Oglądasz wiadomości wyszukane dla hasła: turystycznej wybranych regionów Polski
|
| Wiadomość |
Noclegi na Ukrainie-znacie?
|
| Ukraina jest naprawdę duża!!! | Skonkretyzuj choć mniej więcej region. No bo to tak, jakby spytać, | zy ktoś zna jakieś fajne noclegi w Polsce? Masz rację nie pomyslałem. Chodzi mi o część zachodnia i to rejony Lwowa bądż sam Lwów. Troche obiekcje budzi jazda tam autem, ale majac pewny nocleg mozna wybrac sie pociągiem:-) Cieżko np. we Lwowie stanąć na strzezonych a zostawiać na osiedlach to ryzyko.
|
IMO to w ogóle wygodniej i łatwiej (pewnie i taniej i szybciej) wybrać się pociągiem. Z noclegiem to szczerze mówiąc konkretnych namiarów nie mam, ja zawsze we Lwowie nocowałem albo na Stusa w Sportkomplieksie, albo na kwaterach od ludzi, zazwyczaj spotkanych na ulicach :-)
Albo w hotelach w centrum, kilka lat temu to był kwestia ok 15 złotych, więc stosunkowo tanio, nie wiem, jak teraz. Odradzam za to zdecydowanie turbazę, chyba, że jako swoistą atrakcję turystyczną:-)
Ale nie mam żadnych telefonów, ani e-maili, jakoś nigdy i nie były potrzebne. No, mam też we Lwowie znajomych, ale oni teraz akurat siedzą w Kanadzie, więc Ci nie pomogą. Chyba, ze później, po grudniu, to mogę popytać.
Pozdrawiam, Krzysztof
|
| |
|
|
Szczecin-Amsterdam CS
|
Jeżeli zdecydujesz się na podróż w weekend, będziesz mógł skorzystać z taryfy wohenende. Coś jak polski bilet turystyczny. Jest ważny przez cały wybrany weekend we wszystkich pociągach regionalnych - RegionalBahn i RegionalExpress. Na odcinku Szczecin - Berlin bilet ten jest ważny też w pociągu IC Szczecin - Amsterdam. Bilet kosztuje bodajże 30 Euro, ale nie jestem pewny, bo co rusz jakies zmiany.
PZdr, BJ
|
Szczecin-Amsterdam CS
|
Jeżeli zdecydujesz się na podróż w weekend, będziesz mógł skorzystać z taryfy wohenende. Coś jak polski bilet turystyczny. Jest ważny przez cały wybrany weekend we wszystkich pociągach regionalnych - RegionalBahn i RegionalExpress. Na odcinku Szczecin - Berlin bilet ten jest ważny też w pociągu IC Szczecin - Amsterdam. Bilet kosztuje bodajże 30 Euro, ale nie jestem pewny, bo co rusz jakies zmiany.
|
Jesli na 100% czegoś nie wiesz, to NIE wprowadzaj dezinformacji... :-/
Schönes Wochenende Ticket NIE jest ważny w poc. IC Szczecin - Amsterdam na odcinku (Szczecin - Berlin - Szczecin).
Na tym odcinku wazny jest Brandenburg Ticket.
Szczegóły dla znających niemiecki: http://tinyurl.com/c642w
Pzdr, AK
|
Dzień Ziemi na szynach!
|
To ja dorzucę jeszcze link do planu obchodów Dnia Ziemi, bo zapowiada się ciekawie.
FESTYN w dniu 23 kwietnia 2006 r. godz.10.00 - 22.00 (Pole Mokotowskie)
http://www.dzienziemi.org.pl/2006/index.html
"23 kwietnia od godziny 10.00 zapraszamy na Pole Mokotowskie na wielki, rodzinny festyn. Swoją działalność i ofertę turystyczną zaprezentują polskie parki narodowe, wybrane Leśne Kompleksy Promocyjne, parki krajobrazowe Mazowsza. Laboratorium Edukacji Twórczej CSW zaprosi do działań warsztatowych, w wyniku których powstaną instalacje artystyczne. W ramach działania Pomiędzy polem a stołem zaprosimy do stołu z produktami regionalnymi i tradycyjnymi z regionu Mazowsza i innych regionów Polski. Pokażemy też stare technologie przetwarzania żywności, w których każdy będzie mógł uczestniczyć. Poznamy tradycyjne odmiany owoców, kasz i zbóż, mięso starych ras zwierząt, miody z unikatowych użytków. Będzie więc można i popatrzeć, i popracować i zjeść. W innym miejscu zaprezentują się także gospodarstwa związane z rolnictwem ekologicznym. (...)"
|
| |
|
|
Wloski kabrio 1302 wymarzona zadkosc do uratowania
|
witam wszytkich sledzacych moje wojaze, pozdrawim waz z Barcelony gdzie jestem goszczony, przez naszego grupowego kolege Johna smitha.
w zeszly wekend bylem na zlocie w tossa Del mar, nie bylem jedyny z polski, dojechali tu z warszawy Potrek bem z kompanami ktorzy wybrali sie tu na wakacje... przybyli piekna typka trzecia sedanem na monowtrysku wersja 1600LE lecieli ponoc 150 na godzine cly czas, samochod byl robiony u chopka we wrocalwiu
Generalnie zlot zarombisty, klimat zapeniala niska frekwencja zlotowiczow, czyli 200auit, podobnie jak w garbach. Zlot od 4 lat jest robiony przez wekend a przedtem przez 8 lat tylko w neidziele. Niezabraklo atrakcji jak wyscigi na .25 mili w srodku turystycznego misteczka Tossa delmar.
Jest to jeden ze zlotow ktory napewno co roku bede odweidzal!
Generalnie wracam do Genovy promem z barcelony gdzie czekaja mniejeszcze 2 zloty we wloszech. Tam tez siedze w regionie Bologni pilnujac mojego nowego nabytku czyli 1302 kabrio.. ktoy jest wart na czesci okolo 1500e, ale wole go ocalic , i sprzedac za okolo 1000e i znalezc kogos kto to autko zreinkarnuje.
Samochod jest jak na wlochy przystalo z mala iloscia rdzy. jest zadki bo robiony tylko w jednym roku w 1972 , jest to mc person 1302 Stanjego jest idealny jak na polskie waronki....
z reszta niech aukcja powie wam siecej o nim.
kompbinujcie transport rodacy, ratujemy wloskeigo kabrio! moge go rozebrac, i oddzeilic bude od podlogi, ale szkoda zostawiac za soa oryginalna podloge do kabrio z jego wzmosnieniami i znikomoardza!
pozdrawiam i zycze wszelkeigo powodzenia...
|
Poszukujemy studentów geografii do współpracy
|
Dzień dobry,
poszukujemy studentów geografii, którzy interesują się geografią Polski i chcieliby podjąć współpracę jako redaktorzy serwisu turystycznego http://www.ruszajwpolske.pl.
Jeżeli interesujesz się geografią, znasz ciekawe zakątki Polski, posiadasz umiejętności pisania interesujących tekstów i publikacji napisz do nas. Oferujemy mozliwość współpracy na zasadzie umowy o dzieło. Praca polegać będzie na przygotowywaniu tekstów o różnych regionach Polski (krainach geograficznych, miastach, województwach itd.), które będą publikowane na łamach http://www.ruszajwpolske.pl.
Jeżeli interesuje Cie nasza propozycja napisz do nas, prześlij swoje CV oraz list motywacyjny. zastrzegamy sobie prawo do kontaktu z wybranymi osobami.
Internetowa baza noclegowa http://www.ruszajwpolske.pl http://www.ruszajwpolske.pl Email : biuro@ruszajwpolske.pl
|
Weekend w górach i na Mazurach dzięki IOBO.pl
|
Za każdym razem kiedy zbliżamy się do końca tygodnia myślimy o wypoczynku. Pierwszym pomysłem jest wypad za miasto nad jezioro , niektórzy z nas na pewno odwiedzą biura turystyczne. Co jednak , jeśli nie mamy czasu na wizytę w mieście lub w naszej miejscowości nie ma biura podróży? Co jeśli dane biuro ma tylko zagraniczne oferty wypoczynku. Dlatego też , zapraszam wszystkich do nowego serwisu, w którym mamy dział " Turystyka". W dziale tym znajdziemy oferty szkół nurkowania, obozów językowych, szkół windsurfingu i kitesurfingu, ale i nie tylko. Kiedy zbliża się weekend wystarczy wybrać region w Polsce i znaleźć kwaterę , może być w górach, czy nad naszym Bałtykiem. Ceny są przystępne na każdą kieszeń. Jeżeli ktoś z was ma pokoje lub miejsca noclegowe do wynajęcia , zapraszam śmiało do darmowego umieszczenia ogłoszenia. Nawet zdjęcia można dodawać . To wszystko za darmo.
|
Czarnohora-Gorgany
|
Witam Mapy gór Ukrainy są tutaj: http://www.lib.berkeley.edu/EART/x-ussr/M35W.html Wystarczy kliknąć na wybranym regionie a otworzy się skan radzieckiej mapy wojskowej. Mozna kupic reprinty starych polskich map WiGu lub nowe ukraińskie mapy w 1:50000 z istniejcymi i planowanymi szlakami turystycznymi. Sa dostępne np. w PTTK w Lublinie oraz bez problemów w księgarniach we Lwowie. Byłem juz w górach, o których piszecie, w sumie ponad 3 tygodnie - noclegi z namiotem albo u miejscowych. Szkoda czasu i sił na zejście w dół, zwłaszcza w pieruńsko zarośniętych kosówką Gorganach. Trzeba przygotowac sie na noszenie żarcia na kilka dni i wody. No i noclegów szukać koło źródeł. Dojazd - jak dla mmie najlepszy autobusem do Lwowa i stamtad pociągiem do Rachowa lub Iwano-Frankiwska. Nie wiem czy w tym roku coś się zmieniło - ale jak dotąd na granicy były takie pieruńskie kolejki, że aż strach.
Jasinia - jako baza wypadowa na wyjazd z autem jak najbardziej - byłem tam ale nie zwracałem uwagi na hotele - wiem jednak, że jest tam katolicka parafia - więc auto ksiądz przyjmie za co łaska z pewnościa.
