzieci,zacisznie
a jednocześnie blisko centrum:)

Pod adresem http://www.agrogoscina.pl zosta otwarty nowy serwis
Wi la skiego Ko a Agroturystycznego. Nie jest to "jeszcze jeden serwis
noclegowy". Dla tych, kt rzy szukaj nie tylko noclegu, ale chc te
pozna kultur , tradycj i ciekawych ludzi w Wi le, przygotowano
kategori "Ciekawostki z ycia wzi te" i zak adk "Rodzina" w ka dym
gospodarstwie.

Mo na dowiedzie si na przyk ad, co to takiego "kulanie jajek pod
krow ", gdzie mo na zje chleb wypiekany w tradycyjnym piecu, jak
zapewni sobie przeja d k ratrakiem i co zrobi , aby zosta mistrzem
w przyrz dzaniu domowych w dlin.

Teksty powsta y na podstawie wielu wywiad w przeprowadzanych w r d
gospodarzy. Z pierwszej r ki, wprost od g ralskich rodzin, zebrano
najciekawsze opowie ci o Wi le i atrakcjach turystycznych wszystkich
zrzeszonych gospodarstw. Opublikowano ponad 700 zdj i 200 opis w w
16 najcz ciej poszukiwanych kategoriach typu "ciekawostki", "dla
dzieci", "dla smakoszy" i "stylowe wn trza".


  DZIENNIKARZ: potrzebuje pomocy- dziekuje

2 w dwoch odrebnych pokojach. Mysle Danielciu, ze to bedzie najlepsza forma
rewanzu za Twoja goscinnosc,


Jaka tam goscinnosc. Miejsce na kanapie i herbata?

Gdybyscie doszli do wniosku, ze sa dalsi chetni - moze by tak jakas
stroniczke gdzies podhateemelowac..? O ile wiem nie jest to w I-necie novum.
Uklony - Marek Car
http://www.pol.pl/~car


 Ja mysle ze w ogole warto otworzyc taka stroniczke z roznymi ofertami,
ale chyba tylko w ramach tych ktorzy sie znaja z listy. Zdarzalo mi sie
ze przyjezdzxali do mnie calkiem nieznani ludzie. Mili, ale sie nie da
tak: traktowali mnie i meza jak powietrze nieco. I nic dziwnego - nie
czuli zadnej wiezi z nami. Nigdy nie otrzymalam tez ani kartki ani
telefonu ani jakiegokolwiek znaku zycia.
Sadze ze dla osob obcych, spoza kregu mozemy trzymac swietna baze
informacyjna z naszych miejsc zamieszkania (tanie hotele, schroniska).

Cel stroniczki html jest tu raczej w naszym przypadku i troche towarzyski,
nie zas wylacznie hotelowo-turystyczny.

Sadze ze Dziennikarz moze byc lista inicjujaca takie akcje. Kto wie czy  
Tramp nie ma takiego czegos- jak pamietam bylo tam ciekawie, tylko ze ja nie
moge byc psychicznie na kilku listach (to - jak powiedzial znajomy
psycholog - powoduje "rozwarstwianie sie osobowosci". W ogole In-t to
powoduje, ale jak juz sie jest na dodatek na kilku listach, to rzeczywistosc
nam plynie wraz z mozgiem :))
To na marginesie...

Tak wiec moze stworzmy na Dziennikarzu wlasny "Pokoj goscinny" i goscmy sie
we wlasnym kolku
Daniela

  Pyanie [moze byc prowokacyjne]

czy innego Putina. Od nich nie bedzie sie oczekiwac recepty na zycie czy
wksazowek moralnych a od Ojca Swietego tak, a szczegolnie w trudnych
czasach, takich jak nasze. Chociazby z tego powodu (pomijajac juz samo
osobowosc Jana Pawla II przyciagajaca tlumy) duzo sie o tym mowi. Kto
inny jest bowiem w stanie skupic w jednym miejscu 2-3 milionowy tlum?


    dwa dni temu spotkalem w bibliotece kolezanke z liceum. powiedziala mi
ze w niedziele jedzie "na papieza". powiedziala to takim samym tonem jakby
jechala "na ryby" "na pizze" "na wakacje" czy "na piwo". Nie ma co sie
ludzic - wiele osob obecnych na Bloniach pojechalo tam nie na msze, ale
zobaczyc papieza i sprobowac mu zrobic zdjecie. traktowany jest jako
zabytek, atrakcja turystyczna. Ciekaw jestem ile % obecnych na mszy potrafi
wymienic z imienia i nazwiska swietych tam beatyfikowanych lub strescic
slowa JPII?

    Niestety, tak to juz jest - zreszta podobna sytuacja byla na Przystanku
Woodstock. Wiekszosc ludzi miala gdzies hasla "stop przemocy, stop
narkotykom", a sam festiwal w Zarach traktowali jak okazje do imprezowania
pod chmurka.

    pozostaje tylko obserwowac, zalowac i o tym pisac. I miec satysfakcje ze
samemu podchodzi sie do pewnych rzeczy na powaznie, "bez sciemy".

pozdrawiam

  z autem do hiszpanii

Iiii tam. Ile to jest z Niemiec do granicy Hiszpanii? 1000 km? 50 litrów
benzyny? 75 euro?
Co do opłat za autostrady, nie mam pojęcia.
Nocleg niekonieczny. Para młodych ludzi może na zmianę jechać. Moi znajomi
tak jeździli z Warszawy do Triestu: bachory spać na tylną kanapę, a oni na
zmianę za kółkiem. Nocka i po podróży...


Uwazaj, chlopie, uwazaj.
Znajomi byli w tamtym roku na jakiejs Costa -costam. Wyjechali z Opola,
nocleg w Ulmie,
drugi dzien jazda w kierunku granicy hiszpansko-francuskiej, na parkingu
kierowcy musieli sie zdrzemnac,
bo mieli jeszcze od granicy jakies 600 km do przejechania. Razem z Opola
wyszlo im 2500 km w jedna strone,
razy dwa daje 5000, czyli okolo 400- 500 l benzynki dosc drogiej, oplaty za
autostrady, zmeczenie, nocleg
ale porzadny, czyli taki, gdzie kierowca sie wyspi - hotel, znajomi etc. O
takiej sprawie, ze w kazdej sekundzie
trzeba byc na 90-100 % obrotach, czyli po przyjezdzie na upragniona plaze,
pol dnia przeznacza sie na spanie.
Pisze o tym wszystkim, bo juz dwa lata temu wyliczylem, ze oplacalne byloby
uruchomienie pociagow z Polski-
autokuszetek. Za porownywalne koszty, czas przejazdu ok. 24h-oszczednosc
minimum dwoch dni urlopu
i wypoczety kierowca, to mysle ciekawa alternatywa dla samolotow i wlasnego
transportu. Ma sie na miejscu
wlasne auto do dyspozycji, co w takim turystycznym rejonie jest waznym
argumentem.

  długi weekend z biletem za 50zł
czy ktos wybiera sie na zwiedzanie pociagiem w weeked z biletem
turystycznym???
gdzie warto zajrzeć??


Hmmm... Czy ktoś się wybiera???
Chyba lepiej było by zapytać - czy jest ktoś kto się nie wybiera??? :D
A jeśli chodzi o ciekawe miejsca - to już sprawa indywidualna, każdy sam sobie
układa trasę jaka mu pasuje.
  długi weekend z biletem za 50zł

| czy ktos wybiera sie na zwiedzanie pociagiem w weeked z biletem
turystycznym???
| gdzie warto zajrzeć??
Hmmm... Czy ktoś się wybiera???
Chyba lepiej było by zapytać - czy jest ktoś kto się nie wybiera??? :D
A jeśli chodzi o ciekawe miejsca - to już sprawa indywidualna, każdy sam
sobie
układa trasę jaka mu pasuje.



W piątek niestety muszę rabotać, zarabiać na... chleb i kolejny bilet.

Załączam pozdrowienia i życzenia powodzenia
Krzysztof 'kw1618'  [Warszawa-Ursynów]
http://kw1618.w.interia.pl/popr_form_pyt_i_odp.htm

  Sudeckie linie kolejowe - jaka przyszlosc?

Póki nadejdzie odrodzenie,
czyli coś takiego jak mamy w Czechach czy na Słowacji, minie kilka lat,


To jeszcze dodam dla porównania jak wygląda rozkład jazdy w małym miasteczku
Stare Mesto leżącym po przeciwnej stronie Masywu Snieżnika i pełniącym podobną
rolę jak u nas Stronie Sląskie (miejsce krzyżowania się szlaków turystycznych
i rowerowych, początek wycieczek w góry itp).

Hanusowvice - Stare Mesto pod Sneznikiem

przyj. Stare Mesto odjazd

4.49  pon-sob.  5.01
5.50  pon-piat  6.17            
6.39  so niedz  7.05
7.54  codzien   8.32
9.18  codzien   9.27
10.12 codzien  11.11
12.44 codzien  12.55
14.02 codzien  14.12
15.02 codzien  15.51
16.41 codzien  16.51
18.05 codzien  18.24
19.44 codzien  19.50

Wszystko obsługiwane przez jeden maleńki szynobus będący w ruchu praktycznie
przez cały dzień. Ciekawe, że im się opłaca prawda? Takich tras w Czechach są
dziesiątki i wszystkie obsługiwane z podobną częstotliwością.

Pozdr- Jacek

  pociąg specjalny z Berlina do Królewca

| A Vltava, Moskva Ex, Saratov czy Kasztan też za bardzo dostępne nie
| są i nikomu to nie przeszkadza..
no nie do końca. można spokojnie nimi jechać. tylko trzeba jechac
międzynarodowo. planowe postoje są. a tam ma nie być w ogóle postoi
rozkładowych!


A jaki bylby ich sens?
Ten pociag ma miec charakter turystyczny, cos a'la te rozne sonderzugi ktore
czesto jezdza po Mazurach w lecie.
Zreszta ciekaw jestem, ile osob by pojechalo z Gorzowa do Braniewa drogim
wagonem sypialnym.

Trzeba tez pamietac, ze rosyjski system rezerwacji miejsc jest
niekompatybilny z Kursem, w efekcie i tak nie kupilbys biletu na trase
powrotna (do Berlina) na terenie Polski, chyba, ze zostalaby zarezerwowana
odpowiednia pula miejsc (tu jednak znow nie widze sensu, robic zamieszanie,
ustalac taryfy i wzajemne rozliczenia, jesli skorzystalyby z tego 3 osoby
przez caly rok)

kto będzie obsługiwał(druzyna konduktorska) - jesli już coś wiadomo-
pociąg na terenie Polski? Pr? Czy raczej DB chyba w takim razie?


Kierownik musi byc polski.
Ale nie bedzie on z zadnej z wymienionych przez Ciebie spolek - a skoro
uzylem okreslenia 'spolka' to sie domysl ;-P

  zmiany w zarzadzie PKP

3) Kolega ze studiów, który przygotowuje prezentację p.t. "Skansen
kolei normalnotorowej w Jaworzynie Śląskiej" (na tym samym
przedmiocie, na którym ja robię "Skanseny i muzea kolejowe") o
potwierdzał to po wizji lokalnej.


A co studiujecie jeżeli mogę zapytać?
Ja jestem po geografii a prace (licencjacką i magisterską) pisałem na tematy
około kolejowe
"Muzea i skanseny kolejowe w Polsce jako potencjalna atrakcja
turystyczna" -mgr, a lic - to nie pomnę dokładnie - coś o znaczeniu i
walorach turystycznych liniii kolejoweych na Dolnym Śląsku

4) Część parowozów w lepszym stanie (nie pamiętam jakie) zabrali już
do Wolsztyna.


Oj szkoda, szkoda, wiem od Rysia Boduszka, że na wczoraj sprawy nest tylko
Tr5-65 a i on nie za długo tam postoi. Ciekawe tylko, czy gdyby ktoś chciał
przejąć skansen pod swoją opiekę, to rówine szybko oddawali by eksponaty z
Wolsztyna i innych miejsc....

| Bo jeżeli to prawda to biorę kosę i idę na parlament!

Nie lepperuj! To na nic się nie zda, bo to wina "Barbarzyńców z PKP",
jak określił ich wczoraj wzmiankowany wyżej dr Januszewski.



fakt, że tak traktuje się zabytki (bądź co bądź). I pomyśłeć, że można
byłoby na tym jeszcze spróbować zarobic....

Łeska się w oku kręci.

Zdroofka
Andrzej

  ...broni Ojczyzny przed...

A te takie, co bylo ich duzo? Jakies niebieskie okladki, czy
zielone -
nie pamietam juz.


Owszem, ale to były "setki" - 1:100 000. Taka skala pozwalaja na
określenie położenia linii i stacji, ale głowic tam nie znajdziesz.:)
Żeby z duża wiernością określić te szczegóły z olbrzymią biedą
wystarczy skala 1:10 000 (powierzchnia 100 razy większa :) ), a i to
podkreślam _z biedą_. Mapy takie są dostępne w Wojewódzkich Ośrodkach
Geodezyjno-Kartograficznych, ale są to autorskie opracowania Głownego
Geodety Kraju. Spokojnie je polecam - wystarczą każdemu turyście
zwłaszcza najnowsza seria 50-tek. Pokrywają one cały kraj, inne skale
mają jeszcze spore luki. Dostępne są starsze (z lat osiemdziesiątych)
opracowania, ale już są na wykończeniu.
Generalnie w handlu nie ma typowo wojskowych map. WZKart wydały
wspomnianą serię setek (część nawet podwójnie :) ), dwusetek (to te
niebieskie), trochę okolic ważniejszych miast i ciekawych miejsc
turystycznych, ale zawsze były to specjalnie opracowania - usunięta
treść niejawna, naniesiona turystyczna :).

  ...broni Ojczyzny przed...

niebieskie), trochę okolic ważniejszych miast i ciekawych miejsc
turystycznych, ale zawsze były to specjalnie opracowania - usunięta
treść niejawna, naniesiona turystyczna :).