Sam wybieram sie w tym roku w dwie osoby na Ukrainę - na początku sierpnia. Ale to jeszzce nie jest pewne, byc może pojedziemy w W.Fatrę.
|
Gdzie na sylwestra? 2007/2008
|
Katowice się zastanawiają, a w tym czasie mieszkańców regionu zjednuje sobie Kraków. Organizowana na Rynku przez podlegające prezydentowi miasta Krakowskie Biuro Festiwalowe i telewizję Polsat Sylwestrowa Moc Przebojów reklamowana jest na billboardach i citylightach w całej Polsce, ale na Śląsku szczególnie intensywnie i to nie tylko w największych miastach. - Zawsze przyjeżdża do nas bardzo wielu gości z Górnego Śląska. Jak kiedyś pytałam ludzi bawiących się w sylwestra na Rynku, skąd przyjechali, to okazało się, że co druga osoba jest właśnie od was - mówi Maja Drexler z Krakowskiego Biura Festiwalowego. Zainteresowanie tłumaczy niewielką odległością Krakowa od Śląska i niezwykłym klimatem miasta, które w okresie świątecznym jeszcze bardziej pięknieje. - Miasto w to inwestuje. Sylwestrowa impreza to potężna machina promocyjna. Tworząc taki produkt turystyczny, pracujemy dla wszystkich - dla sklepikarzy, przewoźników i hotelarzy. Kiedy ludzie przyjeżdżają do nas na sylwestrową zabawę, zwykle zostają w mieście kilka dni. A dzięki współpracy z telewizją może zobaczyć nas cała Polska - dodaje.
|
w Krakowie bylem rok temu, impreza na rynku elegancka, picie na swiezym powietrzu w historycznej scenerii i rzeczywiscie, chyba nawet wiecej niz polowa ludzi przyjechala ze Slaska, do pociagu ledwo dalo sie wejsc, generalnie polecam
mimo ze mieszkam w Chorzowie stanowczo odradzam impreze na rynku, raz sie wybralem i bylem tam moze z 15minut, to wystarczylo zeby na dlugo sie zrazic, SYF KILA I MOGILA o wiele lepsza impreze zorganizowaly wtedy mniejsze Swietochlowice
w tym roku chyba zalicze Breslau
|
Finał "Lata z Radiem" w Gnieźnie!
|
Cytując:
Paintball czy Hokej? Gniezno położone jest na siedmiu wzgórzach i nad trzema jeziorami na Pojezierzu Gnieźnieńskim, w samym sercu Wielkopolski. To historyczne miasto jest stolicą Szlaku Piastowskiego, należącego do najciekawszych i najliczniej odwiedzanych tras turystycznych w Polsce. Niewątpliwą atrakcją turystyczną tego regionu jest również ponadstuletnia Gnieźnieńska Kolejka Wąskotorowa. W wakacyjne weekendy warto wybrać się w 38 km podróż z Gniezna do Anastazewa, podziwiając malownicze lasy, pola uprawne oraz brzegi jezior Niedzięgiel i Powidzkiego.
Miasto posiada bogatą ofertę aktywnego wypoczynku. Zarówno mieszkańcy, jak i turyści, mogą skorzystać z kręgielni, kortów tenisowych, przejażdżek konnych, pola paintballowego lub spróbować swoich sił w hokeju na trawie na jednym z najlepszych w Europie boisk ze sztuczną nawierzchnią.
|
Kurde - wielki respekt! Naprawdę gdybym nie był z Gniezna.. to bym się nabrał Świetny tekst
|
Nawigacja GPS
|
Problem nawigacji ponownie wrócił, więc i kilka moich uwag. Posiadam tanią nawigację (dla moich potrzeb, tak to nazwałem - typowo turystycznych), LARK FREE BIRD. Mapa zainstalowana to mapy Polski - MapaMap_Top, a od dwóch tygodni MapaMap_6.0. MapaMap_Top sprawdziła się w wielu regionach naszego kraju, łącznie z poruszniem się po Warszawie. Zawsze doprowadzała mnie do celu. Łatwa (prosta obsługa) w przygotowaniu do działania. Obecnie testuję MapaMap 6.0 - jak dotychczas bez uwag. Uważam, że przygotowanie mapy i komendy lektorów MapyMap są bardziej przyjazne dla kierowcy niż AM. Być może to tylko kwestia gustu (a o nim na ogół się nie dyskutuje). Nawigację Lark wybrałem, ponieważ nie ma blokady systemu i można używać karty SD, a taką mam w aparacie foto. Posiada możliwość przeglądania zdjęć, odtwarzania muzyki i plików video - to traktuję jako najmniej istotną cechę urzadzenia. Ekran 3,5 - może i mały, ale w czasie jazdy słucham komend, a tylko sporadycznie spoglądam na mapę. Napewno są lepsze nawigacje, ale dla moich potrzeb za tak niską cenę nie było nic lepszego. Pozdrowienia Danek
|
Turystyka i rekreacja
|
Osobiście należę do grupy osób preferujących spędzanie wolnego czasu podróżując, poznając inne kultury, kraje... Za wszelką cenę w czasie wolnym staram się gdzieś wyjechać, żeby poznać coś nowego. Ludzie najczęściej wyjeżdzają po to aby wypocząć, zregenerować siły fizyczne i psychiczne, poznać regiony i ciekawe miejsca na Świecie, uprawiać sport, w celach zdrowotnych... Jest też grupa ludzi którzy wolą odpoczywać w domu, nie narażając się tym samym na wydatki zwiazane z wyjazdem. Jaki jest wasz stosunek do spędzania wolnego czasu, wakacji, urlopu? Jaki rodzaj turystyki preferujecie? Do jakich krajów, bądź regionów Polski chcielibyście się wybrać? Może wolicie ciepłe kapcie i własny dom?
Bardzo nie lubię mody w turystyce,dlatego w sytuacji kiedy już wyjeżdzam w celu wypoczynkowym, staram się celowac w takie regiony które nie są zbytnio oblegane. Z kolei przy wyjazdach w celach typowo poznawczych, raczej staram się nie zwracać uwagi na natężenie ruchu, tylko jade po prostu w miejsce które chce zobaczyć. Z tych względów zazwyczaj moje wakacje dzielą się na dwa etapy, pierwszy funkcję wypoczynkową, a ten drugi poznawczą.
Najczęściej odwiedzane kraje to Hiszpania, Francja, Włochy, Chiny
Najwięcej pieniędzy na podróże wydają Niemcy, Amerykanie, Brytyjczycy, Francuzi i Japończycy.
|
Nawigacja GPS
|
GPMapa TOPO - nowa mapa GPS dla piechurów i rowerzystów
Na rynku pojawił się nowy produkt zaprojektowany z myślą o turystyce pieszej i rowerowej. Jest to GPMapa TOPO stworzona przez firmę Imagis.

GPMapa TOPO została zaprojektowana z myślą o turystyce pieszej i rowerowej, ale to nie znaczy, że zapomniano o kierowcach. Oprogramowanie zawiera kompletną mapę samochodową z 403,3 tysiącami kilometrów dróg wzbogaconą o:
-- 2711 km ścieżek rowerowych w wybranych regionach Polski (Tatry, Mazury, Kaszuby, Gorce, okolice Warszawy), -- 3546 km szlaków turystycznych (Tatry, Mazury, Kaszuby, Gorce, okolice Warszawy), -- 2,2 miliona punktów adresowych (dokładnie 2 195 187 POI) -- 2455 szczegółowych planów miast i miejscowości, -- 16 miast zawierających obrysy budynków, -- 158 099 obiektów użyteczności publicznej.
A także: -- 106 stacji ratunkowych GOPR, -- 5 916 lokalizacji noclegowych (w tym 181 schronisk), -- 12 321 obiektów gastronomicznych, -- szczyty górskie, przełęcze i doliny.

Oprogramowanie dedykowano do pracy z urządzeniami ręcznymi Garmin, ale można je również uruchomić na komputerach PC. Mapa ma być dostępna w sklepach w wersji BOX w cenie 499 złotych - jako że GPMapa TOPO ciągle się rozwija, użytkownicy, którzy zdecydują się na jej zakup już teraz, otrzymają prawo do bezpłatnej aktualizacji map w ciągu roku.
PCWK
|
Nawigacja GPS
|
Oregon 300 z mapą TOPO
Garmin wprowadził do oferty odbiornik z ekranem dotykowym, który spełni swoje zadanie również w pełnym słońcu. Urządzenie wyposażono w mapę topograficzną Polski.
Oregon 300 TOPO ma duży, dotykowy wyświetlacz. W odbiorniku nie ma klawiatury co pozwoliło producentowi na zmniejszenie rozmiarów urządzenia.
Zainstalowany wysokiej czułości moduł GPS obsługuje system WAAS-EGNOS. Dzięki temu urządzenie określi położenie niemal w każdych warunkach, nawet w gęstym lesie i wśród wysokich budynków. Dodatkowo zainstalowany elektroniczny kompas ułatwi odnalezienie właściwego kierunku marszu.
Dzięki barometrycznemu wysokościomierzowi można określić wysokość, na której znajduje się urządzenie, a nawet śledzić zmiany ciśnienia atmosferycznego.

Oregon 300 TOPO udostępnia pięć trybów pracy: automotive, marine, recreation, fitnes oraz geocache. Można również stworzyć swój własny profil. W każdym z profili zapisana jest konfiguracja ekranów urządzenia, dzięki czemu funkcje najbardziej przydatne w danym rodzaju aktywności są łatwo dostępne.
W mapie Topo są drogi i plany miast oraz miasteczek. Gpmapa Topo zawiera takie dane jak:
* szlaki turystyczne (w wybranych regionach) * lokalizację strażnic GOPR * dane dotyczące wysokości n.p.m.
Cena sugerowana przez dystrybutora to 1799 zł.
fkn.pl
|
Jalowa przyszlosc Australii?
|
Ha, wiem, ze dla wielu te dodatkowe 3 stopnie bylyby zbawieniem Chodzi mi jednak o generalny trend. W chwili obecnej susza dotyka mnostwo farm, a ich wlasciciele masowo opuszczaja swoje posiadlosci zachecani do tego jednorazowymi dotacjami panstwowymi. W rezultacie na koniec roku zapowiadane sa dosyc duze podwyzki zywnosci. Wody przybywac nie bedzie, nie ma co sie ludzic. Jezeli dodac do tego fatalna infrastrukture, ekonomie oparta na surowcach (czy ostatnio miala miejsce w okolicach Melbourne jakas konkretna inwestycja?), przeludnienie w duzych miastach, jak Melbourne, Sydney i brak perspektyw w mniejszych osrodkach, to czy dlugoterminowo przyszlosc Australii wyglada rozowo? Jezeli porownasz wysokosc zagranicznych inwestycji w PL i w AU to sadze, ze bedzie to niebo i ziemia. Ba, PL przebija AU mocno pod wzgledem turystycznym. W zeszlym roku Polske odwiedzilo ok. 17 milionow turystow. Na dzien dzisiejszy poziom zycia w AU jest oczywiscie wyzszy, ale ja sadze, ze to sie wyrowna w ciagu maksymalnie 20 lat. Zreszta, poziom zycia to nie tylko place, ale i infrastruktura, komunikacja, edukacja, mozliwosc wypoczynku (rozwoj transportu w Europie umozliwia wyjazd do dowolnie wybranego kraju w regionie po b. niskim koszcie), itp. Ja sobie po prostu to wszystko rozwazam i stwierdzam, ze dobrze miec otwarte drzwi do Polski. Jakie by rzady w PL nie byly, pewnych procesow juz sie nie da odwrocic i Polska sie bedzie dalej rozwijac.
Rafal
|
aktywujemy sie medialnie!
|
W związku z moimi praktykami w Mazowieckiej Regionalnej Organizacji Turystycznej miałem okazje zaoferować nasze teamowe zdjęcia na okładke albumu wydawanego przez tą organizację. Jeżeli zarząd Polskiej Organizacji Turystycznej, który jest decydentem w tej kwestii wybierze nasze zdjęcie to będziemy na okładce. Jest na to spora szansa, bo wiem że mają duże problemy z doborem odpowiedniej fotografii.
Mam nadzieje, że wyrażacie zgode na to, iż Wasze twarze będą na zdjęciu? Zaproponowalem sześć zdjęć, na których są następujące osoby: Mary, Sysiek, Koval, Adam, Marek, Ania i Ja.
Jeżeli ktoś się nie zgadza to wycofam to zgłoszenie.
|
Polsko-czeskie pociągi w Głuchołazach - dzień 1.
|
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070127/REGION/70127008
Brakuje tylko "Warsu"
13 osób pojechało w piątek pierwszym międzynarodowym pociągiem z Opola do Jesenika.
Ten pociąg to strzał w dziesiątkę. Było super - cieszą się opolscy studenci, którzy wybrali się w piątek na narty i snowboard do Ramzovej. Już na samym starcie w Opolu pasażerowie do Jesenika i Ramzovej dostali od władz PKP cukierki i foldery reklamowe. Podróżnych nie było wielu, ale dyrekcja Przewozów Regionalnych nie spodziewała się na starcie dużej frekwencji. Granicę w drodze do Czech przekroczyło 13 osób, w większości narciarze - studenci Politechniki Opolskiej i kilku ciekawskich. Do Opola pojechały rano w drugą stronę 3 osoby, w tym delegacja lokalnych władz. Jak tak dalej będzie, to ten pociąg się długo nie utrzyma - komentowali po cichu pogranicznicy, kontrolujący dokumenty podróżnych.
- Podróż pierwsza klasa - zachwala Przemek Kultys. - Brak "Warsu”, ale za to ze wszystkimi można się zintegrować. - Szkoda tylko, że zatrzymuje się na wszystkich stacjach po drodze - narzeka Łukasz Michno. - Około 130 kilometrów pokonaliśmy w 4 godziny. Szkoda, że nie w 2,5. Trudy podróży zrekompensował pobyt na stoku w Ramzovej. - Pierwszy raz na snowboardzie. Wracam trochę poobijany, ale było świetnie - śmieje się Adam Kęs. - Jak na pierwszy dzień po otwarciu wyciągów ludzi już było sporo. Parking pełny, ale kolejki do wyciągu nie były długie. W sobotę pewnie będą tłumy.
W Ramzovej wczoraj czynny był średni wyciąg i stok o długości 1,3 kilometra. Wyciąg na szczyt Seraka jeszcze nie chodził. Polscy turyści mają kilka praktycznych rad. Korony warto wymienić w polskich kantorach. W Ramzovej można płacić złotówkami, ale kurs wymiany jest bardzo niekorzystny. Warto też zaopatrzyć się w wałówkę przed wyjazdem. W Ramzovej nie ma sklepu. Słodycze można kupić w restauracji, ale też kosztują drożej. - Będziemy jeździć i polecamy wszystkim. Już jesteśmy umówieni na następny piątek - mówią opolscy studenci. Przewozy Regionalne i Ceskie Drahy zapowiadają reklamowanie pociągu turystycznego.
***
Pozdrawiam
-//-//-//- Krzysztof Urbaniec Strzelce Op. - zagłębie kolejowe...
|
Głosujcie na Ciuchcię !
| |
Rzecz w tym, że i starówka w Sandomierzu i Święty Krzyż nadal będą istnieć. Przyjedziesz za 10 czy 50 lat i nadal będziesz mógł się raczyć piwkiem na Starówce w Sandomierzu, albo zwiedzać krypty klasztoru na Świętym Krzyżu. Natomiast ciuchci już np. za rok może nie być. Po za tym ani Św. Krzyża, ani starówki w Sandomierzu nie trzeba już za bardzo promować, gdyż są bardzo dobrze znane w Polsce i zagranicą. O kolejce wie mało ludzi. Samorząd nie za bardzo się nią interesuje, a tym bardziej nie promuje i każda tego typu akcja może przynieść kolejce jakieś profity. A co do ciekawości trasy, to każdy ma swój gust. Ale jeśli faktycznie uważasz, że GKW czy "chociażby" inne linie są ciekawsze to albo ŚwKD znasz jedynie ze zdjęć, albo nią jechałeś mocno "nawalony"
|
Ranking dotyczył wybrania największego skarbu regionu, a nie rzeczy które należy w regionie wypromować. Jeżeli byłby taki ranking to z pewnością zagłosowałbym na Ciuchcię.
Co do GKW to w innym poście odpisałem, po prostu lubię postrzemysłowe krajobrazy, jak najbardziej jest to kwestia gustu. Rzeczywiście nie miałem okazji przejechać się ŚwKD, nawet kiedyś się chciałem wybrać, ale niestety rozkład był tak ułożony, że nie zdołałbym wrócić do Warszawy, a czekanie do północy na pociąg byłoby zbyt dużym wyrzeczeniem.
Jednak żeby ten post coś wnosił to napiszę tak. W Polsce MK jest na prawdę mało, robienie dla nich atrakcji turystycznej jest skazane na porażkę. Do takiej kolejki trzeba przyciągnąć zwykłych turystów, coś im zaoferować. Dopiero teraz dowiedziałem się o tych "przegniłych estakadach", a trochę przecież kolejami się interesuję. Sukces odnoszą te wąskotorówki które przyciągnęły właśnie zwykłych turystów jak wspomniana GKD czy moja Piaseczyńska, a właściwie Grójecka KD właśnie mimo tego że faktycznie nic ciekawego dla zwykłych ludzi w nich nie ma.
Pozdrawiam MaG.
|
Z Opola do Berlina w 3,5 godziny
|
z NTO: http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080510/REGION/338065796
W podróż superszybkim pociągiem po raz pierwszy wybierzemy się może już za siedem lat, w 2015 roku.
Pociąg ma jeździć z prędkością 160 km/h i łączyć Katowice z Berlinem. Wczoraj (9 maja) o uruchomieniu takiego połączenia z władzami naszego województwa rozmawiała 15-osobowa delegacja parlamentu berlińskiego. - Zdaniem ekspertów najkrótsza trasa wiodłaby przez Opole, Wrocław, Legnicę i Cottbus - mówi dr Juergen Murach, szef delegacji. - Tory po polskiej stronie już na tym odcinku są i tylko niektóre ich fragmenty trzeba zmodernizować. Po niemieckiej stronie rzecz wymaga większych zabiegów i dobudowania pewnego odcinka. Na pomysł uruchomienia szybkiego kolejowego połączenia kilka lat temu wpadły władze Berlina i prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz. Docelowo szybka kolej ma jeździć aż do Kijowa. Ale to jeszcze odległa przyszłość. - Mamy natomiast nadzieję, że z Opola do Berlina w 3,5 godziny będzie można dotrzeć już w 2015 roku - zapowiada dr Murach. Z takiej możliwości zapewne chętnie korzystaliby biznesmeni i turyści. - Dlatego równie ważne są rozmowy o współpracy turystycznej - uważa berliński deputowany. - Z Opola do Wrocławia taki pociąg już mógłby kursować - twierdzi Andrzej Kasiura, członek zarządu województwa. - Linia jest wyremontowana. Tylko w kilku punktach maszyna musiałaby jechać wolniej niż 160 na godzinę. Kilka lat temu nawet jechałem z taką prędkością z Brzegu do Opola, gdy oddawaliśmy wyremontowany fragment trasy. Podróż zajęła 20 minut. W ogóle nie było czuć prędkości. Tory więc mamy, gorzej z taborem. Spółka Inter City, bo pewnie ona byłaby zainteresowana takimi połączeniami, musiałaby kupić nowe składy.
Dziś prędkość 160 km/h na torach brzmi niewiarygodnie. A już 70 lat temu, czyli jeszcze przed II wojną światową, na tej samej trasie kursował taki superpociąg. "Latający Ślązak" (Fliegender Schlesier) zwany "Pieronem", 330-kilometrową drogę z Bytomia do Berlina pokonywał w 4 godz. 32 min. Dzisiaj z Opola do Berlina jedzie się około 7 godz. Katarzyna Kownacka
pozdrawiam z Opola db
|
nowe logo lublina
|
Cześć Rafał ;)
co o tym myslicie? http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,4585019.html jak zwykle przy okazji publicznej debaty na temat logo całkowita krytyka ze strony forumowiczow :/
|
I regionalnej grupy newsowej. Ale to specyfika tego zoologu.
wg mnie sygnet jest bardzo w porzadku. hasło przemyslane równiez. nie przekonuje mnie wyłącznie to co najwazniejsze, czyli "lublin" :)
|
Hasło też trochę sztywne, mało seksowne. "Renesans" wzięty pewnie z wymagań odpowiedniej komórki urzędu miasta - jeśli dobrze pamiętam, to jest drugi konkurs na logo kampanii miejskiej, bo w pierwszym mało kto wziął udział właśnie ze względu na litanię głupowatych wymagań ("logo ma oddawać ideę miasta na wschodzie Polski, 380 tys. mieszkańców, zabytków z okresu renesansu, rolniczego charakteru regionu w połączeniu z nowoczesnym charakterem aglomeracji miejskiej, oraz ogólnie stanowić odpowiednik eseju połączonego z artykułem z przewodnika turystycznego, tak żeby dało się z niego wyczytać _wszystko_ co określamy w niniejszych warunkach"). Nikt tam jeszcze nie wpadł na wywrotowy pomysł dania swobody artystom.
"Renesans inspiracji" brzmi niestety jak "konstytucja ewolucji" albo inne "specyfikacje realizacji" - sucho. Pewnie spełnia kolejne punkty głupich wymagań UM i dlatego zostało wybrane, ale IMVHO to nie jest dobre hasło kampanii.
Logotyp... chyba po prostu nie pasuje do sygnetu. Nie mam na ten temat żadnego mocnego poglądu, po prostu nie zachwyca mnie specjalnie to połączenie. Sygnet kojarzy się z murami, blankami, bramami i tak ma być, ale chyba wolałbym trochę bardziej dynamiczne, "odjechane" liternictwo, skoro już ma być kontrast.
GS
|
Przedstawiciel Jurajskiej Informacji Turystycznej w ZFIT
|
Przedstawiciel Jurajskiej Informacji Turystycznej wybrany do Zarządu Forum Informacji Turystycznej
W Poznaniu w dniach 24-26 listopada trwały obrady IV Gremium Ekspertów Turystyki połączone z Forum Regionów, Forum Informacji Turystycznej i Konferencją naukowo- branżową. Patronat nad przedsięwzięciem objęli: Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego – prof. Barbara Kudrycka, Minister Sportu i Turystyki – Mirosław Drzewiecki i Rektor Akademii Ekonomicznej w Poznaniu – prof. Marian Gorynia. Kolejne spotkanie Forum było jednocześnie konferencją sprawozdawczo – wyborczą. Stanisław Turski – dotychczasowy przewodniczący Forum, dyrektor Lubelskiego Ośrodka Informacji Turystycznej – przypomniał, ze Forum powstało w Toruniu, z okazji 40. rocznicy powstania polskiego systemu informacji turystycznej. Upływająca kadencja władz Forum objęła lata 2006-08 i charakteryzowała się dużą aktywnością. Obok regularnych posiedzeń Zarządu, organizowano doroczne konferencje szkoleniowe w różnych ośrodkach informacji turystycznej, połączone z wymianą doświadczeń i zapoznaniem się z dorobkiem centrów „it”.
Forum opracowało m.in. założenia konkursu na najlepsze centrum „it”, uczestniczyło w przygotowaniu konferencji Polskiej Organizacji Turystycznej z okazji 45-lecia systemu „it” w Warszawie.
W walnym zebraniu uczestniczyli: Elżbieta Wąsowicz- Zaborek – wiceprezes POT i Cezary Molski – dyrektor Departamentu Współpracy Regionalnej POT, którzy przekazali informacje o zadaniach POT w zakresie „it” na rok 2009. Najważniejszym narzędziem pracy systemu „it” stanie się narodowy Portal Turystyczny.
W wyniku dyskusji zarejestrowano liczne wnioski. Za niezbędne uznano: organizowanie dorocznych szkoleń zagranicznych dla najlepszych centrów „it”; opracowanie poradnika dobrych praktyk pracownika „it”; intensyfikacje promocji systemu „it” – m.in. poprzez prezentacje najlepszych placówek; organizowanie szkoleń na temat pozyskiwania środków „it” na cele informacji i promocji turystycznej: intensyfikację współpracy z POT, ROT i LOT; zwiększenie troski o jakość publikacji informacji turystycznej.