I dzieki temu na ich turystycznych mapach szlak idzie trawersem a nie
jak w rzeczywistosci grzbietem. Dlatego tez zwykle mapy turystyczne
"niebieskie od Romera" robione na podstawie chocby zdjec lotniczych sa o
niebo dokladniejsze od WZKart.
  Cyklista bez cyklistow i bez informacji

| A tak na serio: czy ktoś widział jak to "cudo" wygląda?

Sądze że może to być zmodernizowany wagon typu Bh.Tego typu rzeczy są
wykonywane w ZNTK Nowy Sącz;

"Modernizacja polegała na przystosowaniu wnętrza wagonu do przewozu przez
podróżnych sprzętu turystycznego.

Adaptacja skrajnego przedziału wagonu typu 120A


W skladzie Roztocza w Wawy do Rawy jezdzi wagon rowerowy o wielkiej pojemnosci -
 "bonanza", w ktorej stojaki rowerowe (na 25 bicykli) umieszczono w srodkowym
przedziale. Na moj gust wystarczylby skrajny i miejsce na 7-8 rowerow, ale za
to w prawie kazdym pociagu lokalnym. Ach, marzenia... Ciekaw jestem czy w
autobusie szynowym budowanym na bazie bonanzy ktos przewidzial miejsce dla
rowerow - przeciez to ma byc do ruchu lokalnego.

Pozdrawiam,

Marcin

  nadzalewówka dzisiaj (z fotkami)

Dzisiaj miał miejsce przejazd pociągu specjalnego dla turystów
niemieckich koleją nadzalewową. Jako, że dowiedziałem się o tym kilka
dni wcześniej, postanowiłem zrobić kilka fotek. Rano pojechałem na
rowerze w okolice stacji Elbląg Zdrój, a gdy zobaczyłem że pociąg
rzeczywiście jedzie i nawet w dość ciekawym składzie, niezwłocznie
ruszyłem w stronę Rubna. Minąłem Jagodno, Kamienicę i dojechałem do
Nadbrzeża, a następnie mniej więcej wzdłuż linii kolejowej do
Tolkmicka. Niestety, pociąg pojechał dość szybko, bez postojów i
musiałem pędzić do Fromborka, gdzie miał długi postój. Tam też udało
mi się zrobić zdjęcia.


Lokomotywa chyba jkaiś specjalny casting przeszła, żeby jechac z tym
pociagiem..obraz nędzy i rozpaczy.

  Latawca...
Pewnego slicznego dla wielu dnia, w

swymi członkami oto, co następuje:

Po pierwsze - strona ta, mimo że podpisana przez MSZ, stoi na serwerze
wcale nie rządowym, tylko prywatnej firmy, we Wrocławiu. Ciekawe, kto
jest jej właścicielem (firmy, znaczy), i ile MSZ płaci za hosting?


Ile by to nie było, zapewne i tak mniej, niż za autka. ;-))

Po drugie - jest tam odnośnik do adresu www.poland.nu. Pomijam już
fakt, że nie działa... ale dlaczego adres IP należy do klasy adresowej
Korei?


Może to sentyment po MŚ w piłce? ;-)

A swoją drogą - domena .nu to "Niue" - gdzie to jest, do ciężkiej
cholery???


uch... daaaleko. Dalej od Polski chyba się nie da na Ziemi zajechać... ;-)))

BTW: http://www.poland.gov.pl/start.php?page=1030851000 n
Nie za wiele można w tej Polsce robić. A te 9 miejsce w świecie to chyba
wynik tych turystów, co tak kochają nasz kraj, że przyjeżdzają dwa, trzy
razy dziennie. Muszą zresztą, bo te masy turystów na 0,5 mln miejsc
noclegowych sie nie zmieszczą... ;-))))

Acha, no i te zdjęcia sławnych Polaków w galerii mogliby podpodpisywac. Nie
każdy, nawet najlepiej wykształcony europejczyk, musi wiedzieć, kogo
przedstawiają niektóre fotki... taki mały kamyczek...

  Sposób na dziury w jezdni

W Legionowie wymyślono najlepszy sposób na dziury w jezdni: stawia się
znak "nierówna droga" i ograniczenie prędkości do _30_ km/h.


No tak. Dziwne, że nikt jeszcze nie wpadł na to, żeby taki znak postawić
na wszystkich przejściach granicznych, oblecieliby problem hurtowo :-/

Za to we Wrocku jest sporo ulic, na których nawierzchnia wyklucza jazdę
szybszą niż 30/h, bo zawieszenie nie wytrzyma. Stara poniemiecka kostka,
połatana przez komuchów byle jak w miejscach, gdzie pół wieku temu padły
bomby. Łaty sie pozapadały oczywiście. Rajd Camela, psiakrew. I jeszcze
czasem na takiej ulicy postawią czerwone debilne wysepki, żeby
ograniczyć prędkość :)

Albo ciekawe rozwiązanie przejścia dla pieszych: na paskudnej, krzywej
nawierzchni z kostki wylewa się pas asfaltu o grubości jakieś 10 cm,
którego górna powierzchnia jest, o dziwo, równa i na nim maluje się
zebrę. Przecież piesi muszą mieć gładko, a że przy wjeżdżaniu na taki 10
cm próg haracze się zawieszenie, to furda. Całość przypomina kładkę dla
turystów przeprowadzoną nad bagnem :(

Pozdro PW

  brak wyobrazni po bieszczadzku

Trochę NTG, ale porównywanie wyjazdu "w ciemno" (przynajmniej w miejsca
jako tako atrakcyjne turystycznie) do "szkoły przetrwania" wprawiło mnie
w solidne rozbawienie. Właśnie wyjazd "w ciemno" pozwala na miejscu
ocenić jakość miejsca noclegowego w odróżnieniu od zamiawiania zdalnego
(ofertę oceniamy na podstawie zdjęć, często potrzebna zaliczka).


Ponownie się muszę zgodzić :)
Też robie rozpoznania na miejscu, ale jest to robione przy okazji innego prywatnego lub służbowego
wyjazdy w okolice przyszłego wypoczynku.
Często jadąc z rodziną gdzieś w zaplanowane miejsce wyjeżdżamy dzień wcześniej, aby przenocować w
nie rozpoznanej okolicy i rozejrzeć się za innym ciekawym miejscem.
W te wakacje spodobał mi się pewien hotelik w kujawsko-pomorskim i zajazd na Słowacji.

mer

  Impreza z motywem przewodnim - koleja po Polsce
Szacunek,

moja ukochana dostala za zadanie przygotowac program imprezy, ktora bedzie
sie odbywala za granica na duzych miedzynarodowych targach a organizatorzy
wybrali Polske jako gospodarza bankietu. Tradycyjnie lezac i rozmyslajac w
wannie zaproponowalem jej jako temat przewodni imprezy - podroz koleja po
Polsce (nie mylic z www.pkpp.rail.pl ;-). No bo w koncu co innego moze
przyjsc do glowy MK...

A teraz prosba.

Czy moglibyscie mi pomoc i zaproponowac jakie stacje moglby ten wirtualny
pociag odwiedzic w czasie wieczoru? Mysle o co najmniej osmiu, bo wieczor
jest zaplanowany na 4 godziny i co pol godziny mogloby sie wydarzac cos
ciekawego zwiazanego z jakas czescia naszego kraju. Idealnie by bylo, gdyby
w jakims stopniu nawiazywalo to do charakteru ekologicznego targow. Impreza
jest przewidziana na 2000 osob a ja postawilem sobie za punkt honoru
pokazanie i ciekawych miejsc w Polsce i rownoczesnie wypromowanie kolei jako
srodka poruszania sie dla turystow.

Moze poza miejscami od razu propozycje jakichs dzialan artystycznych -
scenek rodzajowych, gadzetow, ktore moznaby rozdawac albo konkursow dla
zebranych? I tez koniecznie co mogloby sie dziac w tle przez caly wieczor?
Muzyka? Filmy?

Nie chcialbym zadnej martyrologii ani oklepanych tematow typu Wafel czy inny
Pajac Kultury ;-)))) bo publika sie nam znudzi. Raczej cos swiadczacego o
nowoczesnosci Polski albo moze cos a propos ekologii albo zrownowazonego
rozwoju?

Pomozecie, bo termin juz w pazdzierniku?

  Impreza z motywem przewodnim - koleja po Polsce

Szacunek,

moja ukochana dostala za zadanie przygotowac program imprezy, ktora
bedzie sie odbywala za granica na duzych miedzynarodowych targach a
organizatorzy wybrali Polske jako gospodarza bankietu. Tradycyjnie lezac
i rozmyslajac w wannie zaproponowalem jej jako temat przewodni imprezy -
podroz koleja po Polsce (nie mylic z www.pkpp.rail.pl ;-). No bo w koncu
co innego moze przyjsc do glowy MK...

A teraz prosba.

Czy moglibyscie mi pomoc i zaproponowac jakie stacje moglby ten
wirtualny pociag odwiedzic w czasie wieczoru? Mysle o co najmniej osmiu,
bo wieczor jest zaplanowany na 4 godziny i co pol godziny mogloby sie
wydarzac cos ciekawego zwiazanego z jakas czescia naszego kraju.
Idealnie by bylo, gdyby w jakims stopniu nawiazywalo to do charakteru
ekologicznego targow. Impreza jest przewidziana na 2000 osob a ja
postawilem sobie za punkt honoru pokazanie i ciekawych miejsc w Polsce i
rownoczesnie wypromowanie kolei jako srodka poruszania sie dla turystow.


Start z Warszawy
Białowieża
Olecko albo Ełk
Darłowo
Puszczykowo
Wolsztyn
Szklarska Poręba
Limanowa
Łupków

do każdej stacji da sie dorobić odpowiednią ideologię turystyczno -
ekologiczną

  Pociąg promocyjny LUBLIN_ŁUKÓW
wiem że w niedzielę miał miejsce przejazd pociągiem promocyjno -turystycznym
z Lublina do Łukowa po linii przez Lubartów  i Parczew.

Bardzo ciekawi mnie jak było w tym roku gdyż sam nie mogłem być. Czy ktoś
był w ogóle. Bo nie widzę żadnej relacji. Nie wierzę żeby MK opuścili taką
imprezę.

  Tunel Kamienna Góra-Kowary
Witam!

Przeszedłem ten tunel przy okazji sylwestrowego wypadu w te okolice 2
tygodnie temu. Tunel jest jak najbardziej drożny, trzeba tylko uważać na
zwisające po bokach sople (jeśli idzie się środkiem toru raczej nie są
groźne, bo zwisają głównie po bokach tunelu). Co najmniej przydatna będzie
także dobra latarka, tunel jest bowiem długi (nieco ponad kilometr) i chyba
niecałkiem w linii prostej, bo wchodząc nie widać jego drugiego końca.
Niestety przejazd pociągu nie jest możliwy, gdyż w samym tunelu są ubytki
toru, na torach leżą także z dwie wielkie opony (swoją drogą ciekawe, skąd
się tam wzięły). W jednym miejscu ze ściany tunelu leci spory strumień wody.
Tunel może robić za sporą atrakcję turystyczną - podobał się całej mojej
sylwestrowej ekipie, którą ze względu na swoje kolejowe zboczenie tam
zaciągnąłem, a która sama z siebie nigdy nie czuła specjalnego pociągu do
żadnego pociągu ;) Jeśli nie ma już szans na jego kolejowe wykorzystanie, to
być może warto byłoby poprowadzić tamtędy jakiś szlak pieszy lub rowerowy.
Jutro postaram się wrzucić na sieć trochę fotek z tego miejsca - umieszczę
wtedy linka na grupie.

pozdrawiam,
Dawid
Witam
Jaka jest długość i różnica poziomów tunelu kolejowego pomiędzy Kamienną
Górą i Kowarami?
Czy jest drożny?
pozdrawiam
andrzej


  PKP PR Zmiana w TP PR oraz załączniku.

| 2). nowosc  - bilet turystyczny na kl. 1 za 80zł (i co za tym idzie
| mozliwosc dokonania dopłaty miedzy tymi dwoma biletami)

Piekne ;-)


Skąd ja wiedziałem, kto pierwszy się będzie z tego cieszył :) Swoją drogą
ciekaw jestem, czy dopłatę można będzie zrobić w pociągu w przypadku, gdy
wszystkie miejsca siedzące w dwójkach będą zajęte

  Harrachov-Jakuszyce

Jesli chodzi o w/w linie to ja wyczytalem gdzies (i tez juz chyba o tym
pisalem), ze odcinek Tlumaczow-Scinawka celowo zostal rozwalony ze
wzgledow bezpieczenstwa, bo podobno w 1945 Czesi wjechali tamtedy
pociagiem pancernym, zeby zagarnac Ziemie Klodzka (czemu trudno sie
wlasciwie dziwic - ile drogi musza nadkladac zeby przejechac np. z
Broumova do Vindavy ;-).


O ile dobrze sie orientuje, to czeski pociag pancerny wjechal przez Kudowe,
a nie przez Tlumaczow. Co ciekawe: lacznik Nachod - Kudowa nie istnial
przed wojna. Wybudowali go Rosjanie na potrzeby transportu wojsk czy tez
zaopatrzenia. Jakis czas po wojnie, ale nie wiem, czy z powodow, o ktorych
piszesz wyzej, odcinek ten rozebrano (a szkoda, byloby to swietne
polaczenie z turystycznego punktu widzenia). Jesli sie myle, to niech mnie
ktos poprawi.

Tak na marginesie: w Sudetach w przeszlosci bylo jeszcze kilka miejsc, w
ktorych tory przecinaly dzisiejsza granice polsko-czeska (a wowczas
polsko-niemiecka), np. Dziewietlice - Bernartice, Kalkow-Laka - Vidnawa i
kolo Mirska.

Marek.