Nowym przewodniczącym Forum Informacji Turystycznej został Marcin Pałach – dyrektor Tarnowskiego Centrum Informacji; wiceprzewodniczącym – Stanisław Turski – dyrektor Lubelskiego Ośrodka Informacji Turystycznej; sekretarzem – Jacek Idzikowski (POT).
Członkami zarządu zostali: Barbara Tekieli (dyrektor Stołecznego Biura Turystyki); Agnieszka Sobańska (Włocławska Informacja Turystyczna); Jarosław Wnorowski (Zielonogórskie Centrum Informacji i Promocji Turystycznej); Wojciech Dziąbek (Jurajska Informacja Turystyczna).
|
Istnieje czy nie Regulamin Karkonoskiego Parku Narorodowego?
|
| I takie tabliczki widziałem gdzieś na terenie KPN, ale gdzie to sobie nie przypomne (bo nawet nigdy nie starałem się zapamiętać ). W/w foldery można dostać również przy wejściu do KPN. |
No tak. Rzeczywiście bardzo dużo jest takich tabliczek. Poza tabliczkami przecież w każdym miejscu wejścia szlaków turystycznych na teren KPN stoją ludzie, którzy rozdają za darmo rzeczone foldery. Ha, ha, ha!!!
Na sfotografowanej tabliczce informacyjnej o obowiązku wykupienia biletów (to oczywiście najważniejsze dla Parku!!!) też jest rzeczywiście bardzo obszerna informacja na temat regulaminu parkowego...
Zapomniałeś o jednym. Nie każdy potrafi działać tak błyskawicznie i z drugiego krańca Polski wybrać się po darmowe foldery do bufetu przy Wodospadzie Szklarki. Osoby organizujące wycieczki w region Karkonoszy przede wszystkim szukają uporządkowanych informacji o przepisach parkowych na oficjalnej stronie internetowej KPN, a takowych tam nie znajdą. Chyba, że moja krytyka w końcu dotarła do Dyrekcji i już je tam umieszczono...
Moje uwagi dot. niedostatków działania KPN uważam za jak najbardziej słuszne i jest w tej chwili dobry moment, żeby przekazać je wszystkie do Parku (choć na razie p. Wieniawska jest akurat na urlopie). KPN to w tej chwili przysłowiowa stajnia Augiasza, w której zaczyna się sprzątanie. Odwołany w kwietniu dyrektor w ciągu ostatniego roku swojego urzędowania narobił takiego gnoju (niewygodne dla siebie osoby próbował wycinać pod pretekstem reorganizacji; w efekcie kompletnie zdezorganizował niektóre dziedziny działalności KPN), że naprawianie szkód trochę potrwa. Andrzej Raj na pewno przyjmie wszelkie konstruktywne uwagi.
Co do "czarnej dziury" czyli obszaru bałaganu i niegospodarności między Wielkopolską a Czechami, to obawiam się, że nieprędko ona zniknie. Tu się musi zmienić mentalność ludzi, a to zawsze trwa.
|
Letnia pustka na torach
|
Letnia pustka na torach
Uboga oferta wakacyjna Polskich Kolei Państwowych. Przyspieszenie do Wrocławia – w perspektywie.
Żadnych nowych pociągów nie podstawi przewoźnik dla podróżnych, którzy chcieliby koleją wybrać się na wakacje. Nie oznacza to, oczywiście, całkowitej pustki w rozkładach.
– Uruchomiono pociągi ze Szklarskiej Poręby do Szczecina (Wiking), Gdyni oraz Przemyśla przez Katowice i Kraków – mówi Edmund Pomieczyński, naczelnik sekcji przewozów pasażerskich PKP w Jeleniej Górze. Jest też dodatkowe połączenie do Warszawy (dzienny pociąg Sudety) oraz przedłużenie trasy nocnego składu Karkonosze ze stolicy Polski do Szklarskiej Poręby. Letni rozkład jazdy będzie obowiązywał do pierwszych dni września.
Oferta jest skromna nie tylko – jak argumentują PKP – z braku zainteresowania letnimi przewozami. Kolejarze nie ukrywają, że nie dysponują wystarczającą ilością taboru, aby uruchomić więcej połączeń z i do atrakcyjnie turystycznie regionu jeleniogórskiego.
Kolejarze przegrywają też z komunikacją autobusową, nie tylko większych przewoźników. – Coraz częściej wakacyjne wyjazdy organizowane przez biura podróży i firmy, zawierają przewóz autokarem pod sam ośrodek. Nic dziwnego, że ludzie nie chcą jeździć niezbyt czystym i powolnym pociągiem – zaznacza Marzena Domaszyńska, która właśnie autokarem wybiera się do nadmorskiego Międzywodzia.
Jak poprawić atrakcyjność kolejowych połączeń? Przez modernizację i przyspieszenie na linii Wrocław – Jelenia Góra. Według najnowszych planów Urzędu Marszałkowskiego, możliwość skrócenia czasu przejazdu powstanie, kiedy pociągi do stolicy Dolnego Śląska zostaną skierowane przez Legnicę (przez Lwówek i Złotoryję).
Trasę trzeba będzie wcześniej zmodernizować. Według planów pociągi mają pokonać odległość do Wrocławia w ciągu dwóch godzin. Urząd Marszałkowski chciałby, aby dokonało się to za cztery lata. To alternatywa dla uciążliwego połączenia przez Wałbrzych.
www.jelonka.com
|
[Garmin] GPMapa Polska 2008.3 + GPMapa TOPO 2008 (IMG)
|
GPMapa TOPO to pierwsza w Polsce komercyjna mapa do urządzeń GARMIN GPS, przeznaczonych do turystyki pieszej i rowerowej. Jak wskazuje nazwa, GPMapa TOPO ułatwia orientację w topografii terenu użytkownikom „Outdoorowych” urządzeń GPS w Polsce.

GPMapa TOPO to połączenie dokładnej mapy Polski, znanej z produktu GPMapa przeznaczonego do nawigacji samochodowej, z danymi o ukształtowaniu terenu Polski. Ukształtowanie terenu prezentowane jest za pomocą linii poziomic (warstwic) oraz specjalnego cieniowania. Cieniowanie uplastyczniające ukształtowanie terenu znacznie ułatwia amatorom wycieczek pieszych i rowerowych orientację w terenie.
Dodatkowo GPMapa TOPO w wybranych regionach Polski takich jak: Tatry, Mazury, Kaszuby, Gorce, Jura Krakowsko-Częstochowska, Góry Świętokrzyskie, Beskidy (Niski, Sądecki, Wyspowy, Śląski, Żywiecki, Mały) , Kotlina Kłodzka oraz okolice Warszawy i Krakowa zawiera:
- 8697 km ścieżek rowerowych
- 10348 km pieszych szlaków turystycznych
GPMapa TOPO zawiera także lokalizację wszystkich stacji ratunkowych GOPR w Polsce (wraz telefonami), informacje o 5916 miejscach noclegowych (w tym 181 schronisk), 12 321 punktów gastronomicznych.
GPMapa TOPO będzie sukcesywnie aktualizowana: rozwijana będzie sieć dróg oraz szlaków turystycznych i rowerowych, dodawane będą nowe regiony, dla których wprowadzane zostaną ścieżki rowerowe i szlaki turystyczne.
|
Lądek Zdrój
|
No to ja powspominam swoje wakacje...
Lądek zdrój to miejscowość położona południowo-zachodniej części kraju, w regionie zwanym Ziemią Kłodzką, geograficznie przynależącym do Sudetów. Lądek Zdrój znajduje się w dolinie środkowego biegu Białej Lądeckiej, która stanowi granicę rozdzielającą Góry Złote (od południa i wschodu) a Masywem Śnieżnika (od północy i zachodu).
Lądek Zdrój znany jest z tego, że jest jednym z najstarszych uzdrowisk w Europie. Źródlane wody lecznicze stanowią magnes dla kuracjuszy z całej Europy. W parkach miejskich znajdują sie źródełka gdzie każdy może posmakować takiej wody, ciekawostką jest to że wody mają różne smaki. Celem mojej wyprawy do Lądka Zdroju nie był pobyt w uzdrowisku. Pojechałem tam aktywnie spędzić czas na rowerze.
Na mapach turystycznych Lądka Zdroju nie ma wielu rowerowych wyczynowych tras dla amatorów ekstremalnej jazdy po górach. Jednak moim zdaniem jest to jedno z najlepszych miejsc w Polsce do uprawiania tego sportu. Na terenie Kotliny Kłodzkiej nie ma Parku Narodowego co daje szerokie możliwości rowerzystom. Można wjechać dosłownie wszędzie a kręte, kamieniste ścieżki, gdzie niejednokrotnie płyną po nich strumyki dostarczają niesamowitych wrażeń przy zjazdach z szybkością dochodzących nawet do 80 km na godzinę. Dodam, że jazda nawet w Tatrach nie dostarczyła mi tyle adrenaliny co tam.
Gdyby nie namowa mojego kolegi nigdy bym tam nie pojechał z rowerem. Na szczęście odkryłem to miejsce i w przyszłości niejednokrotnie sie tam wybiorę. Nocleg można znaleźć już od 20-25 złotych za dobę. Ze znalezieniem restauracji z jedzeniem też nie będzie problemu. W zimę w okolicach Lądka działa wiele wyciągów narciarskich o różnych skalach trudności. W lato natomiast do dyspozycji turystów jest wiele basenów, w tym jeden otwarty a także wiele kortów tenisowych, boisk do piłki nożnej, siatkówki itp itd.
Każdemu kto lubi jeździć na góralu polecam to miejsce bo w okolicznych lasach umiejscowionych na wzniesieniach, znajdzie wiele ciekawych tras. Nie tylko dla zaawansowanych a także dla amatorów jazdy rowerem.
Wrzucam kilka zdjęć:
|
GPMapa Topo 2008 - odblokowana
|
Znalazłem w necie taką mapkę do GARMIN wrzuconą przez aladyn111 - GPMapa Topo 2008

GPMapa TOPO to pierwsza w Polsce komercyjna mapa do urządzeń GARMIN GPS, przeznaczonych do turystyki pieszej i rowerowej. Jak wskazuje nazwa, GPMapa TOPO ułatwia orientację w topografii terenu użytkownikom „Outdoorowych” urządzeń GPS w Polsce.GPMapa TOPO to połączenie dokładnej mapy Polski, znanej z produktu GPMapa przeznaczonego do nawigacji samochodowej, z danymi o ukształtowaniu terenu Polski. Ukształtowanie terenu prezentowane jest za pomocą linii poziomic (warstwic) oraz specjalnego cieniowania. Cieniowanie uplastyczniające ukształtowanie terenu znacznie ułatwia amatorom wycieczek pieszych i rowerowych orientację w terenie.GPMapa Topo to rozwinięcie samochodowej GPMapy. Zawiera te same dane, ale oprócz nich także wiele nowych, przydatnych w turystyce. Przede wszystkim, dzięki danym DEM (Digital Elevation Model) przedstawia trójwymiarową rzeźbę terenu. Jest to widoczne nie tylko w zobrazowaniu 3D, typowym dla nawigacji samochodowej, ale i w rzucie z góry - mapa jest wtedy plastycznie cieniowana. Dodatkowo rzeźbę terenu przedstawiają poziomice. Na mapie znajdziemy także 2711 km ścieżek rowerowych i 3546 km pieszych szlaków turystycznych w wybranych regionach (Tatry, Mazury, Kaszuby, Gorce, okolice Warszawy), oczywiście z autoroutingiem. Ponadto GPMapa Topo zawiera: 2,2 miliona punktów adresowych, 2455 szczegółowych planów miast i miejscowości, 16 miast zawierających obrysy budynków, 158099 obiektów użyteczności publicznej, 106 stacji ratunkowych GOPR, 5916 lokalizacji noclegowych (w tym 181 schronisk), 12321 obiektów gastronomicznych, szczyty górskie, przełęcze i doliny. GPMapa Topo działa na wszystkich mapowych odbiornikach Garmina. Trzeba jednak pamiętać, że aby korzystać z danych DEM musimy mieć jedno z nowszych urządzeń - np. turystycznego Colorado lub samochodowe Nuvi 205/255. Starsze GPSy będą prezentować płaską mapę.
Po prostu ściągamy 4 pliczki, wypakowujemy je Rar-em i uzyskany plik (376 MB) z obrazem mapy gmapsupp.img kopiujemy przeciągając myszką do pamięci urządzenia lub karty SD do folderu garmin. Nazwę obrazu mapy (dotyczy tylko pamięci urzadzenia) można tez zmienić na gmapprom.img (np po skasowaniu starej oryginalnej GPMapy w urządzeniu) jeśli nie mamy już takiego pliku w pamięci urządzenia, w innym wypadku nic nie zmieniamy. Na karcie mapa zadziała tylko pod nazwą gmapsupp.img Od tej pory nie męczymy się z długim wysyłaniem mapy przez MapSource i nie mamy żadnych problemów z kodami i keygenami. Mapę kopiujemy jak zwykły utwór w mp3.
Rozmiar pliku - 370 mb
LINKI:
|
WiFi w Gdańsku...
|
POROZUMIENIE GDAŃSKA Z ŚWIATOWYM LIDEREM W BRANŻY INFORMATYCZNEJ
Jest porozumienie pomiędzy Gdańskiem a firmą Intel. Dzięki umowie ze światowym liderem w branży informatycznej, Gdańsk może stać się pierwszym w Polsce miastem cyfrowym. Pod dokumentem podpisy złożyli prezydent Gdańska Paweł Adamowicz oraz dyrektor Intel Corporation na region EMEA Christian Morales.
Porozumienie Gdańska z światowym liderem w branży informatycznej Współpraca władz Gdańska z firmą Intel – największym na świecie producentem mikroprocesorów - umożliwia promowanie edukacji technicznej oraz obniżanie barier w dostępie do nowoczesnych technologii. Podstawowymi celami przedsięwzięcia są m.in. umocnienie pozycji miasta Gdańska i wdrażanie elektronicznych usług samorządowych, które poprawią jakość obsługi klientów urzędu miejskiego w Gdańsku poprzez umożliwienie mieszkańcom miasta załatwianie coraz większej liczby formalności przez Internet.
Porozumienie Gdańska z światowym liderem w branży informatycznej Porozumienie potwierdza współpracę miasta Gdańska i firmy Intel w zakresie realizacji pionierskiego projektu bezprzewodowego miasta Gdańsk polegającego na udostępnieniu mieszkańcom i turystom bezprzewodowego dostępu do Internetu - docelowo na terenie całego miasta. W wybranych lokalizacjach o szczególnych walorach turystycznych oraz strategicznych z punktu widzenia rozwoju miasta, korzystanie z hot-spotów będzie bezpłatne. W ramach projektu poszukiwane będą możliwości wykorzystania najnowocześniejszych, szerokopasmowych technologii bezprzewodowych umożliwiających udostępnienie Internetu na dużych odległościach – w miejscach pozbawionych dotąd jakiejkolwiek infrastruktury telekomunikacyjnej. Takimi właśnie technologiami zajmuje się m.in. jeden z największych ośrodków badawczo-rozwojowych Intela w Europie, zlokalizowany w Gdańsku.
Obecnie realizowana pierwsza faza projektu jest platformą startową, która będzie w przyszłości rozwijana w oparciu o fundusze Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego (ZPORR).
|
Źródło
|
ZVON - bilet Euro-Nysa PL/DE/CZ
|
Z jednym biletem można zwiedzić największe atrakcje turystyczne okolic Jeleniej Góry i Zittau, Lubania i Bautzen. Polscy i niemieccy przewoźnicy mają wspólną ofertę dla turystów i mieszkańców Dolnego Śląska. Na pograniczu polsko-czesko-niemieckim wkrótce pojawią się też szynobusy
Od Bolesławca i Jeleniej Góry przez Lubań, Węgliniec, Zgorzelec, Goerlitz aż do Bautzen, Loebau i Zittau. Do wszystkich tych miejsc można dojechać pociągiem z jednym, ważnym w Polsce i Niemczech, biletem – Euro-Nysa.
Pojedynczy bilet kosztuje 20 zł, ale rodziny czy kilkuosobowe grupy zapłacą mniej. Dla pięciu osób cenę karnetu skalkulowano na 75 zł. Wspólne przejazdy to pomysł spółki PKP Przewozy Regionalne i niemieckiego ZVON (Związku Komunikacyjnego Górnych Łużyc i Dolnego Śląska). – Ciekawa propozycja. Z pewnością o wiele mniej, niż kosztowałoby paliwo do samochodu, potrzebne do przejechania takiej trasy – przyznaje Damian Olejniczak, nasz czytelnik ze Zgorzelca.
Pomysł chwali też Piotr Roman, prezydent Bolesławca i szef Euroregionu Nysa. – Dziś komunikacja to podstawa. A w tej propozycji atutem jest nie tylko cena – mówi i dodaje, że podobny eurobilet, na dodatek na trasy po Czechach, promuje także regionalny PKS. Andrzej Piech, zastępca dyrektora ds. handlowych spółki PKP Przewozy Regionalne, chce by czeskie koleje włączyły się mocniej także do ich inicjatywy. – A wtedy wspólna oferta na pełną pętlę od Jeleniej Góry do Liberca będzie naprawdę bardzo atrakcyjna – zapewnia Piech.
Wspólną sieć komunikacyjną na pograniczu polsko-czesko-niemieckim popierają także samorządowcy z Wrocławia. – Z ośmiu nowych szynobusów, które mają trafić na dolnośląskie torowiska już w połowie przyszłego roku, część na pewno zostanie skierowanych na trasy w rejonie styku granic – zapewnia Wojciech Zdanowski z Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego.
Kolejowe bilety Euro-Nysa są ważne na wszystkich liniach na obszarze obsługiwanym przez ZVON (powiaty: Bautzen, Loebau-Zittau, Niederschlesischer Oberlausitzkreis oraz Goerlitz), na liniach PKP Węgliniec – Jelenia Góra i Bolesławiec – Goerlitz, oraz na wybranych liniach na terenie Czech. Bilety są również honorowane w LausitzBahn, w pociągach regionalnych DB Regio oraz w pociągach SBE do Liberca/Tanvaldu. Uprawniają także do korzystania z kolejki wąskotorowej w Górach Żytawskich (SOEG) oraz z linii kolei Waldeisenbahn Muskau. Dzięki biletowi Euro-Nysa można więc zobaczyć m.in.: zabytki Jeleniej Góry, Liberca, Goerlitz, Bolesławca, park Kulturinsel i hotel na drzewach w Zentendorf, aquapark w Krauschwitz oraz park dinozaurów Trixi w Grosschonau.
Źródło: NaszeMiasto.pl
|
Rzym 2008
|
Michał szkoda, że nie pójdziesz z nami A gdyby termin startu to początek lipca też byś nie poszedł? Wtedy mógłbyś pojechać na Spoleto we wrześniu.
Tymczasem przygotowania powoli idą do przodu. Byłem przez weekend w Poznaniu, spenetrowałem chyba z 7 księgarni turystycznych i dowiedziałem się co nieco na temat trasy. Standardowo nie ma map ze szlakami i czy ścieżkami rowerowymi całych krajów tylko poszczególnych regionów, a więc nie będzie to takie proste ale da się do zrobić częściowo używając map 'setek' i właśnie mapek regionów. Na pewno będzie z tym dużo pracy. Jeden z właścicieli księgarni turystycznej wziął ode mnie namiary i jak coś rozkmini co mogłoby nam pomóc to da znać.
Dostałem adres polskiego księdza w Czechach, odezwę się do Niego może coś wymyśli. Koleżanka, niedoszła zakonnica próbuje załatwić nam audiencję u Benedtykta XVI Jeśli to by wypaliło to byłoby coś
Miastem partnerskim Piekar śląskich jest Kromieriż, ale leży on mniej więcej na naszej drodze. W najbliższym czasie wybiorę się do Informacji Turystycznej w Piekarach, aby poprosili Czechów o jakąś pomoc w tej sprawie, chociaż mapy turystyczne, szlaków okolic.
Jutro idę powtórnie do Duszpasterstwa Pielgrzymkowego w Katowicach. Byłem tam w zeszłym tygodniu i jak powiedziałem, że chce iść do Rzymu pieszo to patrzyli na mnie jakby kosmitę zobaczyli. W każdym razie we wtorek ma tam być szefowa i ewentualnie jakoś mi pomóc czy doradzić. Chodzi tu głównie o ten list z błogosławieństwem(a może pomogą nam w jakiś inny sposób?).
Jeśli ktoś na poważnie chce iśc to musi już coś ostro działać w tym kierunku. Podstawa to przygotowanie fizyczne i duchowe, nie wiem które ważniejsze chyba to drugie. Następnie sprzęt który trzeba skompletować. No i to na czym teraz najbardziej mi zależy a jednocześnie brakuje czyli pomoc przy ustalaniu tej trasy. Spróbujcie wysilić szare komórki, uruchomić wszystkie kontakty jednym słowem trzeba coś wymyśli żeby ustalić tą naszą trasę w miarę przez piesze szlaki i nieruchliwe drogi. Jest jedna dobra opcja, może i najlepsza ale strasznie czasochłonna a mianowicie ustalić trasę za pomocą GoogleEarth. Potem można te mapki wrzucić na odbiornik GPS(na pewno) i normalnie na nich navigować(chyba).
Jeśli chodzi o sprzęt to mam chyba wszystko co niezbędne, rozkminiam jeszcze jaką kurtkę i jaką karimatę bądź mapę samopompującą kupić.
Proszę niech każdy kto chce iść napisze na ile % idzie w którym terminie, jeśli nie w % niech chociaż opisze sytuację.
U mnie to wygląda tak :
1.Michał Piec Wyjście około 25lipca - idę na 99% Wyjście początek lipca - idę na 95%
Pax
|
Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie!!
|
Na najbli?szy poniedzia?ek zaplanowano og?oszenie wyboru czterech polskich miast, w których mia?yby si? odbywa? mecze pi?karskich mistrzostw Europy w 2012 roku. Obecnie do tej roli kandyduj? Chorzów, Gda?sk, Kraków, Pozna?, Warszawa i Wroc?aw.
"Przebili?my si? ju? przez ponad po?ow? dokumentacji - powiedzia? dyrektor generalny Sztabu Projektu Euro-2012 Piotr Gawron. - Idzie to do?? sprawnie, ale jest bardzo du?o materia?u, który wymaga dok?adnego zapoznania si?. Pracujemy dwa razy w tygodniu, we wtorki i w czwartki. Zgodnie z projektem mamy czas na podj?cie decyzji do ko?ca tego miesi?ca, ale do poniedzia?ku b?dziemy gotowi i wtedy og?osimy wybór".
Wed?ug wcze?niejszych ustale? decyzja w sprawie wyboru czterech miast mia?a zapa?? w tygodniu poprzedzaj?cym ?wi?ta wielkanocne. Potem przesuni?to j? na czwartek. Najbli?szy poniedzia?ek zapowiadany jest jako ostateczny termin. Tego dnia zorganizowana ma by? konferencja prasowa Sztabu Projektu Euro-2012.