  Harrachov-Jakuszyce

Co ciekawe: lacznik Nachod - Kudowa nie istnial przed wojna.
Wybudowali go Rosjanie na potrzeby transportu wojsk czy tez
zaopatrzenia. Jakis czas po wojnie, ale nie wiem, czy z powodow, o
ktorych piszesz wyzej, odcinek ten rozebrano (a szkoda, byloby to
swietne polaczenie z turystycznego punktu widzenia). Jesli sie myle,
to niech mnie ktos poprawi.


Zgodnie z czerwona ksiazeczka: otwarcie 15.05.1906, zamkniecie w
okresie miedzywojennym.

 Tak na marginesie: w Sudetach w przeszlosci bylo jeszcze kilka
miejsc, w ktorych tory przecinaly dzisiejsza granice polsko-czeska
(a wowczas polsko-niemiecka),


Czechoslowacko-niemiecka raczej? Albo zgola austriacko-pruska...

  MJ

  [W-M] Ścieżka rowerowa zamiast torów

Otóż jako jeżdżący od czasu do czasu turystycznie na rowerze unikam
wybetonowanej, czy wyasfaltowanej drogi. Dla mnie istotą turystyki
rowerowej jest to, że sam znajduję niedostępne, a ciekawe miejsca do
jazdy rowerem. Ścieżka rowerowa IMO może być w miastach, żeby ułatwiała
poruszanie się rowerem, oddzielając ruch rowerowy od drogowego i pieszego.


ja moge powiedziec ze jezdze na rowerze duzo, czesto i daleko.
w niemczech (nie mowiec o danii czy holandii) powszechne sa drogi dla
rowerow laczace ze soba miasta, tworzace siec w skali kraju. Drogi te sa
asfaltowee, czesto poraowadzone zupelnie niezaleznie od drog
samochodowych. Umozliwiaja one uprawianie turystyki rowerowej z
prawdziwego zdarzenia (wielodniowe wybrawy rowerowe); taki sposob
spedzania urlopu jest tam bardzo popularny.
Skoro linia kolejowa jest uzywana jedynie jako kopalnia metali, i nic
nie wskazuje na zmiane w tej kwestii (chyba, ze wyczerpanie sie "zloza")
to chyba lepiej przeksztalcic ja w sciezke?

  Dlaczego spisują turystyki???

Witam! Pytanie jak w temacie, właśnie wróciłem z podróży, i prawie za każdym
razem jak konduktor sprawdzał bilety spisywał numer biletu turystycznego oraz
pytał sie o drogę: skąd i dokąd jadę??? Jestem ciekaw po co to im jest
potrzebne??


Teoretycznie chodzi o sprawdzenie, na jakich trasach ludzie wykorzystują te
bilety. Kiedyś spisywano tylko informacje z dokąd podróżny z tym biletem jedzie
danym pociągiem, co w sumie dawało tyle, co nic. Teraz do tego dołączono numer
biletu, więc pewnie cel jest taki, by prześledzić całą trasę turystyka. Zapewne
jednak nikomu nie będzie się chciało tych danych wklepywać do komputera ...

P.S. Fajnie zareagował konduktor w pociągu rel. Warszawa Zach. -
Terespol/Mińsk/Moskwa, którym postanowiłem podjechać sobie do Mińska Maz. w celu
zajęcia miejsca w "Szczecinianinie". Na pytanie o cel podróży wskazałem bowiem
Wolsztyn. Pan konduktor na to, że to nie w tą stronę, a ja że wiem :) DOpiero
chyba jak 3 raz wytłumaczyłem w czym rzecz, to załapał.

  Polska - Czechy, refleksje z podróży.

Właśnie chodzi o to, żeby się nie przejmować tym,
co mówi w kasie, tylko kupić do granicy...


Dokładnie tak, złota zasada brzmi "kupuj tylko do granicy" i nie przejmuj
się astronomicznymi kwotami podawanymi w kasie. Jeszcze jedno być może
odstrasza potencjalnych turystów: zakup przejściówek i biletów po czeskiej
stronie. Zapewniam z moich doświadczeń, że nie ma z tym absolutnie żadnych
kłopotów.
Jeśli chodzi o brak zainteresowania polskich turystów krajami takimi jak
Czechy, Słowacja, Węgry, to świadczy to niestety bardzo źle o poziomie
wiedzy i wyrobienia naszych podóżników. Ciekawych miejsc w samych tylko
Czechach jest tyle, że można by nimi obdzielic kilka państw.

Pozdrawiam

 _______________________________________________________

 http://republika.pl//radekx | ICQ 276192912 | GSM (0 - 691) 361 - 268
\______________________Poznań 2004_______________________/

  (wask) władza z gminy - chca końca wąskotorówkiw krośniewicach
witam - sprawa brzmi nie ciekawie.Otóz Pani burmistrz z Krosniewic  chce
wstrzymania wszelkich przewozów na kolejce a najlepiej jej całkowitej
likwidacji i w miejscu po byłej stacji Krosniewice wybudować COŚ z pieniędzy
unijnych.Co do zapytania co sie stanie z 20 osobami zatrudnionymi - cytuję -
nic mnie to nie obchodzi.A jeżeli kolejka nie zostanie zlikwidowana - chce aby
z kolejką zostały zerwane umowy przewozowe i rzeby zostały tylko przewozy
turystyczne i koniec.Chce zaboru warsztatów, montowni , odcinków drogówych ,
likwidacji trójkąta i  itd itp - kolejce stwierdziła to jest nie potrzebne -
ma być zabaweczką jej a nie zakładem.Wiecie co - jak takie k.........  magą
zdobywać władze albo zostaja burmistrzami.Wiem wybraną ja.Ale miłosnicy kolei
szykujcie aparaty , kamery bo może przy takich władzach jest to ostatni
moment - jest mi szalenie przykro- .........................................
  Tunel srednicowy (cd)

Tunel średnicowy jaki jest, można zobaczyć z okien pociągu. Odradzam
samodzielne zwiedzanie. Znam go dobrze z autopsji - niebezpiecznie, smród
fekaliów i rdzawy pył. Pewnie, że można się zwrócić do IZ Warszawa z
pytaniem, czym można przez niego przejść turystycznie, ale na miejscu IZ
nie
zgodziłbym się. Toromistrze w czasie obchodu mają pewnie parę innych
ważnych
spraw na głowie, niż grupa cielawskich, nawet miłośników. Co w razie
wypadku, skręcenia nogi, zasłabnięcia? Kto weźmie na siebie
odpowiedzialność?


.....................................
Pragnę dołączyć swoją opinię,  ja również odradzam jakiekolwiek próby

od siebie, że jest tam bardzo ciasno, spory ruch pociągów, poteżny hałas
podczas ich przejazdu, co może mieć wpływ na zachwianie zdolności oceny
swoich możliwości i właściwych reakcji. Ponadto, każdy maszynista zauważając
w tunelu ludzi, zawiadomi o tym SOK lub Policję i może skończyć się nie
tylko niebezpiecznie, ale również nieprzyjemnie.
Jeszcze raz odradzam, tam nie ma nic ciekawego, a wszystko dotyczące tunelu
już zostało powiedziane na grupie. Pozdrawiam.

  Gdynia Grabowek (szopa)

To fakt. Widzialem kiedys taka pare, ktora sobie wlasnie rowerkami
przyjechala i wykonywala nawzalem fotki na tle OKl27.


zawsze jakies nowe miejsce ciekawe pod wzgledem turystycznym- a tych w Gdyni
nie za wiele...

Zawsze mozna powiedziec, ze te znaki zakazu wstepu przy szlabanie byly
nieczytelne :)


te napisy to chyba sa pro-forma :-)

  długi weekend
Proszę o podanie jakichś klimatycznych miejsc które możnaby zwiedzić
podróżując koleją w długi weekend (bilet turystyczny oczywiście). I nie
chodzi mi tylko o siedzenie w pociągu, a również o ciekawe krajobrazy czy
inne miejsca godne zwiedzenia. Napiszcie, czemu lubicie daną trasę, co tam
jest ciekawego itp. ;)

Ja się pochwalę, że w mojej okolicy jest ładna linia- tzw. "nadzalewowa" z
Elbląga do Braniewa przez Tolkmicko - pociąg miejscami jedzie bardzo blisko
brzegu Zalewu Wiślanego... no i widoki są niezłe. Po drodze do zwiedzenia
nadawałby się Frombork, tylko nie ma dobrych połączeń. ;(((

  długi weekend

Proszę o podanie jakichś klimatycznych miejsc które możnaby zwiedzić
podróżując koleją w długi weekend (bilet turystyczny oczywiście). I nie
chodzi mi tylko o siedzenie w pociągu, a również o ciekawe krajobrazy czy
inne miejsca godne zwiedzenia. Napiszcie, czemu lubicie daną trasę, co tam
jest ciekawego itp. ;)

Ja się pochwalę, że w mojej okolicy jest ładna linia- tzw. "nadzalewowa" z
Elbląga do Braniewa przez Tolkmicko - pociąg miejscami jedzie bardzo blisko
brzegu Zalewu Wiślanego... no i widoki są niezłe. Po drodze do zwiedzenia
nadawałby się Frombork, tylko nie ma dobrych połączeń. ;(((


Ja polecam trasę Lwówek Śląski - Jelenia Góra - Wałbrzych - Kłodzko -
Kamieniec Ząbkowicki. Same piekne górskie widoki.

  (Pr) PKP otwiera i zamyka

Zamknąć zamknęli, ale ani za bardzo nie odbudowali, ani za bardzo nie
przywrócili ruchu... :-)
Tak odrobinkę.


A jednak ludzie tym jeżdżą, bo przywrócili ruch wprawdzie nie dla turystów i
MKoli, ale dla miejscowych dojeżdżających do roboty w Olsztynie. Widziałem to
w Rucianem parę tygodni temu, SA106 na pustki nie narzekał, a i w bonanzie
jeżeli nie o miejsce przy oknie, to przynajmniej o wolną "czwórkę" nie byłoby
łatwo. A odbudowa mijanki w Spychowie, i ponowne uruchomienie jej w Rucianem
mogłaby się przydać... gdyby tak zintensyfikowano choć nieco ruch.

remont Ghrudziądz -Quidzyn też podobno idzie do przodu. :-)


CIekawe czy Arriva dojedzie aż do Marlborka :-)

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

  Amtrak i wybory w USA

Ktora wiecznie doplaca do "Polski A"


Tak jest! I do UE też! I oto wszystko się wyjaśniło i jasność nastała :)

No to napisz coz takiego stracil Zamosc w porownaniu do Chelma -
jestem ciekawy.


Choćby to że będąc miastem znacznie atrakcyjniejszym (lista UNESCO!!!)
zdecydowanie nie wykorzystuje tej szansy - to by trzeba porównać nie
tyle do Chełma co do raczej do Ceskeho Krumlova, Znojma, Sibiu, Wieliczki...

Zdecydowana wiekszosc mieszkancow Zamoscia nawet by nie zauwazyla,
gdyby pociagi do tego miasta przestaly jezdzic.


To prawda. Ale też bardzo szybko by doceniła jakby zaczęły jeździć jak
należy. No i wielu turystów by zauważyło Zamość.

No ja nie wiem dlaczego oni tak placza. U nas benzyna w takiej cenie
jak u nas teraz byla chyba z 8 lat temu, gdy zarobki byly o wiele
nizsze.


Bo nie ma transportu zbiorowego, trzeba jeździć czy się chce czy nie,
pensje stoją w miejscu od 15 lat, obowiązujący przez całe
dziesięciolecia styl życia się wali...

  tabela 133 Hirov - Sanok

piszę tutaj kilka cennych wskazówek. Mam nadzieję, że nie posypią się posty
różnych "mądralińskich"...


Posypią się po piszesz waćpan bzdury.

Pociąg o 15.01 odpuść sobie na wstępie, z przemytnikami jest wesoło. Należy
zdecydowanie unikać pierwszego pociągu z Chyrowa i drugiego do Chyrowa.
Przemytnicy jeżdżą właśnie tymi w największej frekwencji.


Ciekawe. Widzisz miałm okazję jechac Chyrowem już z dobre 6 razy
różnymi pociagami, w tym porannym powrotnym do pl. i jakośnie
spotkałem sie z opisywaną przez ciebie sytuacją.
Przed Chyrowem na
siedzeniach przyklejają kartki z napisem "zajęte", zostawiają zawsze kilka
miejsc dla turystów. Jest to bardzo szokujące zjawisko dla człowieka, który
wyrobił sobie zdanie o przemytnikach. Nieoficjalnie stacja jest dostępna dla
fotografów kolejowych o każdej porze dnia i nocy oprócz czasu postojów polskich
pociągów. Jedyna stacja, na której można legalnie sfotografować "chyrowskiego
przemytnika", to Starżawa (info pewne i sprawdzone na 100%!!!).


Fociłem ja w Chyrowie zarówno pociagi ukraińskie jak też polski i
nigdy ale to nigdy nie miałem problemów. A i specjalnie nie kryłem się
z aparatem. Raz nawet wprost na przysłowiowego "chama" cykałem fotkę w
odległosci 2 metrów od pogranicznyka i jedyną reakcja jaka była z jego
strony było wzruszenie ramionami.
Wysłano z serwisu OnetNiusy:http://niusy.onet.pl


  tabela 133 Hirov - Sanok

| Pociąg o 15.01 odpuść sobie na wstępie, z przemytnikami jest wesoło. Należy
| zdecydowanie unikać pierwszego pociągu z Chyrowa i drugiego do Chyrowa.
| Przemytnicy jeżdżą właśnie tymi w największej frekwencji.
Ciekawe. Widzisz miałm okazję jechac Chyrowem już z dobre 6 razy
różnymi pociagami, w tym porannym powrotnym do pl. i jakośnie
spotkałem sie z opisywaną przez ciebie sytuacją.


Nie raz, nie dwa fociłem chyrowskie pociągi i zawsze były grubo po rozkładzie,
musisz przyznać, że jednak wieczorny z Chyrowa jest spokojniejszy.

Przed Chyrowem na
| siedzeniach przyklejają kartki z napisem "zajęte", zostawiają zawsze kilka
| miejsc dla turystów. Jest to bardzo szokujące zjawisko dla człowieka, który
| wyrobił sobie zdanie o przemytnikach. Nieoficjalnie stacja jest dostępna dla
| fotografów kolejowych o każdej porze dnia i nocy oprócz czasu postojów polskich
| pociągów. Jedyna stacja, na której można legalnie sfotografować "chyrowskiego
| przemytnika", to Starżawa (info pewne i sprawdzone na 100%!!!).
Fociłem ja w Chyrowie zarówno pociagi ukraińskie jak też polski i
nigdy ale to nigdy nie miałem problemów. A i specjalnie nie kryłem się
z aparatem. Raz nawet wprost na przysłowiowego "chama" cykałem fotkę w
odległosci 2 metrów od pogranicznyka i jedyną reakcja jaka była z jego
strony było wzruszenie ramionami.


Pokaż zdjęcie, pisać może każdy i co chce jednak, to życie zawsze weryfikuje
takie rzeczy;)

Pozdrawiam
 SU45-034

  Woslztyn
Witam. Czy ktoś tu jest na bieżąco z Wolsztynem? Tak się składa, że będę
miał możliwość być w tym wspaniałym miejscu w niedzielę między godziną 7
rano a 14. Na jakie czynne lokomotywy mogę liczyć? Będzie się działo coś
ciekawego? A może warto się czymś przejechać w tych godzinach? Będę miał
turystyczny.
  Koleją na Majówkę 2007
http://www.pr.pkp.pl/code/glowna.php?ID=C00&wersja=pol&TID=111

Koleją na Majówkę ’2007

Ponad 30 tysięcy dodatkowych miejsc w dalekobieżnych pociągach
pospiesznych przygotowały PKP Przewozy Regionalne na Majówkę’ 2007. W
trasy wyruszy ponad 300 pociągów, łączących najpopularniejsze
turystycznie miasta i regiony kraju, z czego ponad 60 zostanie
uruchomionych specjalnie na nadchodzący długi weekend. Część pociągów
będzie zaopatrzona w wagony do przewozu rowerów.

W sprzedaży dostępny jest już 'REGIO Karnet' - najnowsza oferta taniego
podróżowania pociągami PKP Przewozy Regionalne. Od 30 kwietnia do 8
czerwca 2007r., za 120 złotych, można podróżować bez ograniczeń w trzy
dowolnie wybrane dni.

Najwięcej dodatkowych pociągów zawiezie turystów nad morze, w góry i na
Mazury. Pociągi stałego kursowania zostaną zaopatrzone w dodatkowe
wagony, do maksymalnej możliwej długości składów.

W sprzedaży dostępne będą również popularne Bilety Turystyczne,
Rodzinne, Wycieczkowe i Grupowe.

Informacje dla podróżnych dostępne są na dworcach kolejowych w całym
kraju oraz pod numerem infolinii 94-36.

***

Ciekawe, czy rzeczywiście dadzą do pociągów te 15 wagonów (tyle ma
Przymyślanin, czy można więcej, to nie wiem). W każdym razie - materiał
do focenia byłby wtedy interesujący.

  Koleją na Majówkę 2007

Ponad 30 tysięcy dodatkowych miejsc w dalekobieżnych pociągach
pospiesznych przygotowały PKP Przewozy Regionalne na Majówkę 2007. W
trasy wyruszy ponad 300 pociągów, łączących najpopularniejsze
turystycznie miasta i regiony kraju, z czego ponad 60 zostanie
uruchomionych specjalnie na nadchodzący długi weekend. Część pociągów
będzie zaopatrzona w wagony do przewozu rowerów.


Ciekawe czy wpadli na pomysł, żeby do Żubra doczepić rowerowy.
Hafas twierdzi, że nie...

pozdrawiam, olek

  Procent zachmurzenia w nocy.

jeszcze Rzeszów, Krosno, (te laserki)a z tym Zakopanem, Kasprowym i Halą
to czasem jest tak, że najstarsi górale nic nie poradza... np. na Hali
straus, kasprowy w chmurze więc daje mgłe i niebo niewidoczne, a w Zakopcu
moze być zupełnie inna pogoda. Góry sa ciekawe... A ile razy w Zakopanym
kit że nic nie widać, ludzie z łóżek nie wychodzą, a na Kasprowym lampa i
jazda (narty) na Gąsiennicowej że aż miło i pusto bo zanim się połapią to
i południe minie - sam to kilka razy ćwiczyłem.
pozdrowionka
R


Dzięki za uzupoełnienie mojej wiedzy;)

Co do zakopanego, fakt.
Pozatym ile razy turyści dzwonią do obserwatora i chcą uzyskać dokłądną
informacje jak będzie pogoda w tej konkretnej dolinie, o godzinie 14.. bo
jedziemy tam z rodziną...

    W sumie fajnie że dzwonią i nie chą się narażać, jak miało to miejsce w
lipcu ubiegłego roku gdy pioruny kilka razy popieściły turystów...
Ale a żeby taką dokłądność...

Sam kilku krotnie pisząc jakieś pracki, artykuły dotyczące tatr wybierałem
się na kasprowy, gdyż na dole lało, a u góry słonko aż miło były posiedzieć
na Beskidku i wylegiwać się tak na grani ;)

Pozdr.
Paweł

  czy cos takiego ma sens? doradzcie!
Witaj Niezdecydowana Olu !

Na Twoim miejscu poleciałbym w ciemno bez zastanowienia.
Nie jest kwestią czy wyjechać z tego zasr.... kraju ale jak, kiedy i gdzie !!!
Nie zastanawiaj się bo właśnie wygrałaś los na loterii.

Pozdrawiam
Marcus

Szukalam przez internet legalnej pracy na Zachodzie i po miesiacu
mniej wiecej trafilo mi sie cos. proponuja mi prace w Irlandii, w Cork.
jest to duza amerykanska firma turystyczna, a proponowana
praca to stanowisko w ich irlandzkiej filii, w oddziale polsko-niemieckim.
wymagaja plynnego angielskiego, niemieckiego i polskiego i ja te warunki
oraz
inne, stawiane kandydatom, spelniam. przeszlam juz 2 etapy rozmow kwalifik.
przez telefon w angielskim i niemieckim i teraz czeka mnie ostatni. facet
kierujacy cala ta akcja mowil mi, ze najprawdopodobniej dostane te robote.
wiec niby fajnie, ale jestem pelna watpliwosci, czy warto sie w to pakowac,
bo
to jest praca w ich call center, czyli pod wzgledem zawodowym zadna
rewelacja.
- wynagrodzenie - podstawowe bruto 16510 euro rocznie
- dodatek za jezyki - 1270 euro rocznie za polski i tyle samo za niemiecki
- premia za dobre wyniki w sprzedazy ich ofert
- 100% ubezpieczenia medycznego
- plan emerytalny po roku pracy
- mozliwosc korzystania z ich oferty wakacyjnej po pol roku pracy
- szkola jezykowa (1 z 5 jezykow do wyboru)
- sala gimnastyczna i silownia oraz dotowane posilki w stolowce
- relocation package - lot do Irlandii, lot do domu po zakonczeniu pracy,

- 1 miesiac - mieszkanie za darmo
- 10 funtow irlandzkich na dzien kieszonkowego przez pierwszy miesiac
- pozwolenie na prace, rejestracja w ich systemie podatkowym itepe.

Te wszystkie benefits moga sie podobac, owszem, ale nie mam pojecia, jakie
sa podatki w Irlandii i jak wygladaja koszty utrzymania, a idac dalej, nie
wiem,
ile tego, co zarobie bedzie netto i co z taka kasa zdzialam.
czy moze mi ktos z Was pomoc ocenic te oferte pracy?  tak sie sklada, ze nie
mam noza na gardle, bo pracuje w Polsce, prace mam ciekawa, zawod fajny
i nie zarabiam 600 zl miesiecznie. z drugiej strony chcialam wyjechac, ale
teraz
zaczelam sie lamac. prosze wiec o pomoc. wiem, ze decyzje musze podjac sama,
ale na razie jeszcze brak mi paru danych, o jakie pytam tutaj.

pozdrawiam
niezdecydowana Ola


  rowery - gdzie ??

Chcemy z żoną kupić sobie jakieś w miarę dobre rowery turystyczne. Ale
temat
jest nam dosyć mało znany proszę o radę:
1) na co zwracać uwagę przy zakupie
2) gdzie są jakieś sklepy gdzie za rozsądną cenę Można kupić rowery, gdzie
są uczciwi i znający się na rzeczy sprzedawcy (dlatego MACRO nie wchodzi w
grę ;o) )


1) Nie kupuje się rekreacyjnego roweru z amortyzatorem tańszego niż ~1200 zł
(hardkorowcy powiedzą, że od tej ceny się same amortyzatory zaczynają - i
mają rację :)
2) Nie kupuje się roweru podwójnie amortyzowanego za mniej niż 5.000
(około - ja na tę półkę do DH nawet nie patrzę :)
3) Nie każdy potrzebuje roweru górskiego (choć patrząc na dziury w naszych
jezdniach i chodnikach dochodzę do wniosku, że "góral" na nizinach też ma
sens...)
4) Do jazdy rekreacyjnej stalowa rama jest IMHO lepsza (chyba, że rower
trzeba taskać z balkonu na V p. - wtedy wolałbym ramę alu) - stalowa chociaż
trochę pochłania drgania, alu jest "sztywniejsze" -  przynajmniej ja to
czuję.
3) To nie przerzutka decyduje o klasie roweru - ale rama właśnie. Wszystko
inne da się wymienić czy stuningować. Jeżeli już patrzysz na przerzutkę -
spójrz także na przerzutkę przednią, manetki, piasty i support/korbę/ a
nawet pedały (plastik czy alu?)
5) Porządny rower od zawsze kosztuje przynajmniej około średniej pensji (nie
średniej krajowej ale tej rzeczywistej - obecnie jakieś 1.500)

Ostatni rower kupowałem dwa lata temu - dla Żony. Mój wybór padł na Meridę -
najlepszy wówczas m.zd. współczynnik cena/jakość/możliwości. Kupiony w
Mistralu na Bema - można się potargować (szczególnie gdy wybierze się coś z
modeli dostępnych na miejscu). Z fachową poradą jest różnie - zależy kto
akurat w sklepie urzęduje (było o tym swego czasu na grupie).

Sprint jest OK - zawsze fachowo. Ma w ofercie trochę droższe marki (za taką
uważam obecnie nawet czeskiego Authora - a szkoda, kiedyś to były świetne
rowery w przystępnej cenie, teraz są "tylko" świetne).

Można zajrzeć też do Krossu - przy kinie Forum. Czasem widywałem i tam coś
ciekawego. Mieli też trochę rowerów z taniej półki - nie tak taniej jak np.
Auchan, ale i rowery lepsze niż "makrokeszowe".

  Witam!!!

następuje


| Byłem też na południu Włoch (płw. Gargano) i również tam nie ma
| czego szukać.  Minimalnie luźniej, ale zupełnie nie ma
| obcokrajowców, co sprawia, że campingi, jako tańszy sposób spędzenia
| wakacji, są opanowane przez włoskie rodziny z niższych sfer - bez
| stoperów w uszach ani rusz.
| Aż tak  źle?
| Miałem tam zamiar pojechać :o(((

Wiesz, czułem się tam tak, jakbym wjechał w jakieś miasto sycylijskiej
mafii. ;) Wszyscy się tam znają, wszyscy podejrzliwie na Ciebie
patrzą. Nikt nie mówi po angielsku, nawet obsługa campingów.


:0))
Ja tam poliglota nie jestem, ale jakoś nigdy nie miałem problemu z
dogadaniem
w ostateczności pozostaje kartka papieru i coś dopisania, język obrazkowy
sprawdza sie w 100% :o))

Południe
Włoch jest bardzo biedne, a ludzie prości i słabo wykształceni.
Objechaliśmy jeszcze kilka campingów i wszędzie było tak samo.
Wszędzie byliśmy JEDYNYMI obcokrajowcami.


drogie były te kampy?
ja jak policzyłem to na północy za moją rodzinkę wychodziło jakieś 130 -180
zł, czyli 30-40 EUR
qude! na nie których to mają pomysł, żeby zostać nie mniej niż 3 - 4 noce,
paranoja jakaś, jak się chce krócej to karzą se zapłacić za 3 noce. :o((

Może sytuacja ma się inaczej w jakichś tamtejszych centrach
turystycznych, ale ja nie lubię takich miejsc, więc nawet nie
sprawdzałem.


ja też i właśnie szukam, jakiegoś zadupia ze spokojem, ciszą, czystą wodą
no i żeby było tanio i coś ciekaweg do zobaczenia w okolicy,
półwysep gargano jest dość ciekawy, masa różnych kościółków w okolicy,
pokręcone drogi(oj uwielbiam to) no i jakieś tam jaskinie.
Jakby się jeszcze dało znaleźć jakieś fajne kwatery, lub rozbić się w
winnicy to juz było by fajnie. :o))

  najłatwiej zwiedzisz Kraków z własnym przewodnikiem dźwiękowym
Juz w sprzedaży, także wysyłkowej.
Najbardziej oryginalne przedsięwzięcie w branży turystycznej - Dźwiękowy
Przewodnik Turystyczny.
Teraz po Krakowie oprowadzi Cię osobisty przewodnik. Dyskretny,
rzeczowy, dyspozycyjny i ...tani! To Ty wybierasz porę zwiedzania,
kolejność i tempo. On zawsze się dostosuje! A gdy już się zdecydujesz na
zwiedzanie - pokieruje Twymi krokami we wnętrzu budowli, opowie
historię, ciekawostkę, anegdotę. Wprost do ucha. Tylko dla Ciebie...
Niewiarygodne?
Sprawdź.