Wyboru dokonuje Sztab i Komitet Wykonawczy ds. Organizacji Mistrzostw Europy w Pi?ce No?nej Euro 2012 w oparciu o kryteria wskazane przez UEFA w fina?owym etapie selekcji. 31 marca min?? termin sk?adania przez miasta niezb?dnych dokumentów.
W?ród najwa?niejszych kryteriów s? informacje dotycz?ce stadionu i innych kluczowych obiektów w mie?cie (m.in. dworce, lotniska), liczby miejsc noclegowych w ró?nej klasy hotelach, infrastruktury drogowej, planu promocyjnego Euro-2012, atrakcyjno?ci turystycznej miast i regionów, do?wiadczenia w organizacji imprez masowych, w tym sportowych oraz gwarancji finansowych dla realizacji tych projektów. Wa?ne s? tak?e gwarancje gotowo?ci miast do zmiany istniej?cych ju? planów zagospodarowania przestrzennego oraz wyja?nione sprawy w?asno?ci gruntów, na których b?d? powstawa? planowane inwestycje.
Informacje na temat czterech wybranych miast stanowi? b?d? jedn? z cz??ci dokumentacji zg?oszeniowej wymaganej przez UEFA w fina?owym etapie selekcji. Polsko-ukrai?ska oferta, podobnie jak w?oska i chorwacko-w?gierska, musi trafi? do UEFA do 31 maja.
Ko?cowa prezentacja ofert wszystkich trzech kandydatur przed podejmuj?cym decyzj? o wyborze gospodarza ME Komitetem Wykonawczym UEFA odb?dzie si? 7 grudnia tego roku. Dzie? pó?niej w tajnym g?osowaniu 17 cz?onków Komitetu Wykonawczego podejmie ostateczn? decyzj?.
Wcze?niej, oprócz z?o?enia dokumentacji wymaganej w fina?owym etapie selekcji, w Polsce go?ci? b?d? przedstawiciele UEFA, którzy dokonaj? wizytacji wskazanych miast. UEFA jesieni? przeprowadzi tak?e badania opinii publicznej, które wyka?? stopie? spo?ecznego poparcia dla idei organizacji ME w 2012 roku.
|
Walka o województwo
|
Nie można porównać trasy średnicowej i jej wagi dla regionu z drogą łączącą miasteczka i wioski w waszym regionie to zrozumiałe że ten projekt jest priorytetem więc jeśli marzy Ci się połączenie z woj świętokrzyskim to agituj za przyłączeniem do niego bez zawiercia bo tutaj nie ma zwolenników takiego projektu. A jeśli chodzi o miejsca pracy dla mieszkańców powiatu to oni sami głosują nogami gdzie chcą pracować i raczej w kierunku częstochowy się nie udają. Co do rozwoju turystyki i rolnictwa to nie są to dziedziny gospodarki które mogą stwożyć zbyt wiele miejsc pracy a poza tym z całym szacunkiem dla tutejszych walorów krajobrazowych nie jesteśmy drugim zakopanym. A co do specyfiki gospodarczej to przemysł lekki w zawierciu ogranicza się tylko do jednego większego przesiębiorstwa "Przyjaźń") które można zaliczyć do dziedziny "lekkich" reszta to raczej przemysł maszynowy, odlewniczy i hutniczy (huta CMCZ jest trzecią w Polsce pod względem produkcji stali) w dodatku trwają rozmowy o uruchomieniu kopalni cynku i ołowiu. Taki jest kierunek rozwojowy tego na wskroś zagłębiowskiego miasta i taki pozostanie i nie ma co tworzyć na siłę z niego kurortu turystycznego bo nim nie jest i jakoś trudno mi uwierzyć że zamiast pracy w dotychczasowych miejscach wybiorą agroturystykę czy rolnictwo. A jeśli chodzi o kompozycję logistyczno-infrastrukuralną to chyba się zbytnio nie orientujesz ale zawiercie ma dużo lepsze połączenie zarówno drogowe jak i kolejowe z rejonem zagłębia i śląska niż z rejonem częstochowskim pozatym drogi w byłym woj katowickim i częstochowskim są na innym poziomie pewnie napiszesz że to efekt marginelizacji waszego regionu ale ja twierdze że taki stan rzeczy zastało województwo śląskie w spadku po.. woj częstochowskim i na kogo teraz zwalisz winę? Pewnie na warszawę że za mało wam dawali. I jeszcze jedno mnie nie razi że część mojego podatku idzie na instytucje kulturalne na śląsku bo są ma dobrym poziomie i wiem że większość mieszkańców mojego regionu wybier raczejje niż ofertę (ubogą) częstochowy.
|
Wakacje 2005
|
dla kogoś kto lubi święty spokój.. nie lubi spotykać innych turystów..to polecam Dolinki Krakowskie..i okolice...jest tam pare znanych miesjc w których owszem więcej ludzi się kręci ale są też takie gdzie nie spotka się żywego ducha...widać że region dopiero rozwija się turystycznie więc jest mały problem z bazą noclegową i z jedzeniem "przydrożnym"jak juz się ma ochotę(tak to suchy prowiant i gorące kubki mają używanie)..ale za to nie można narzekać na tamtejszą agroturystykę-właścieciele pokoji i domków bardzo zabiegają o gości więc wszystko jest na miejscu(czego cywilizowany człowiek potrzebuje..ale jak dla mnie tv w pokoju to była przesada..przecież chciało się uciec od cywilizacji) i nie drogo( np w Paczółtowicach)...i wszystko w sumie całkiem niedaleko od Katowic....najlepiej zaopatrzyć się w jakąś bardzo dokłądną mapę i próbować wytyczyć sobie ciekwe szlaki..nie można się ich jednak ściśle trzymać ..okazuje się bowiem że niektóre drogi nie isteniją ..ale nic negatywnego nie może przeważyć tej zaaplikowanej dawki antystreu i spokoju i cuuuuudnych krajobraów..
ogólnie "Polska to być bardzo piękny kraj" tylko trzeba chcieć to zobaczyć..fajnie jest odkrywać nowe miejsca..grzebać po jakiś mało popularnych przewodnikach..nie można przecież ciągle jeździć w jedne i te same najpopularniejsze miejsca..więc mając do wyboru Wisłe i Doliki wybrałam te drugie..i ciesze sie z tego powodu zmusiło mnie to do jako takiego wysiłku -zoabczyłam jedyny w Europie most(ruiny)w kształcie akweduktu rzymskiego..i źródełko Eliasza(miłosci) i jeszcze wiele takich miejsc o których istnieniu nie miałam pojęcia wcześniej..
hmmm a pisałam już o zwiedzaniu opuszczonych kamieniołomów położonych daleko od "wszędzie"...??
|
Dolny Śląsk dba o promocję
|
Zwabimy turystów na Dolny Śląsk
Jeszcze kilka lat temu barokowy pałac w Brunowie koło Lwówka Śląskiego był zrujnowany. Teraz, otoczony pięknym parkiem w stylu angielskim, został wyróżniony przez Dolnośląską Organizację Turystyczną jako najlepsza baza noclegowa. DOT wybrała najciekawsze atrakcje Dolnego Śląska. I doceniła wysiłki właścicieli pałacu, którzy jako nieliczni w regionie pomyśleli o niepełno-sprawnych turystach i przygotowali dla nich dwa pokoje. DOT nagrodził także dwie imprezy: Lwóweckie Lato Agatowe i Dolnośląski Festiwal Zupy w Jedlinie Zdroju. Obie z roku na rok cieszą się większą popularnością. Na pierwszym Lecie Agatowym w Lwówku były trzy stoiska z minerałami. W ciągu 10 lat giełda kamieni szlachetnych rozrosła się do ponad 150 wystawców i dziś jest największa w kraju. Odwiedza ją ponad 50 tysięcy turystów. Dolnośląskie atrakcje będą reklamowane na międzynarodowych targach turystycznych, m.in. już w lutym na Holiday World w Pradze. Zwycięzcy konkursu mogą liczyć na bezpłatną promocję w folderach i katalogach. - Staramy się dostosowywać nagrody do potrzeb samorządów czy prywatnych osób - mówi Wojciech Fedyk, dyrektor DOT we Wrocławiu. W kategorii gospodarstwo agroturystyczne wyróżniono Gospodarstwo Pod Srebrną Górą w Jeżowie Sudeckim, a jako przysmak - karpia wędzonego po waliszowsku. Dodatkowa reklama się opłaca. Dolny Śląsk w minionym roku odwiedziło ponad 3 mln 42 tys. turystów. To o 7 procent więcej niż rok wcześniej.
Katarzyna Wilk - POLSKA Gazeta Wrocławska
http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/810457.html
|
[Wałbrzych] Wabienie turystów
|
Wałbrzych reklamuje się w "Fakcie"
Wałbrzych turystycznym odkryciem roku. O tym mogli dowiedzieć się czytelnicy „Faktu" w ubiegły czwartek. Miasto postanowiło reklamować się w tym jednym z najbardziej poczytnych dzienników. Przymierza się także do prezentacji naszej miejscowości w Radiu Berlin.
Idziemy tropem innych miast polskich. W krajowych tytułach - zarówno dziennikach i tygodnikach - pełno jest materiałów reklamowych Wrocławia, Gdańska czy Poznania. Stolica Dolnego Śląska zdecydowała się także na promocję poza granicami. Słynna była prowadzona przez nich akcja na Wyspach Brytyjskich „Wracajcie do kraju. Praca czeka na was we Wrocławiu".
Odkrycie turystyczne
Wałbrzych zaczyna od kalibru krajowego. - Patrzyliśmy na rynek i wybraliśmy „Fakt" znając siłę tej gazety - tłumaczy Bożena Dróżdż, szefowa Działu Promocji i Integracji Europejskiej Urzędu Miejskiego w Wałbrzychu. Biorąc pod uwagę, że „Fakt" kupuje ponad pół miliona osób jest to siła znaczna. Minusem może być charakter gazety. Dość wspomnieć, że na okładce czwartkowego wydania jest komputerowa reprodukcja Barbary Blidy strzelającej sobie w klatkę piersiową (?!). Można się także zastanawiać czy potencjalni czytelnicy bulwarówki to turyści, których stać na wojaże po Polsce.
A właśnie o to w kampanii reklamowej chodzi. Całostronicowe ogłoszenie zatytułowane jest „Wałbrzych: Turystyczne Odkrycie Roku", jego treść oparta jest na tytule jaki realizatorzy programu „Instynkt Tropiciela" przyznali miastu. Czytelnicy dowiedzą się jakie atrakcje czekają na nich w Wałbrzychu. - Reklama ukierunkowana jest na długi majowy weekend, chcemy przyciągnąć do nas turystów - mówi Bożena Dróżdż. Do podobnej prezentacji przymierzali się już w ubiegłym roku, zdecydowali się tej wiosny. Ogłoszenia ukazały się także w dziennikach regionalnych (m.in. w „Dzienniku Bałtyckim" i „Głosie Wielkopolskim"). To nie koniec ciekawych pomysłów. Jak dowiedzieliśmy się w urzędzie, trwają przygotowania do spotu, który będzie emitowany w Radiu Berlin. Tam, reklamować się będziemy pod auspicjami Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej.
Michał Wyszowski Nowe Wiadomości Wałbrzyskie
|
[Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2007...
|
DEBATA "RZ" Aż o 11 procent zwiększył się PKB regionu w ciągu roku
Dolny Śląsk narzuca tempo rozwoju
Gospodarczy tygrys Polski wciąż zmaga się z problemami. Siłą napędową regionu jest bowiem kilka miast. Wiele obszarów wciąż czeka na swoją szansę
- Co sprawia, że ten region rozwija się nie tylko najszybciej w Polsce, ale znacznie szybciej od pozostałych? I w którym kierunku będzie się rozwijać? Odpowiedzi na takie pytania, postawione przez prowadzącego debatę Pawła Jabłońskiego, zastępcę red. naczelnego "Rz", szukało kilkudziesięciu uczestników wrocławskiego spotkania - przedsiębiorców, naukowców i polityków.