Właśnie ukazało się inauguracyjne wydanie Dźwiękowego Przewodnika
Turystycznego: Kraków. Śladami Jana Pawła II.
Nietypowy to przewodnik - składa się z płyty audio z dołączoną
wkładką-książeczką. Na płycie nagrana jest narracja lektora - opowieści
o miejscach leżacych na proponowanej trasie - turysta odsłuchuje je przy
pomocy swojego discmana i słuchawek. W wyborze i dotarciu do miejsca
pomaga mu książeczka z mapkami i opisem trasy.
Idea i koncepcja przewodnika jest jasna - komfortowe słuchanie zamiast
mozolnego kartkowania i czytania. I jeszcze jedna alternatywa w sposobie
zwiedzania.
A cena Przewodnika - 19 zł - ma zachęcić młodych turystów do poznawania
historii swego kraju.
Pierwsza nasza publikacja jest dodatkowo niezwykła z racji tematu.
Zawiera opowieści o 8 krakowskich miejscach związanych z życiem Karola
Wojtyły. Ich ciekawe historie wzbogacone są fragmentami papieskiego
życiorysu.
Z Przewodnikiem zwiedzimy m.in. Katedrę Wawelską (dokładny opis z
wszystkimi kaplicami i grobami królów) i Sanktuarium Bożego Miłosierdzia
w Łagiewnikach. Poznamy historię Pałacu Biskupiego ze słynnym oknem,
krakowskich Błoń czy Cmentarza Rakowickiego.
Całość tworzy bardzo oryginalną propozycję nie tylko praktycznego
przewodnika po Krakowie, ale także wzruszającej pamiątki po Wielkim Polaku.
W tej chwili dostępna jest wersja polska, natomiast w ciągu kilku
tygodni ukażą się wersje: angielska, hiszpańska, włoska i niemiecka.
Wersję polską czyta krakowski aktor Maurycy Polaski.
Wydawnictwo poszukuje dystrybutorów przewodnika w całym kraju.
Wydawnictwo prowadzi także sprzedaż wysyłkową.
PROMOCYJNE KOSZTY PRZESYŁKI - TYLKO 3-5 zł.
Więcej informacji na www.personum.pl
Zapraszam.

  Zabytkowy wiadukt przy Oleskiej w Opolu zniknie

Zapodaję za dzisiejszą NTO:
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081126/POWIAT01/690496020


Szkoda mi tego wiaduktu i dworca :(((
OK, dworzec jest zasrany i zaniedbany, wiadukt się sypie. Ale moim zdaniem
ma wartosc jako zabytek techniki i miejsce klimatotwórcze. Nie chcę tam
betonowego badziewia jakich wszędzie pełno.

Podobnie stary i podobnie zdobiony wiadukt w Krakowie jest jednym z
zabytków wymienianych w przewodnikach, należy do Krakowskiego Szlaku
Techniki. Nasz jest większy i posiada nietypowy dworzec kolejowy. Krakowski
wiadukt też jest wąskim gardłem (tramwaje i auta blokuja sie na wzajem), a
jego renowacja napewno kosztowała więcej, niż kosztowałaby budowa nowego.
Ale jednak wyremontowali go i teraz się nim chwalą.
http://www.krakow.pl/turystyka/trasy/krakowski_szlak_techniki/?id=03....
A u nas jak zwykle małomiasteczkowe myślenie: zburzyc i zaorac, bo coś jest
trochę zaniedbane i przestarzałe.

4 pasy na Oleskiej? Ciekawe dokąd one poprowadzą, jak ulica w obie strony
ma 1 pas. Może chcą wydłużyc te 2 krótkie lewoskręty? Coś to pomoże, ale
niewiele.

Z artykułu nie wynika jak dokładnie planują przebudowę. Mam nadzieję, że
tak:
- od strony Wróblenu przebiją nowy przekop na chodnik i ścieżkę rowerową,
- chodniki pod wiaduktem zlikwidują, żeby się zmieściły 4 pasy na Oleskiej,
- zabytkowe kolumny gdzies postawia jako dekorację,
- wisząca konstrukcja wiaduktu zostanie zbudowana na nowo z użyciem starych
elementów dekoracyjnych,
- wejście do dworca zostanie zaślepione,
- po obu stronach hali dworcowej zostanie przebity nowy przekop dla
pieszych.

Jeżeli taki jest plan, to OK. Szczególnie zależy mi na przyczółkach
zbudowanych z tych wielkich czarnych kamiennych cegłówek. Uwielbiam je :)

pozdr
TO

  Po Ślubie na Krym

| Mamy zamiar powędrować troszkę z dala od zgiełku,troszeczkę
zwiedzać,zakosztować tamtejszej kuchni,może jakiś nocleg pod chmurką-chyba
są tam ku temu sprzyjające warunki,z atrakcji odrzucamy banana za
motorówką
na rzecz herbaty w tamtejszych"czajowniach".wspomniałem o Simferopolu bo
to
ponoć dobry pkt. wypadowy.Google earth daje nam jakieś pojęcie o terenie i
z
Simferopolu patrzymy w kierunku Jałty ale nie upieramy się przy tym -ogląd
z
satelity jest dość powierzchowny a i ceny w okolicach Jałty podobno
nadmiernie windowane.Nie chcemy też zakotwiczyć się w jednym miejscu ani
też
zajeździć się na....Podkreślam że na całą podróż mamy zaledwie 15
dni.Czekamy na porady,pomysły,informacje,z góry dziękując.


Ja miałem samochód więc zmienialiśmy miejsce zakwaterowania co 2-3 dni
przesuwając się wzdłuz wybrzeża. Miejscowości turystyczne były zatłoczone
mocno, plaże zwykle wąskie i zatłoczone, a także brudne (nikt ich nie
sprzątał)
chyba że coś się zmieniło przez ostatnie 2 lata. Ja polecam miejsca odległe
od zgiełku - parki narodowe np karadagskij zapowiednik, kazanticzeskij
zapowiednik i kosa arbatskaja striełka - 0 turystów czysta plaża, piekna
przyroda. A także Czufut Kale
skalne miasto, Jałta , Jaskółcze Gniazdo i mnóstwo atrakcji na południowym
wybrzeżu
a także góry - okolice Ałuszty, Czatyrdach Ajudach (krajobrazy
(mickiewiczowskie)
(bez samochodu to będzie dość trudne)
Symferopol - to taka jakby stolica krymu - tam nie ma nic ciekawego.
Standard w kwaterach różny, zależnie od ceny. Ja płaciłem 35USD za
klimatyzowane
mieszkanie o wysokim standardzie dla 5 osób i to było dość drogo jak na
tamte rejony.
Szukaj prywatnych kwater - w hotelach zedrą z ciebie skórę :-)

Leszek

  ktory stan wybrac?
Jesli zamieszkacie zaraz po przyjezdzie w Phoenix, to nie znaczy ze za rok-2
nie bedziecie sie mogli przeniesc do Kaliforni bo sie wam tam bedzie
podobac.
Ja bym na poczatku pojechal tam gdzie mialbym jakikolwiek punkt
zaczepienia - praca, znajomi itd. Pozniej bedziecie analizowac na miejscu
gdzie lepiej poniewaz czynnikow wplywajacych na decyzje jest bardzo duzo.
Jesli np. musicie mieszkac w polskim srodowisku to wybor jest ograniczony
np. do NY, NJ, Chicago, Michigan. Kolejny czynnik to klimat/pogoda - czy
lubicie surowe zimy, burze sniezne, upalne lata, wilgotnosc, czy klimat
staly i umiarkowany przez caly rok. Kolejny to czy chcecie pracowac najemnie
czy zalozyc firme. Rozne stany maja prawa mniej lub bardziej przyjazne dla
biznesow. Jesli firme to czy na miejscu czy internet (w drugim przypadku nie
ma znaczenie gdzie bedziecie mieszkac). Kolejny, to czy chcecie mieszkac w
miescie czy poza miastem. Kolejny to ludzie z jakimi bedziecie sie stykac,
mieszkancy stanow, ktore sa czesciej odwiedzane przez turystow i ktore maja
duzo firm dzialajacych miedzynarodowo (np. Kalifornia, Nowy Jork), maja duzo
szersze persektyty niz mieszkancy stanow, gdzie wymiany praktycznie nie ma
zadnej a na kazdego przybysza sie patrzy podejrzliwie (np. Missisipi).
Kolejny czynnik to zainteresowania - jesli np. lubicie wyjezdzac na weekendy
w ciekawe miejsca to nie powinniscie wybierac regionu, skad do najblizszego
interesujacego miejsca trzeba leciec samolotem.

Wg. mnie numer 1 w USA to Kalifornia, jedyna wada to daleko od Europy,
drogie nieruchomosci to na szczescie tylko wyolbrzymienia, ktore wszyscy
powtarzaja (tak samo jak to, ze w Polsce jest caly rok tak zimno, ze
mieszkancy musza sie non stop wodka dogrzewac albo spac z niedzwiedziami).

Powodzenia,



Ktory stan mozecie polecic?, rodzina, dwoje malych dzieci i z tego powodu
zalezy nam bardzo na w miare spokojnej okolicy,
dobrej szkole itd. Bardzo nie chcielibysmy sie znalezc w miesjcu gdzie
kolorowa spolecznosc bedzie dominowac, beda nasilone rozboje,
przestepczosc
itd....wiadomo ze  normalnym chyba jest ze te elementy w jakims stopniu
towarysza nam wszedzie, ale chcemy je zminiamlizowac.
Myslismy o: Washington DC, NJ, PHILADELPHIA, oraz drugie wybrzeze:
SEATTLE,
wchodzi w gre rowniez ARIZONA a konkretnie PHOENIX.
Sami wlasciwie nie wiemy gdzie osiasc...

Zaznaczam ze nasz pobyt w USA na GC, znajomosc jezyka, troszeczke
oszczednosci, zawod.

z gory dziekuje

pozdr
ibk


  Pare zapytan o szanse na wize do USA
Witam!

ciekaw opinii jak widzicie moja sytulacje o wize ktora zaraz opisze (wiem ze
to nie wrozenie z fusow ale chcialbym wiedziec jakie sa szanse)...

Wiec tak, mam od lat rodzine w USA a konkretnie wujka (brat matki, wiec
najblizszy wujek)... Chcialbym do niego poleciec typowo turystycznie
(odwiedziny) choc zakladamy tez ze byc moze pojde tam i zostane na okolo pol
roku by uczeszczac do szkoly jezykowej aby podszlifowac angielski...
...i teraz kwestia jest taka jesli chodzi o mnie, ze ja mam obecnie 23 lata,
rzucilem studia 2 lata temu, pracowalem przez te 2 lata, obecnie jestem
"bezrobotny" i taki mam status - wiec po krotce nie mam pracy, nie mam
dochodow oficjalnych, nie ucze sie.... Wiec rozumiem ze szansa na wize w
takim przypadku jest dosc mala jesli mialbym sie ubierac o nia po swojemu tu
na miejscu, tak ?

Wiec jedyna rzecz ktora chyba moze to zmienic to jest przyslanie przez wujka
"zaproszenia" [rodzina w miare ustawiona i dosc zamozna to jest, oczywiscie
jest on od wielu lat obywatelem USA], czy dobrze rozumuje ? Czy przy takim
zaproszeniu jest szansa bez wiekszych problemow otrzymac wize w moim
przypadku ?

No i nastepna kwestia, wiadomo ze narazie bym chyba sie staral o wize
turystyczna (w celu odwiedzin na jakies 1-2 miesiace), ale co bedzie jesli
na miejscu zechce mi sie i bede mogl pojsc do szkoly jezykowej i odbywac
kurs okolo pol roczny ? Jaka wiza wtedy jest potrzebna ? Czy jest szansa
zalatwienia od razu takiej z poziomu Polski czy to nie ma sensu i lepiej tam
sie starac ? Ile wogle wiza jest wazna czasu (turystyczna/studencka) ?

Wiec tak to wyglada , mam nadzieje ze podalem istotne szczegoly... Wiem ze
nie odpowiecie mi napewno czy tak sie da , ale z wlasnego doswiadczenia i
znajomych jaka jest szansa otrzymania wizy dla osoby takiej jak ja i
ewentualnie o jaka jest sens sie starac w w/w przypadku kursu jezykowego
itp. ?

Dziekuje pieknie za pomoc , pozdrawiam :-)

Seba

  Gdzie warto zajrzec w weekend w NY?

JWT, jakies ciekawe miejsca, ew kluby ;


Ja tradycyjnie polecam wycieczke w piatkowy wieczor po Greenpoincie...
Taka forma turystyki ekstremalnej, pobudzone wszystkie zmysly...
Zwlaszcza wech...

Jacek

  Jak usunac strone z serwera nie znajac hasla

a) MOJA strona jest na I miejscu, tamta na drugim... ale ktos moze nie
zauwazyc ze powyzej II miejsca jest moja strona (bo przy drugim
miejscu rzuci mu sie w oczy Akademicki Klub Turystyczny "Kroki" - a
wiec to czego szuka, wiec po co ma zagladac do innych (czyli np. I
miejsca)???


Zmień tytuł na bardziej rzucający się w oczy.

b) strone nie jest konkurencyjna... strona jest po prostu stara,
nieaktualizowana... ktos zaczal robic, zrobil poczatek i... mu sie
odechcialo... porownaj sobie www.kroki.ps.pl i free.polbox.pl/k/kroki
(chyba jakos tak sie tworzylo adres na polboxa?)...


Nie możesz żądać od kogos aby usunął stronę z serwera nawet w przypadku
kiedy jej w ogóle nie aktualizuje. Takie jest prawo Internetu. A że przez to
na odnalezienie tego co nas _naprawdę_ interesuje wśród tej sterty śmieci
tracimy więcej czasu, to już szczegół...

TPrzecież to banalne. Ściągnij kod źródłowy strony, która
Twyświetlana jest na pierwszym miejcu i dopowiednio go zmodyfikuj,
dodając
Tswoje meta tagi (słowa kluczowe, opis, itd.) a wtedy Twoja strona
będzie
Twyświetlana na I miejscu wśród wyników, a nie konkurencja...
spojrz na www.kroki.ps.pl i zastanow sie czy twoje rady maja sens...
ciekawe, co bys tam dopisal???


Jeśli jest wyświetlana na pierwszym miejscu to nie widzę problemu. Zmień
tytuł.

TTo zdecydowanie prostsze i mniej czasochłonne rozwiązanie, niż próby
Tusunięcia strony konkurencji...
i nie do konca skuteczne...


Gdzieś pisałeś, że stronę o której piszesz odwiedziło 100 osób... To chyba
niezbyt wiele jak na tak długi okres czasu. Chyba wyolbrzymiasz problem...

  poezja na lisciach kasztanowca

Kasiakam

ellu bi-s
| poezja na liściach kasztanowca


(...)

dzien dobry, Kasiu :-)))))

jakze milo, ze pojawilas sie pod moim wierszem. nie spodziewalam sie tu
Ciebie :-)

I właśnie do tych skojarzeń zamierzam się przyczepić, co niniejszym
czynię.


wlasnie dlatego:

Rozpoczęłam czytanie z zainteresowaniem, bo spodobało mi się spisywanie
historii od wiosny do teraz, ale nie przewidywałam, ciekawie wchodząc w
ten wiersz, że czeka tam na mnie zakamuflowana publicystyka


Kasiu, to nie jest zakamuflowana publicystyka. to jest wiersz o tym, o czym
mysle chodzac po Plantach i patrzac na opadle liscie kasztanowcow (bo tych
najwiecej). ja mysle, ze najpierw byl ten rodzaj postrzegania swiata a potem
ujeto to w normy i zasady, i nazwano to publicystyka. a ja tu jestem
najlepszym przykladem na to, ze nie normy i zasady (ile kolumn, ile uderzen,
jakie slowa, jakie hasla, jaki tytul), bo - jak sie okazuje - co bym nie
pisala, to wylazi po prostu takie wlasnie postrzeganie swiata, nawet w
wierszach. tak mam nawet w tzw. najbardziej romantycznych miejscach swiata
na bialych plazach pod palmami... z pastelowymi restauracyjkami... gdzie
cola pinada z kolorowa slomka i najglebszy zachod slonca na swiecie... ja
jakos musze wiedziec, jak mieszkaja naprawde mieszkancy takich wysp i jak
sie dowiaduje, ze w slamsach, to chce to opisac, zeby rozwiac (sobie?)
zludzenia. moim najwiekszym mistrzem jest Ryszard Kapuscinski i tu mi jakos
foldery z biur turystycznych zupelnie nie pomagaja. nie cierpie ich. swiat
nie jest disneylandem, o czym przekonujemy sie na biezaco.

ostatnio kupilam sobie gramatyke jezyka arabskiego. jezyk oddaje sposob
myslenia. dlatego zastanawiam sie nad znaczeniami i brzmieniami pewnych
nowych mi slow. dlaczego na przyklad fatwa tak podobnie brzmi do naszej
klatwy i faktycznie znaczy klatwa?

W romantycznych tekstach razi mnie mieszanie wątków zaangażowanych z
bajkową melancholią.


to nie jest, Kasiu :), romantyczny tekst. liscie kasztanowca leza sobie
(chore zreszta, bo faktycznie jakas zaraza je toczy) zupelnie
nieromantycznie na Plantach. to tez nie jest watek zaangazowany (w co?
oczywiscie zartuje, znam to pojecie), to po prostu to, o czym chcialam

Mam wrażenie, że bagatelizuje się w ten sposób jedną i drugą z
wymienionych sił.

I wolałabym dalej o liściach, bo o wojnie dzień i noc dookoła głowy;-(


troszke trudno byloby mi li tylko o lisciach w  sytuacji, kiedy dookola
glowy ;-(

ale za komentarz bardzo wielkie dzieki :-) e.

  wizja Szczecina 2000
A ja znalazlem to na liscie Szczecin.pl:

hehehe:)))
ale sie wczoraj usmialem :))
dorwalem niezla ksiazeczke poswiecona naszemu pieknemu miastu
- rok wydania - 1978
- tytul - Szczecin: wczoraj, dzis i jutro
- autor - Henryk Mąka

Otoz w tej ksiazeczce wszystko pieknie, ladne kolorowe zdjecia, opisy
miasta, gospodarki, turystyki, itp itd..
jest nawet dzial poswiecony "Szczecinowi jutro" czyli wizje na rok (tak
bardzo wtedy 'odlegly') 2000.

I wlasnie ten dzial tak bardzo mnie rozbawil :) otoz jak wol jest tam

"Wladze miejskie Szczecina, poprzez swoje biuro "Trasoprojekt" zlecily
specjalistom pod kierunkiem pierwszego prezydenta miasta, a dzis dyrektora
Instytutu Urbanistyki i Planowania Przestrzennego Politechniki
Szczecinskiej, prof. dra inz. Piotra Zaremby, opracowanie studium
urbanistycznego przyszlego metra o lacznej dlugosci 30 km. Ustalono, ze na
odcinku pomiedzy Dworcem Glownym PKP a Niebuszewem - a wiec pod alejami
Nipodleglosci i Wyzwolenia nalezaloby wydrazyc 3-kilometrowy tunel." [...]
"Oczywiscie realizacja tego projektu wymaga dalszyh studiow i... czasu . Juz
dzis jednak ojcowie miasta zarezerowwali dla przyszlego metra odpowiednie
pasmo terenu, wolne od zabudowy w chwili obecnej i w przyszlosci. Takie sa
bowiem wymogi dzialania z mysla o roku 2000."

...i ja sie dzis pytam (mamy rok 2000) gdzie jest to metro? :))

jeszcze jeden ciekawy fragment:

"Podkreslic trzeba, iz w 2000 roku nie bedzie juz trzeba uzytkowac
skrzyzowan ze swiatlami sygnalizacyjnymi. Po prostu ruch pojazdow (przwiduje
sie, iz w Szczecinie bedzie 100 tys. samochodow) spowoduje, ze wszystkie
wezlowe skrzyzowania otrzymaja dwupoziomowe jezdnie."

jakos nie zauwazylem takich skrzyzowan :
...ale moze to ja nic o tym nie wiem bo wszystko jest ukryte pod ziemia??
;))) heheh

zabawne sa tez inne przyszlosciowe plany owczesnych 'ojcow' naszego miasta:

- "budowa 9-kilometrowej grobli przez Zalew Szczecinski (w najwezszym
miejscu - od Nowego Warpna do Kanalu Piastowskiego), a na grobli autostrada
oraz linia kolejowa do Swinoujscia (mialo to skrocic droge
Szczecin-Swinoujscie ze 110 km do 55 km).

- plany poszerzenia mostu Dlugiego oraz utworzenia ronda zamiast
skrzyzowania na Bramie Portowej a takze w tym rejonie budowa przejsc
podziemnych wyposazonych w pasaze uslugowo-handlowe.

- juz wtedy planowano rozpoczecie budowy tunelu pod Swina... hehe:)

...i wiele innych ciekawostek:)) - ale ludzie byli naiwni w tamtych czasach
:-)

pozdrawiam wszystkich szczecinian i zycze przyjemnych podrozy metrem lub
"hydrobusem" i' "wodnym tramwajem" ( to tez bylo w planach ;)))

  TVN i rzetelność
TVN w emitowanym programie dopusciła się nierzetelności, narażająć na szwank
dobre imię Stowarzyszenia Land Rover Club PL.

Do kierownictwa TVN,
zgłaszam stanowczy protest związany z wyemitowanym w waszej
telewizji w dniu 10.03.99 programem zrealizowanym przez Dorotę Pawlak o
samochodach terenowych, zrealizowanym z ludzmi z Krakowskiego Land Serwisu.
Protest dotyczy łaczenia osób nie bedacych członkami naszego Stowarzyszenia,
ich
opini i pogladów w sposób wskazujacy na to że sa to opinie osób dzialajacych
w ramach Stowarzyszenia Land Rover Club PL.
Oswiadczam z cała stanowczoscia że jest to poważnym nadużyciem.
Stowarzyszenie nasze od wielu lat pracuje na swoja opinię. Na swoim koncie
mamy wiele liczacych sie dokonań. Jako jedyny klub w Polsce mamy doskonała
prasę na zachodzie Europy, w kraju zas doprowadzilismy do wielu zmian w
nastawieniu srodowiska i do srodowiska off-road.
Wyemitowany przez was program nie jest zborny z nasza polityka,  kłoci
się z przyjęta przez nas forma promowania naszych działań i dokonan.
Wypowiedzi Krzysztofa, osoby - która skadinad darzymy sympatia, połaczone z
fragmentem historii LRC PL oraz informacja o organizowanej przez nas
wyprawie Syberia 99 spowodowały lawinę telefonów osob z całej Polski, nie
tylko naszych członków, wyrażajacych oburzenie takim połaczeniem.
Czynimy wiele starań w celu zmiany wizerunku srodowiska off-road w Polsce,
staramy sie wskazać inne niż praktykowane dotychczas formy
aktywnego wypoczynku zwiazanego z off-road`ingiem.
Kładziemy szczególny nacisk na ochronę srodowiska, rozwój turystyki
kwalifikowanej, wypoczynek rodzinny, promocję naszego kraju jako miejsca w
którym w sposób bezpieczny i ciekawy, w zgodzie z natura można spedzić
atrakcyjne wakacje.
Nikt nie upoważnił realizatorów programu do korzystania z nazwy LRC PL w
korelacji z osobami z poza Stowarzyszenia LRC PL, ani z wyrażanymi przez te
osoby pogladami czy opiniami.
Domagam sie natychmiastowego kontaktu w celu, wyjasnienia sprawy oraz
ustalenia takich warunków jej zakonczenia które bedzie satysfakcjonujace dla
naszego Stowarzyszenia.
Prezes Zarzadu Stowarzyszenia
Norbert J. Zbróg
tel 0 603 268 529

  chorwacja pociągiem (dosyc dlugie)

1) od granicy do granicy- metoda znana, gorzej z propozycja konkretnej
trasy i ceny (help pliss!).


Najtaniej to teoretycznie granice przechodzic (SK-HU, Komarno czy jeszcze z
2 miejsca), Pl-SK mozesz na przejsciowkach zrobic albo np. w Zwardoniu
przez przejscie turystyczne.

CityStar sa atrakcyjne, bo mozesz jechac klimatyzowanymi IC, choc wtedy bym
myslal o wariancie austriackim, bo tam faktycznie jest przyjemnosc w
podrozowaniu ichniejszymi ICkami i EN bez doplat - naprawde warto.

Nie wiem, czy na Wegrzech nie trzeba cos doplacac do IC. Majac CityStar nie
masz tez problemow z dziwacznymi przepisami o granicach w Wegrzech, ale
sumarycznie wyjda Ci pewnie drozej niz granica-granica, choc mozesz
znacznie szybciej dojechac.

np austrie i slowenie w co watpie?). Jesli ktos dysponuje jakimis
swiezymi informacjami na temat cen pociagow i miejsc
przesiadek/przekroczenia granicy to z gory dziekuje:)


Mapa tej czesci europy i rozklad w internecie Ci wystarcza. A jesli to jest
za trudne, to moze poszukaj bezposredniego autobusu ;)

ceny sa troszke... dziwne. Wynika z nich ze jesli jedziemy (2osoby druga
klasa) do 30 km od granicy HR-wegry to placimy 66E w dwie strony, a
jesli odleglosc od granicy jest powyzej 350km to cena wynosi 140E!
czyzby przejazd przez sama Chorwacje kosztowal az 80E?


Widocznie przewoznik w danym kraju nie chcial wyraznie zejsc z TCV, taka
czesta polityka dawnych demoludow, brak ciekawych ofert na przewozy
miedzynarodowe, zupelnie jak nasze PKP.

Efektem tego np. taniej mozna dojechac ze Slowacji do granicy szwajcarskiej
niz wjechac do Bulgarii, choc odleglosc bedzie wieksza.

moje pytanie brzmi malo oryginalnie: jak dojechac najtaniej?


To zalezy tez, jak cenisz swoj czas. Dla kogos pol dnia kibla w jakims
miejscu z powodu nieudanej przesiadki moze byc wystarczajaca zacheta, by na
drugi raz lepiej ruszyc glowa i dobrze policzyc warianty, co sie jednak
lepiej oplaca. Dluzsza podroz, pociagi niskiej klasy, wieksze zmeczenie,
ryzyko okradzenia... to tez trzeba sensownie uwzglednic.

  chorwacja pociągiem (dosyc dlugie)

Najtaniej to teoretycznie granice przechodzic (SK-HU, Komarno czy jeszcze z
2 miejsca), Pl-SK mozesz na przejsciowkach zrobic albo np. w Zwardoniu
przez przejscie turystyczne.


a czy jak kupie bilet do granicy na pociag Batory, a w kasie miedzynarodowej
na bilet do pierwszej stacji po stronie slowackiej to wyjde na tym dobrze?
czy powinienem wysiasc w Polsce przed granica i kupic te przejsciowke w kasie
ew. u konduktora?
a.. i czy zdaze kupic bilet na przejazd przez slowacje podczas postoju
batorego?

CityStar sa atrakcyjne, bo mozesz jechac klimatyzowanymi IC, choc wtedy bym
myslal o wariancie austriackim, bo tam faktycznie jest przyjemnosc w
podrozowaniu ichniejszymi ICkami i EN bez doplat - naprawde warto.


Czy moge w ten sposob korzystac takze z pociagow miedzynarodowych bez zadnych
dodatkowych oplat? rozumem ze konieczna jest jakas wczesniejsza rezerwacja,
czyz nie?