- Wskaźniki gospodarcze i społeczne tego regionu są bardzo dobre -mówił prof. Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. -Zdanych IBnGR wyłania się jednak obraz dynamicznie rozwijających się centrów i zaniedbanych obszarów -zauważył.
Podobnie uwagi miał poseł ziemi wałbrzyskiej Ryszard Wawryniewicz (PiS). - Świetne wyniki w rankingach generują wybrane miejscowości - zauważył. - Filozofia rozdziału unijnych pieniędzy powinna służyć zrównoważonemu rozwojowi całego regionu.
Jednak szanse dla najbiedniejszych, peryferyjnych gmin nie są wyłącznie teoretyczne. Dowodem na to są malutkie Krośnice, gmina bez zaplecza gospodarczego i z niewielkim potencjałem turystycznym, która odebrała wczoraj nagrodę "Rz" dla gminy najefektywniej pozyskującej środki z UE.
Na podstawie danych IBnGR prof. Wyżnikiewicz określił najbardziej optymalne kierunki rozwoju Dolnego Śląska. - To usługi oparte na wiedzy - uważa. - Zwłaszcza wszelkie usługi outsourcingowe oraz turystyka niszowa. Jeśli do Krakowa przyjeżdża rocznie więcej osób niż do Egiptu, to dlaczego przed Dolnym Śląskiem nie miałaby się otworzyć podobna szansa?
-Dolny Śląsk ma zagwarantowane1,6 mld euro na rozwój -zauważyła Monika Niewinowska z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego.
- Pierwszy raz mamy takie pieniądze, za które można prowadzić rzeczywistą politykę regionalną -przyznał marszałek Dolnego Śląska Andrzej Łoś. - Społeczeństwo Dolnego Śląska jest coraz starsze, najlepiej wykształceni emigrują i to może być problem dla pracodawców - mówił Łoś. - Chcemy temu zapobiec, zastępując równocześnie argument taniej siły roboczej argumentem wykwalifikowanych kadr.
Debatę gospodarczą zorganizowała "Rz" wspólnie z Bankiem Gospodarstwa Krajowego i Bankiem Millenium.
Jarosław Kałucki
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wyd ... a_a_7.html
|
Newsy 2008
|
Atrakcyjny Dolny Śląsk
Tekst opublikowany dzisiaj, 12:27:05, opracowanie red.
Według raportu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową w rankingu âźatrakcyjności inwestycyjnejâ województw, w czołówce znalazły się województwa śląskie, dolnośląskie i mazowieckie. Co o tym decyduje?

Na ocenę zainteresowania przedsiębiorców terenami pod inwestycje wpływa wiele czynników. Są to głównie: działalność przemysłowa, usługowa oraz zaawansowanie technologiczne regionu. Ciekawe inwestycyjnie tereny gwarantują potencjalnemu inwestorowi różnorodne korzyści. - Najważniejsze są maksymalizacja zysków i minimalizacja ryzyka niepowodzenia - mówi Witold Sadowski współwłaściciel jednego z deweloperów wrocławskich realizujący budowę kompleksu Hubska Centre â Wybraliśmy Dolny Śląsk ze względu na wiele korzystnych czynników, głównie poziom rozwoju gospodarczego.
Inwestowanie wskazane
Dostępność transportowa, poziom rozwoju infrastruktury gospodarczejâ to główne kryteria brane pod uwagę przy ocenie atrakcyjności województw. Współczesny przedsiębiorca musi wszystkie z tych czynników dokładnie przeanalizować, aby wybrać odpowiednie miejsce dla swojej inwestycji. Przykładowo dostępność transportowa wiąże się z umożliwieniem dostaw surowców, produktów gotowych czy też zapewnieniem warunków transportu pasażerskiego. Największy wzrost liczby przewozów pasażerskich w roku ubiegłym odnotowano na wrocławskim lotnisku. Bardzo ważnym aspektem jest liczba miejsc noclegowych. Z badań GUS wynika, że trwałą przewagę w tej kategorii, mają województwa o dobrze rozwiniętej infrastrukturze turystycznej, a więc tereny Polski północnej i południowej. Statystycznie liczba miejsc noclegowych przypadających na jeden kilometr kwadratowy jest największa w województwie mazowieckim, następnie na Górnym i Dolnym Śląsku. â Jedna z naszej inwestycji - Hubska Centre będzie miała w swojej ofercie mieszkania z usługami hotelowymi. Decyzja o stworzenia tego typu obiektu wynika z dużego zapotrzebowania na miejsca noclegowe we Wrocławiu â tłumaczy Witold Sadowski.
Aktywność lokalnych władz i samorządów jest także istotnym kryterium w ocenie. W poszczególnych regionach jest ona bardzo zróżnicowana, co wynika głównie z liczby dostępnych ofert lokalizacyjnych. Wyraźnym liderem według PAiIZ pod tym względem jest województwo dolnośląskie.
http://www.wfp.pl/wroclaw-miasto/news.p ... 96f8c435c6
|
Newsy 2008
|
Wrocław Everestem dla inwestorów
Tekst opublikowany dzisiaj, 08:02:26, opracowanie red.
Dane Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych potwierdzają dominację Dolnego Śląska w liczbie przygotowanych przez samorządy ofert dla inwestorów. Oznacza to duży stopień atrakcyjności inwestycyjnej, głównie we Wrocławiu.
Oprócz ciekawych atrakcji turystycznych, województwo dolnośląskie jest dobrym ośrodkiem przedsiębiorczości. Władze samorządowe stwarzają dobry klimat dla inwestycji, potrafią kreować wizerunek regionu oraz go popularyzować. Opracowany raport Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową stawia podregion wrocławski w czołówce. Na ten sukces wpłynęły głównie: wysoki poziom rozwoju gospodarki, bardzo dobra dostępność transportowa oraz wykwalifikowane zasoby pracy.â Wrocław wybraliśmy ze względu na wysoki poziom rozwoju gospodarczego â mówi Witold Sadowski z Deka Inwestycje jeden z wrocławskich deweloperów - Stolica Dolnego Śląska przyciąga z każdym rokiem coraz więcej inwestorów zagranicznych. Powstające liczne nowe obiekty, zwiększają atrakcyjność miasta.
Dzięki faktom ubiegania się o EXPO 2012 oraz organizacji EURO 2012 Wrocław stał się jeszcze bardziej rozpoznawalnym miejscem w Polsce. Tę popularność doceniają inwestorzy, coraz chętniej wkładając pieniądze w wielkie i małe przedsiębiorstwa w mieście. â Także po roku 2012 Wrocław będzie doskonałym miejscem na tworzenie nowych inwestycji â prognozuje Sadowski.
Dolny Śląsk górą
Region wrocławski, wśród 39 badanych obszarów w Polsce, zajmuje drugie miejsce w kategorii atrakcyjności inwestycyjnej dla działalności zaawansowanej technologicznie i trzecie dla działalności usługowej. Województwo dolnośląskie wygrywa jeśli mówimy o aktywności województwa wobec inwestorów, dostępności transportowej oraz infrastrukturze gospodarczej.
http://www.wfp.pl/wroclaw-miasto/news.p ... 70409a6ecf
|
Kolej
|
Kłody przed szynobusem
Rozstrzygają się losy kolejowego połączenia z Lwówka Śląskiego do czeskiego Trutnova. O uruchomienie letnich kursów zabiegają samorządowcy. Najprawdopodobniej dziś na spotkaniu przedstawicieli czeskiego przewoźnika z pracownikami urzędu marszałkowskiego zapadnie decyzja w tej sprawie.
Chodzi o trasę z Truntova przez Lubawkę, Kamienną Górę, Jelenią Górę i Lwówek Śląski. Szynobus kursował przez trzy letnie miesiące w minionym roku. Weekendowe połączenia cieszyły się ogromną popularnością wśród turystów. - Średnio z Polski do Czech podróżowało 170 pasażerów - mówi Artur Zych, starosta lwówecki, który zabiegał o utworzenie połączenia. W sumie z kursów skorzystało około 10 tysięcy osób.
Połączenie było też jedną z atrakcji turystycznych całego regionu jeleniogórskiego, która przyciągała także do miasteczka nad Bobrem przyjezdnych. Trasa, jaką jeździł szynobus, należy do najpiękniejszych w Polsce, zwłaszcza na odcinku z Lwówka Śląskiego przez Wleń do Jeleniej Góry. - Widoki są po prostu przepiękne. Najbardziej podoba mi się panorama na zaporę Pilchowicką - mówi Wioletta Klinowicz z Jeleniej Góry. Jak dodaje licealistka, razem z przyjaciółmi wybrała się koleją do Trutnova na cały dzień i bardzo sobie chwaliła pobyt i dogodne godziny odjazdu i powrotu.
Podróżni mają kilka godzin na zwiedzanie czeskiego miasteczka. Była też możliwość oprowadzenia przez profesjonalnego przewodnika, który opowiadał o zabytkach i historii regionu. Dwa tygodnie temu w Jeleniej Górze zorganizowano spotkanie z czeskim przewoźnikiem - firmą Viamont, samorządowcami z Czech i z Polski. Niestety nikt z urzędu marszałkowskiego się na nim nie pojawił.
- Firma Viamont jest gotowa, aby wozić pasażerów - mówi starosta Zych. Teraz sporo zależy od decyzji urzędu marszałkowskiego. - Trzeba działać szybko, a my nadal nie wiemy, czy wrocławski samorząd będzie współfinansował połączenie - martwi się Zych. A rozchodzi się o niewielką kwote pieniędzy. Bo linia praktycznie utrzymuje się sama. Brakuje zaledwie około 2 tys. zł miesięcznie. - To, że nikt nie uczestniczył w spotkaniu, nie oznacza, że nic w tej kwestii się nie dzieje - zapewnia Madga Kuchta z biura prasowego Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego. I jak dodaje, że o losach połączenia kolejowego być może urzędnicy zadecydują właśnie dziś. Wyjaśnia też, że potrzebna jest zgoda na jazdę szynobusem po czeskich torach. Ta, która obowiązuje, kończy się w kwietniu. Ma o nią wystąpić w Czechach firma Viamont.
Katarzyna Wilk - POLSKA Gazeta Wrocławska http://kamiennagora.naszemiasto.pl/wydarzenia/974533.html
|
[W-M] PKP na wakacje
|
Witam!
Nie wiem, czy to tylko moje wrażenie, ale chyba PKP zatrudniła speców od - jak to się modnie ostatnio nazywa - "Pi-aR";-) Od co najmniej kilku dni (jeśli nie tygodni) różne gazety się rozpisują, a telewizje i radia gadają o rozmaitych promocjach PKP (często wcale nie nowych - ale dopiero zauważanych), zachęcają do podróżowania itp. I to nie w
coś drgnęło i kolej przestawała być dla mediów dyżurnym "czarnym charakterem", a wręcz stawała się ulubieńcem? Czy to może naprawdę zasługa odpowiednich ludzi pracujących nad poprawą wizerunku?
Jako kolejny przykład - coś z "Olsztyńskiej":
http://www.wm.pl/Index.php?ct=lato&id=736375
PKP na wakacje przygotowała więcej połączeń i tańsze bilety
Dodatkowe pociągi, specjalna oferta tanich biletów - to wakacyjna oferta PKP. Kolej walczy o podróżnego, licząc że przy drożejącej z dnia na dzień benzynie, wiele osób pojedzie na urlop pociągiem.