Mapa tej czesci europy i rozklad w internecie Ci wystarcza. A jesli to jest
za trudne, to moze poszukaj bezposredniego autobusu ;)


chodzilo mi raczej o jakies sprawdzone info odnosnie najlepszej/najszybszej
trasy. z mapy i rozkladu to ja raczej umiem korzystac :)

| ceny sa troszke... dziwne. Wynika z nich ze jesli jedziemy (2osoby druga
| klasa) do 30 km od granicy HR-wegry to placimy 66E w dwie strony, a
| jesli odleglosc od granicy jest powyzej 350km to cena wynosi 140E!
| czyzby przejazd przez sama Chorwacje kosztowal az 80E?

Widocznie przewoznik w danym kraju nie chcial wyraznie zejsc z TCV, taka
czesta polityka dawnych demoludow, brak ciekawych ofert na przewozy
miedzynarodowe, zupelnie jak nasze PKP.

Efektem tego np. taniej mozna dojechac ze Slowacji do granicy szwajcarskiej
niz wjechac do Bulgarii, choc odleglosc bedzie wieksza.


co sadzisz wiec o wykupieniu biletu tylko na dojazd do 30 km od granicy
chorwackiej? wyjdzie dosc korzystnie. ktos to testowal?

To zalezy tez, jak cenisz swoj czas. Dla kogos pol dnia kibla w jakims
miejscu z powodu nieudanej przesiadki moze byc wystarczajaca zacheta, by na
drugi raz lepiej ruszyc glowa i dobrze policzyc warianty, co sie jednak
lepiej oplaca. Dluzsza podroz, pociagi niskiej klasy, wieksze zmeczenie,
ryzyko okradzenia... to tez trzeba sensownie uwzglednic.


coz, dla mnie to zaden problem, zawsze uwazalem sama podroz za jeden z
atrakcyjniejszych punktow wycieczki. ale bede jechal z dziewczyna wiec do
sprawy faktycznie musze podejsc troche inaczej.

jakvo

  Informacje ze szlaków kaszubskich
Witam

Poniedziałek (1.05.)
W porannym 6.58 Gdynia - Hel złozonym z czterech wagonów w tym jednym
rowerowym frekwencja ponad 100%, szczególnie dużo ludzi wsiadło we
Władysławowie. W drodze powrotnej (kurs 10.42 z Helu) mijanka we
Władysławowie z SA131 (chyba opóźniony 9325), w którym frekwencja na "oko"
oscyluje na 300% (głupi pomysł z tym szynobusem). W Gdyni widać kolejny
skład do Helu (9329 z 13.45), przed odjazdem frekwencja około 70-80%. Do
Kościerzyny jade 2xSA103. Po drodze dziesiątki ludzi z aparatami, na Hel nie
gorzej. Frekwencja ok 100% (wszystkie siedzące zajęte). Wie ktoś czemu nie
działa informacja w nim i klimatyzacja? W Kościerzynie do Chojnic jedzie
2xSP/M42+Bh.
Dziś (3.05)
Między Bydgoszczą a Gdynia Główna spotykam 3 Gagariny (PKP), w tym jeden w
Zajączkowie z SU45 na towarowym stoją, kolejnego widzę jak przejeżdza przez
Gdynię, a tego trzeciego to przypomnieć sobie nie mogę, gdzieś między
Bydgoszczą a Gdynią widziałem. Do Kościerzyny ponownie 2xSA103, frekwencja
około 90%. Widziałem dwie EP08, nie wiem z czym. Z Kościerzyny do Gdyni na
90141 jedzie SU46 i 4 wagony, w tym jeden rowerowy. Zapełnienie około 80%,
sporo rowerów. Do Chojnic jedzie SA101/121-002. Jeden człon siedzenia nowe,
drugi plastik. Pierwszy raz tym jechałem, ocena - jeżdzący złom! Podbite
koło, trzęsie strasznie, hałas. Frekwencja około 20%, miejscami mniej,
czasem więcej.W Brusach mijanka z niebieskim SA101-003(?), zaciekawiło mnie
oznaczenie jeden miał 003(?)A , drugi 003(?)B. Inne tego typu mają SA101/121
o ile się nie myle. Pierwszy raz jechałem tą linią wiec dodam że ciekawa,
prawie same lasy. W Chojnicach bardzo dużo zabytków i złomów - SU45,
parowozy, SN61, Bhp, widziane również dwa kolejne SA101/121 i SA102 (na
manewrach) i ze 2 ST44. Frekwencja w 7732 do Tczewa (16.46) około 100%, ze
Szczecinka również sporo ludzi przyjechało, słychać narzekania na brak
większej ilości połączeń. Z Czerska jade do Laskowic SA106 (nie zwrociłem
uwagi na numer). Na całej trasie frekwencja około 100%, nawet więcej i
bardzo uprzejmy konduktor. Tylko goraco strasznie było. W Maksymilianowie
widziany ST44-992 - to chyba ten, ktory widziany był w Gdyni -te same
wagony. Prawdopodobnie jechał przez Bory Tucholskie. Co ciekawe jechał ze 20
km/h torem nr 1. Odcinek od Maksa do Emilianowa (a moze i do NWW) jest
fatalny!. Z Bydgoszcz Wschodu do Emilianowa jeden tor zamknietu juz spory
czas, w dodatku unieważniona SBL.
Czy wiecie co i po co spisują konduktorzy z turystyka?
To wszystko

pozdrawiam

Marcin Bg

  [pr] Jak "rozruszać" parowozownię?

http://www.glos.com/2005/index.php?id=57872

WOLSZTYN / Jak "rozruszać" parowozownię?

Kolejką w drogę

O tym, że miejsce to jest perłą turystyczną tej ziemi, wiadomo nie od dziś.
Miłośników dawnej kolei nie brakuje. Tysiące ludzi z całej Europy zjeżdża do
Wolsztyna, by na własne oczy zobaczyć buchające i sapiące maszyny. I choć
parowozownia bezsprzecznie jest atrakcją, która ściąga turystów, panuje
przeświadczenie, że jej potencjał nie do końca jest wykorzystywany. Aby to
się zmieniło, potrzebne są pieniądze. - Pojawiła się możliwość ich
pozyskania z funduszy strukturalnych - mówi Ryszard Kurp, starosta
wolsztyński. - Jesteśmy już po pierwszym spotkaniu z PKP Cargo i wspólnie z
władzami gminnymi zgadzamy się, że szansy tej nie można przeoczyć.

- Pomysł opiera się na unowocześnieniu i wypromowaniu miejsc związanych z
koleją - dodaje Zbigniew Marciniak, naczelnik Działu Technicznego PKP
Cargo. - Zamierzamy ożywić dwie nieczynne stacje w Kębłowie


Po co?

i w Świetnie,


dodam jeszcze Kolsko i Konotop.

które chcemy przystosować do obsługi turystów. Myślimy o stworzeniu muzeum
pamiątek kolejowych, zorganizowaniu przejazdów drezynami, otwarciu
gastronomii. Wiele do zrobienia jest też w samej parowozowni. Są tam miejsca
noclegowe, których standard jest jednak bardzo ubogi. Ma tam powstać
minihotel, a także sala multimedialna. Plany te wiążą się także z
koniecznością odrestaurowania taboru.

Wykonanie tych inwestycji pozwoliłoby na uruchomienie wzdłuż linii Krzyż -
Rudno - Świętno - Kębłowo - Wolsztyn trasy turystycznej obsługiwanej przez
pociągi retro.


A dlaczego nie Konotop lub nawet dalej.
Marzeniem byłaby trasa Wolsztyn - Konotop - Sulęcin - Wolsztyn.

Jak szacuje Z. Marciniak potrzeba na to około miliona
złotych. Starając się o fundusze strukturalne z przydziału na lata
2007-2013, wnioskujący musieliby mieć około 25 procent wkładu własnego. W
tym roku mają być zebrane pieniądze i przygotowany wniosek wraz z
dokumentacją. awy


Ciekawe co z tego się spełni?

pozdr, KaKo

  Litwa Co jeszcze

Witam w marcu wybieram się na Litwę w Planie Wilno Kowno trolejbusy w obu
miastach.
No i tu pojawia się problem czy cos jeszcze jest wartego zobaczenia
zaliczenia. Kłajpeda odpada cos poza nią jakieś fajne linie kolejowe czy
ciekawe miasta, do których się można dostać pociągiem pomóżcie


Witam!

 Jeżeli chodzi o rzeczy ciekawe, to polecam trasę Sestokai-Mockava
ułożoną w splocie torów 1524 i 1435, wjazd do Kowna przez tunel od
strony Palemonas, a także wszystkie remonty i modernizacje litewskich
dworców oraz linii kolejowych, prowadzone niemal _wyłacznie_ przy
współudziale UE. Poza tym zwróć uwagę na małe stacyjki i
charakterystyczne dla nich zabytkowe budynki dworcowe (wielkosci "budki
z piwem"). Co do tras, to polecam wariant "szpilkowiec", czyli kółeczko
Białystok - Grodno -Varena - Vilnius - Kaunas - Kazlu Ruda - Sestokai -
Trakiszki - Suwałki - Białystok. Niestety, większosc ciekawych miejsc
jest poza zasięgiem kolei, jak np. Druskininkai :-(

 Jesli masz legitymację studencką albo szkolną, to jeździsz za 50% ceny.
Obsługa wszędzie miła, czasem "upolujesz" kasjerkę mówiaca po polsku ...
zero chamstwa i grafficiarstwa, ogólnie ludzie przyjaźnie nastawieni do
turystów. Nie zdziw się, gdy grupa lokalnych działaczy wciągnie Ciebie
na rozmowę w pociągu przy buteleczce soku pomarańczowego ;)

 Aha, na Litwie staraj się NIE posługiwać językiem rosyjskim, tylko
litewskim (do wszystkich wokół) albo angielskim (do ludzi młodych). Są
niestety na to uczuleni niczym Francuzi na punkcie czegokolwiek
nie-francuskiego i możesz spotkać się z niechęcią badź niezrozumieniem.

Pozdrowionka - Paweł

  Odległo ci
Witam

Być może komu? przyda się kalkulatorek odległo?ci w linii prostej pomiędzy
miejscowo?ciami w Polsce. Nie jestem pewnien ale możliwe, że w przypadku
kolei bardziej odpowiedni będzie kalkulator odległo?ci w linii prostej
między miejscowo ciami zamiast prognozowanej odległo ci samochodowej.

Zapraszam
Konrad Szymczak

PS. Proszę o wybaczenie ewentualnych błędów ale jestem laikiem w temacie
lotnictwa.

W każdej chwili istnieje możliwo?ć przeł czenia pomiedzy lini  prost  a
prognoz  drogi samochodowej
Przykład trasy po linii prostej: Wrocław-Katowice:
http://www.okolica.pl/odlmgr.php?klk=mnl&drg=0&akc=link&w=t1&d=0vlc0m...
i ta sama trasa wraz z prognoz  odległo?ci samochodowej:
http://www.okolica.pl/odlmgr.php?klk=mnl&drg=1&akc=link&w=t1&d=0vlc0m...

Inne ciekawe funkcje:
- wyszukiwanie w jednej z największych baz polskich miejscowo?ci (ponad 46
000 miast i wsi) wraz z podziałem administracyjnym

- możliwo?ć obliczenia długo?ci trasy nie tylko pomiędzy dwoma punktami ale
również pomiędzy wieloma miejscowo?ciami; np.
Katowice-Częstochowa-Warszawa-Białystok .

- możliwo?ć stworzenia odno?nika do tak utworzonej trasy (np. trasa
turystyczna,dojazd na ważn  imprezę regionaln ), który można przesłać w
e-mailu, publikować na grupie dyskusyjnej a także wkleić na swoj  stronę
www;
np do powyższej:
http://www.okolica.pl/odlmgr.php?klk=mnl&drg=1&akc=link&w=t1&d=0b2r0m...

- możliwo?ć utworzenia miejscowo?ci centralnej i pokazanie jaki dystans
dzieli j  od ważnych miejsc (kto? mieszka lub prowadzi biznes w małej
miejscowo?ci i  chce aby wszyscy wiedzieli gdzie jest ta miejscowo?ć) i
oczywi?cie również można do tego stworzyć odno?nik; np dla Pcimia.
http://www.okolica.pl/odlmgr.php?klk=mno&drg=1&akc=link&w=o1&d=0khq0a...

-  mozliwo?ć (wej?cie z wyszukiwarki lub bezpo?rednio z trasy)  sprawdzenia
informacji o wybranej miejscowo?ci pochodz?cej z wielu ważnych stron
internetowych: Pilot.pl, Mapquest.com, Gminy.pl, Google, Encyklopedia PWN,
Wikipedia, GUS, Poczta Polska, Panorama Firm. Wszystkie linki s? zgrupowane
na jednej stronie; np dla Gniezna:
http://www.okolica.pl/miejscowosc.php?ti=1&id=9082&mst=Gniezno

  nadzalewówka dzisiaj (z fotkami)
Dzisiaj miał miejsce przejazd pociągu specjalnego dla turystów
niemieckich koleją nadzalewową. Jako, że dowiedziałem się o tym kilka
dni wcześniej, postanowiłem zrobić kilka fotek. Rano pojechałem na
rowerze w okolice stacji Elbląg Zdrój, a gdy zobaczyłem że pociąg
rzeczywiście jedzie i nawet w dość ciekawym składzie, niezwłocznie
ruszyłem w stronę Rubna. Minąłem Jagodno, Kamienicę i dojechałem do
Nadbrzeża, a następnie mniej więcej wzdłuż linii kolejowej do
Tolkmicka. Niestety, pociąg pojechał dość szybko, bez postojów i
musiałem pędzić do Fromborka, gdzie miał długi postój. Tam też udało
mi się zrobić zdjęcia.

Oto skład pociągu (od strony Braniewa):
- PKP SU42-512
  http://i5.tinypic.com/16915x5.jpg
- PKP 63 51 99-80 121-1 Sd
  http://i4.tinypic.com/16916b4.jpg
- DB  50 80 84-80 025-1 ABbd
  http://i3.tinypic.com/16916k3.jpg
- DB  61 80 85-92 225-9 ARmh
  http://i4.tinypic.com/169182h.jpg
- DB  61 80 89-90 401-4 WGmh
  http://i3.tinypic.com/16918b8.jpg
- PKP 61 51 19-90 013-7 Admnu
  http://i3.tinypic.com/16918j9.jpg
- PKP 61 51 19-90 005-3 Admnu
  http://i4.tinypic.com/16919us.jpg
- PKP 61 51 19-90 012-9 Admnu
  http://i4.tinypic.com/1691bab.jpg
- PKP SU42-513
  http://i3.tinypic.com/1691bmb.jpg

To zdjęcia pociągu dojeżdżającego do stacji Elbląg Zdrój:
  http://i3.tinypic.com/1691bub.jpg
  http://i3.tinypic.com/1691c2b.jpg
  http://i4.tinypic.com/1691cao.jpg
  http://i3.tinypic.com/1691cm9.jpg

Postój składu na stacji we Fromborku:
  http://i4.tinypic.com/1691cuf.jpg
  http://i4.tinypic.com/1691d05.jpg
  http://i3.tinypic.com/1691eo6.jpg
  http://i5.tinypic.com/1691fed.jpg
  http://i4.tinypic.com/1691fnc.jpg
  http://i3.tinypic.com/1691fye.jpg
  http://i4.tinypic.com/1691g84.jpg

I na koniec kultowy motyw z katedrą, niestety niezbyt udany, gdyż
słoneczko akurat sobie świeciło w tę stronę. Ale kto ma zdjęcia
klimatyzowanych "jedynek" IC na tle tej katerdy? ;)
  http://i3.tinypic.com/16920p5.jpg
  http://i4.tinypic.com/1692143.jpg
  http://i3.tinypic.com/16921e8.jpg

P.S. Przy okazji udało mi się chyba pobić swoje wszelkie rekordy - 42
kilometry z domu do Fromborka (część gruntowymi i dziurawymi drogami
wzdłuż kolei) w godzinę i 39 minut, Vmax=56km/h. :)

  Szynobus na Żywiec - Sucha
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35821,1998886.html

Od dziś podróżni na trasie Sucha Beskidzka-Żywiec będą mogli jeździć
nowoczesnym, cichym i tanim w eksploatacji autobusem szynowym. Pierwsza
pokazowa podróż okazała się falstartem, bo na trasie przejazdu pod torami
obsunęła się ziemia.

To już drugi szynobus, który wyjechał w trasę w Małopolsce. Pierwszym od
końca lutego podróżni mogą dojechać z Krakowa do Wieliczki. Trzeci, jak
planują władze PKP i województwa, pojawi się jeszcze w tym roku na trasie
Kalwaria Zebrzydowice-Wadowice-Bielsko-Biała.

- Przewaga szynobusu nad pociągiem to przede wszystkim różnica w kosztach
eksploatacji - mówi Ryszard Rębilas, dyrektor Małopolskiego Zakładu
Przewozów Regionalnych. - Utrzymanie obecnego taboru sprawia, że przejazdy
są nierentowne. Jeśli nie chcemy podnosić cen biletów, musimy szukać
oszczędności. Mały, lekki i tani w eksploatacji szynobus jest doskonałym
rozwiązaniem. Obsługuje linie deficytowe, a jednocześnie podnosi komfort
podróży - mówi.

Wyprodukowany w Raciborzu szynobus kosztował 4 mln 600 tys. zł. Jednorazowo
może zabrać 90 podróżnych na miejscach siedzących i 60 na stojąco. Pomyślano
też o udogodnieniach dla niepełnosprawnych - pojazd ma obniżaną podłogę i
toaletę dostosowaną do ich potrzeb. W środku przewidziano też miejsca na
przewóz rowerów i sprzętu turystycznego.

Szynobus będzie kursował zamiast dotychczasowego pociągu z Suchej
Beskidzkiej do Żywca. Wczoraj nie udało się dojechać do końca trasy, bo
między Żywcem a Suchą Beskidzką osunęła się ziemia pod torami. Jak jednak
zapewnił nas szef ekipy naprawiającej torowisko, awaria zostanie szybko
usunięta i dziś szynobus będzie kursował normalnie.

Na zamieszczonym zdjęciu widać produkt kolzamu, ale jakiś starszej
generacji, a nie SA 109. Pewnie przyjechał do naprawy podmytych torów.
Ciekaw jestem, co teraz stanie się z SA 104 z NS.

pozdrawiam
Witek.

  Rudy wlasnoocznie.
"Fajny" maszynista, niech go szlag... Hamowanie przeciwparą dopuszcza się
jedynie w sytuacjach awaryjnych, wymagających hamowania nagłego! Regularne
hamowanie przeciwparą to szybkie rozpieprzanie maszyny - oznacza zasysanie
spalin z dymnicy do cylindrów - przyspieszone ich zużycie, nadmierne
zużywanie toru i obręczy kół, ryzyko wykolejenia, tym bardziej że szlak z
Rud do Stanicy jest naprawiony miejscami prowizorycznie (tragiczne złącza
chyba nadal nie poprawione) a sam parowóz jest fatalnie wyważony
(przeciążony przód). Co gorsza profil tego jeżdżonego "ogryzka" linii
gliwicko-raciborskiej (mam na myśli szlak Rudy-Stanica) jest trudny, ze
spadkami rzędu 30 o/oo i ciasnymi łukami.

Ale czego się spodziewać po tych ludziach - kultura pracy co poniektórych
"kolejorzy" przypomina mi kierowcę samochodu, którego podstawowymi
narzędziami są młotek i majzel. Pierwszy do przerzucania biegów, drugi do
otwierania maski. Brakuje tam kogoś do myślenia, niestety.

(HISTORIA) Parowozy górskie były niegdyś wyposażone w przeciwciśnieniowy
hamulec Riggenbacha, który pozwalał zamienić cylindry w "sprężarki" i w ten
sposób skutecznie hamować przy zjazdach ze spadku. Ale to zupełnie inna
historia. Hamulec parowy zaś był podstawowym hamulcem Tw53 (nie miał on
zespolonego, zespolony w SAM-ie Popiela pochodzi z Px48 prawdopodobnie) i
widocznie w czasie "rekonstrukcji" został zdemontowany. Ponadto Tw miały
hamulec ręczny przerzutowy, o ile mnie pamięć nie myli.

Moj komentarz jest prosty - dopóki nie wykoleją pierwszego pociągu z ludźmi,
nie nauczą się. Rok temu wykoleili turystyczny w Bytomiu, bo im "się
zapomniało" o przewodzie hamulca zespolonego. Nie tyle się zapomniało, co
"naczelnik nie kazał albo kazał nie tak jak trzeba". Św. Katarzyna czuwała,
bo nic się nie stało pasażerom, jak wagony wskakiwały na siebie. Pod Rudami
może być mniej ciekawie. Nie ma żartów, gdy chodzi o hamowanie 40-tonowego
parowozu.

Pozdrowienia

Jakub


| Przerabiać? To koliduje z tym, co mówił mi maszynista.

| A co mówił maszynista?

Że, cytuję:
"Każdy parowóz ma hamowanie na tzw. przeciwparę i do lekkich pociągów
wystarcza."

pozdrawiam
Michał Smolnik

www.smolnik.w.pl

PKP!=kolej


  (prasa) Pociągi międzynarodowe
Z autokarów do pociągów

Wtorek, 23 lipca 2002r.

PKP zasypywane są dodatkowymi zamówieniami na pociągi kolonijne i specjalne
wagony dla grup turystycznych, które dowiozłyby je do Grecji, Chorwacji,
Bułgarii. Kryzys zaufania do komunikacji autokarowej spowodował wzrost
zainteresowania podróżami koleją. Ze strony zarówno biur podróży jak
indywidualnych osób. Jest szansa, że już w przyszłym roku będzimy mogli
kupić bilet na pociąg do Rijeki i Splitu. Rozmowy w tej sprawie są właśnie
finalizowane.

- Pociąg zawsze był najbezpieczniejszym środkiem komunikacji. Myślę, że
obecna sytuacja wielu osobom to dobitnie uświadomiła - powiedział
,Krakowskiej" Grzegorz Uklejewski, dyrektor ds handlowych spółki Przewozy
Regionalne. - Jest duże zainteresowanie przejazdami grup kolonijnych, co
ciekawe wiele dotyczy podróży tylko w jedną stronę. A więc na miejsce dzieci
zapewne dojechały autokarem, ale do domu organizatorzy chcą je już wysłać
pociągiem. Przewozy kolonijne dopinaliśmy na ostatni guzik z końcem maja,
rzadko zdarzało się by domawiano je w trakcie sezonu. A takie zamówienia
mamy obecnie, na przełom lipca i sierpnia oraz na cały sierpień.

Kolej ma szansę zyskać także pasażerów na liniach międzynarodowych. Choć
zorganizowanie konkurencyjnych do autokarów przejazdów jest czasochłonne,
wymaga międzynarodowych uzgodnień i wyznaczenia ceny, która byłaby ,do
przełknięcia" dla podróżnych. Do krajów Europy Południowej dowozi ona
pasażerów do tej pory wyłącznie wagonami specjalnymi, wykupywanymi w całości
przez biura podróży. Największym powodzeniem cieszą się Grecja i Chorwacja.
To właśnie skłoniło PKP - jeszcze zanim autokary wycieczkowe dotknęła zła
passa - do rozpoczęcia rozmów o uruchomienie kursowych pociągów. Takie
wagony przepinane od składu do składu kursują także do m. in. Turcji i
Rosji.

- Najszybciej, ale nie wcześniej niż w przyszłym sezonie, ma szansę ruszyć
bezpośredni pociąg z Polski do Chorwacji, z końcowym przystankiem w Rijece i
Splicie - mówi dyr. Uklejewski.

/Gazeta Krakowska 23 lipca 2002/

  Warszawa -> Wolsztyn

ja planuje wybrac sie do Wolsztyna ale myslalam raczej w sobote rano
wyjechac!


Również nie pasuje mi wyjazd w piątek, bo pazerność pekapy sprawila
rozpriedzielenie (rusycyzm nie wulgaryzm!) biletu turystycznego na
poszczególne dni wolne, a chciałbym pojeździć dłużej, toteż pojadę raczej na
tygodniowym. Wyjeżdżając w piątek wieczorem traciłbym niemal cały dzień
ważności.

Jazda osobówkami zasługuje na uwagę, ale musiałbym wstać w gdzieś ok.
trzeciej nad ranem aby zdążyć nocnym autobusem na Śródmieście, a pote jescze
tłuc się na full plasticu conajmniej do Łowicza

Znalazłem jednak taką możliwość:

P28203 Warszawa Wsch 23:58 - 4:10 Tczew (można przesiąść się i w Gdańsku
jesli nie ma opóźnienia)
P56100 Tczew 5:38 - 9:35 Poznań Gł z możliwością dalszej jazdy do Leszna
gdzie będzie można mieć nadzieję złapać "Hefajstosa" lub w razie braku
miejsc - dojechać do Wolsztyna pośpiechem wyruszającym z Poznania.
Problem tylko w tym, że pociąg do Tczewa wyrusza z Warszawy 2(!) minuty
przed północą. Trzeba więc kupić bilet na poc. pośp. rel. Warszawa -
Legionowo. Najprawdopodobniej jednak dojadę do Legionowa kiblem KM 14437
odjeżdżającym z Gdańskiego o 22:56, kupując bilet tylko na odcinek Wwa
Choszczówka - Legionowo.

a masz jakis ciekawy pomysl na powrotne polaczenie? :)


Gdybym jednak zdecydował się ograniczyć się tylko do biletu turystycznego
ważnego do 6 rano w poniedziałek 30 kwietnia - pojechałbym np. "Batorym" o
19:25 z Centralnego do Katowic (przez CMK!) gdzie przesiadłbym się
do "Przemyślanina" którym dotarłbym w sobotę rano do Poznania.
Powrót palnowałbym np. parowym pośpiechem do Poznania, stamtąd P68505 do
Szczecina Gł. (albo tylko do Stargardu), tu przesiadka w "Podlasiaka" którym
dojechałbym do Giżycka. Tu miałbym kilkadziesiąt minut na przywitanie się w
tym roku z Mazurami, zanim odwiedzę je ponowie wyruszając z Warszawy...
jachtem :-). Powróciłbym następnie do Olsztyna, skąd możnaby pojechać
świniobusem do Szczytna, stamtąd powrócić nim do Olsztyna (klimatyczna
trasa, przez tereny pełne morenowych wzgórz!) i pojechać znów świniobusem
(może tym samym?) do Braniewa. W Braniewie niecałe 2h oczekiwania
na "Kalinkę" którą można (zaliczając legendarny, kultowy Ostbahn) dojechać
do Malborka (a nawet dalej do Tczewa lub Gdyni) aby tu przesiąść się na
nocną rzeźnię Kołobrzeg - Kraków, powrót do Warszawy przed upływem ważności
turystyka.

Podoba się taka warmińsko - mazurska propozycja? :-)
Tomek Janiszewski

 



turystyczne Zakopane oferty w Zakopanem
turystycznej wybranych regionów Polski
Turystyczny Atlas Czech i Słowacji
turysta powinien zobaczyć
turystyczna mapa laminowana 1
turystyczna mapa okolic
Turystyczna Nawigacja GPS
Turystyczna Polska Agencja
turystyczną województwa lubuskiego
turystyczna wojewodztwa slaskiego
turystyczne gór polskich
turystyczne regionu świętokrzyskiego
turystyczne Stany Zjednoczone
turystyczne wielkiej Brytanii
turystyczne zagospodarowanie lasów
  • lekocin kwatery prywatne
  • busy pB3ock
  • don;camillo;film
  • page 1176
  • roza wiatrow wierzynski