Po kraju już kursuje od zeszłego piątku 112 wakacyjnych pociągów pośpiesznych. Kilka z nich dociera nad Wielkie Jeziora, bo dodatkowe pociągi na wakacje uruchomił też Zakład Przewozów Regionalnych w Olsztynie.
Więcej i taniej Dodatkowe pociągi to - jak wylicza Jarosław Jackiewicz z Zakładu Przewozów Regionalnych w Olsztynie: Pogoria (Bielsko-Biała - Ełk), Zakopane - Olsztyn, Sienkiewicz (Kielce - Olsztyn), Śniardwy (Poznań - Mikołajki), Podlasiak (Szczecin - Ełk). A zachętą do podróżowania pociągami mają być tańsze bilety. - Oferujemy rabaty nawet do 33 procent - mówi Jarosław Jackiewicz. - Nowością jest bilet wakacyjny dla osób planujących podróż we wtorek, środę lub w czwartek. PKP daje 18 proc. rabatu na przejazd w obie strony. Przejazdy rodzinne z 33 proc. ulgą, to specjalna oferta dla dorosłych podróżujących z dziećmi, które nie ukończyły 16 lat. 33 - procentowa ulga przysługuje jednej lub dwóm osobom dorosłym podróżującym z maksymalnie dwojgiem dzieci, które nie ukończyły 16 lat. Kolej zachęca też biletem turystycznym. To propozycja tanich biletów dla osób, podróżujących w dni wolne od pracy do wszystkich miejsc w Polsce. - Taki bilet uprawnia do nieograniczonej liczby przejazdów w dowolnie wybranych relacjach w weekendy - wyjaśnia Jackiewicz. - Bilet w II klasie kosztuje 55 zł, a I klasie - 80 zł.
Uwaga na kieszonkowców Za koleją przemawia jeszcze jeden ważny element - bezpieczeństwo. Podróż pociągiem należy do bezpiecznych, bo tu nie ma pijanych kierowców, którzy sieją śmierć na drogach. Ale plagą są kieszonkowcy, przed którymi przestrzegają sami kolejarze jak i policja, radząc by być czujnym na dworcu i w pociągu.
Rower za 4,50 zł W te wakacje rozpoczęły też kursować pociągi ze specjalnymi wagonami przystosowanymi do przewozu rowerów i co najważniejsze - opłata za przewóz roweru została obniżona 4,5 zł, i to bez względu na odległość i czas podróży. Rower można przewozić 32 pociągami pospiesznymi kursującymi po kraju, w tym - jak wylicza Jarosław Jackiewicz - wagony rowerowe ma siedem pociągów docierających na Warmię i Mazury. Wszystkie pociągi przewożące rowery mają specjalnie oznakowane wagony dla podróżnych z rowerami.
Andrzej Mielnicki
Dobre rady Oto kilka rad, aby podróż minęła nam bezpiecznie: - staraj się nie jechać w pustym przedziale - nie zostawiaj bagażu pod opieką nieznajomych - nie chwal się współpasażerom, ile wieziesz pieniędzy - nie przyjmuj poczęstunków od nieznajomych - na dworcach i korytarzach pociągów unikaj tzw. sztucznego tłoku - uważnie obserwuj osoby, które na długich trasach podróżują bez bagażu (złodziejem kieszonkowym może być każdy). - nie pij alkoholu podczas podróży
|
PKP: PKP bez taboru marzeń
|
http://biznes.interia.pl/news?inf=636753
Dwie spółki PKP potrzebują na tabor 12 mld zł. A zaległości są ogromne. Przez 10 lat w Europie ponad 600 razy kupowano pojazdy pasażerskie. Bez dotacji z budżetu państwa PKP nie odbije jednak od dna inwestycyjnego.
PKP Przewozy Regionalne (PKP PR) i PKP Intercity zgłosiły do Narodowego Planu Rozwoju (NPR) swoje potrzeby inwestycji w tabor. Zakres inwestycji przewidzianych na lata 2007-2013 jest jak na polskie warunki niebotyczny. Łącznie na modernizację posiadanego i zakupy nowego taboru przewoźnicy potrzebują ponad 12 mld zł. Urzędnicy Ministerstwa Infrastruktury, którzy przekazywali plany PKP do NPR, uważają, że to raczej koncert życzeń i że obaj starający nie powinni oczekiwać, że dostaną z budżetu tyle, ile potrzebują. Przewoźnicy też nie mają wielkich złudzeń. Modernizacja 82 wagonów, na co mamy dziś środki, zaspokaja palące potrzeby. Powinniśmy też przynajmniej zmodernizować wszystkie elektryczne zespoły trakcyjne (EZT), ale na razie stać nas na gruntowny remont 75 sztuk wylicza Leszek Ruta, prezes PKP PR.
Wróbel w garści Szef PKP PR zapowiada, że jeszcze w tym miesiącu ogłosi przetarg na dostawę 11 nowych EZT, czyli dobrze znanych podmiejskich pociągów elektrycznych, do których kupna dołożyła UE. Łącznie na trzy duże projekty spółka ma dziś trochę ponad 400 mln zł. Zdaniem Mikołaja Segenia, szefa trójmiejskiej SKM, przy małych pieniądzach bardziej opłaca się remontować niż kupować. Gruntowna modernizacja czteroczłonowego EZT kosztuje 1, 5 mln zł. Na nowy trzeba wydać do 20 mln zł. Dlatego staramy się o 5,2 mln zł dotacji na modernizację, a nie zakupy mówi prezes Segeń. Intercity też szuka środków na nowy tabor. Rozważa emisję obligacji, leasing i kredyt. Brakuje nam wagonów do bieżącej działalności, więc tym bardziej do rozwoju spółki. Część problemów rozwiązałby remont 100 wagonów, ale w tym roku zmodernizujemy ich w sumie 35. Nie dostajemy żadnych dotacji, bo spółka ma być sprywatyzowana. Nie rezygnuję jednak z planu zakupu nowych wagonów zapewnia Jacek Prześluga, prezes PKP Intercity. Taborowa mizeria PKP Intercity, która obsługuje przede wszystkim szybkie połączenia (ekspresy, intercity, eurocity) i trasy międzynarodowe, dysponuje dziś 1311 wagonami pasażerskimi (w tym 239 sypialnych, 179 kuszetek i około 80 restauracyjnych). Wśród nich 263 sztuki, czyli aż 25 proc. taboru, nie nadaje się do użytku i nie jeździ w ogóle. W 2004 r. spółka zwiększyła stan posiadania o 10 nowych wagonów. Jeżdżą w międzynarodowym składzie do Brukseli. PKP PR mają znacznie większy tabor. W spółce jeździ 3, 5 tys. wagonów i 870 EZT. Średnia ich wieku wynosi 30 lat. Wyeksploatowany sprzęt PKP to efekt niemal całkowitego zaniechania zakupów nowych pojazdów w ostatnich kilkunastu latach. Konstrukcja techniczna naszych EZT w najlepszym razie pochodzi z lat 60. Nawet jeśli są sprawne, to znacznie droższe w eksploatacji - mówi Leszek Ruta
Daleko za czołówką Według międzynarodowych zestawień w ostatniej dekadzie w Polsce ogłoszono 7 przetargów otwartych dla różnych producentów dwa dotyczyły taboru dla metra, a w dwóch kolejnych, dotyczących ruchu regionalnego, dotąd nie wybrano dostawców. Niewielkie zakupy robiły również samorządy poszczególnych województw, które w sumie kupiły u krajowych producentów około 40 szynobusów do lokalnych połączeń. W całej Europie od 1995 r. ogłoszono do dziś ponad 620 przetargów na zakup taboru do przewozów pasażerskich. Zamawiali wszyscy: Czesi, Węgrzy, Rumuni, Bułgarzy czy Ukraińcy. Rekordziści Niemcy kupowali w tym czasie tabor 140 razy, Francuzi i Brytyjczycy około 60 razy, a Hiszpania, do której często porównywana jest Polska, prawie 70 razy. Tylko w 2004 r. zamówili 240 składów. Od 2000 r. do 2003 r. wartość inwestycji kolejowych sięgnęła w Niemczech 32 mld EUR. Czesi zainwestowali 2, 4 mld EUR, a Polska tylko 1,1 mld EUR. Teraz możemy się starać o środki z puli 7 mld EUR funduszy strukturalnych. To, ile dostaniemy, zależy tylko od jakości przedstawionych programów podkreśla Bogusław Liberadzki, członek komisji transportu i turystyki parlamentu europejskiego. Bez dotacji z budżetu państwa PKP nie odbije jednak od dna inwestycyjnego. W budżecie na ten rok Niemcy przeznaczyły na kolej 7 mld EUR. W budżecie polskim znalazło się zaledwie 70 mln zł.
|
Lato pełne gorących promocji
|
http://www.pr.pkp.pl/aktualnosci,s,0,172.html
O seoznie ogórkowym w PKP Przewozy Regionalne nie może być mowy. Jest za to sezon gorących promocji. Najnowsza będzie w sam raz dla plażowiczów.
Nowe nadmorskie Od 21 czerwca br. będzie można kupić bilety jednorazowe w promocji BILET NADMORSKI. Skorzystać z niej mogą osoby planujące podróż na odcinkach: Słupsk - Ustka lub Lębork - Łeba. Na pierwszym z nich cena wyniesie 3 zł, na drugim 4zł; są też ulgi. Oferta będzie ważna w wagonach 2 klasy pociągów osobowych i pospiesznych.
Już od 15 czerwca br. wzbogacamy inną ofertę istniejącą na Pomorzu - POŁĄCZENIE W DOBREJ CENIE. Pojawi się na ośmiu nowych trasach, m.in. Kołobrzeg - Trzebiatów (4 zł), Sławno - Darłowo (3 zł) i Koszalin - Sławno (5 zł). Cały czas będą z niej mogli skorzystać mieszkańcy Szczecina wybierający się do Świnoujścia (13 zł), Kamienia Pomorskiego (9 zł) i Trzebiatowa (12 zł), a także podróżujący między Koszalinem i Kołobrzegiem (6 zł). Obowiązuje ona w 2 klasie pociągów osobowych.
Piękna nasza Polska cała Wakacje to czas podróży po całej Polsce. Coraz więcej podróżnych korzysta z ofert uprawniających do wielokrotnych przejazdów: Regio Karnet, Bilet turystyczny, Bilet na 5-kę i Szczęśliwa 13-ka. Mniejsze i większe grupy podróżnych, w zależności od wielkości, coraz częściej wybierają promocje: Ty i raz-dwa-trzy, Przejazdy rodzinne oraz Przejazdy grupowe.
Katalog ofert regionalnych uzupełniają: BiT City w województwie kujawsko - pomorskim, Bilet świętokrzyski, Bilet zintegrowany w Krakowie, Bilet kolbuszowski na Podkarpaciu, promocja na trasie Bytom - Gliwice oraz Bilet strefowy jednorazowy na wybranych trasach Pomorza Zachodniego i Podlasia.
Eine Ticket bitte Latem podróżni chętniej odwiedzają Niemcy. Opłaca się skorzystać z taryfy "stykowej" Związku Transportowego Berlin - Brandenburgia (VBB), która pozwala na dojazd m.in. do stolicy Niemiec, Poczdamu, Eberswalde, AngermĂźnde czy Petreshagen. Podróż można zacząć od Szczecina, Kostrzyna, a od połowy czerwca br. także z Gorzowa Wielkopolskiego. Taryfa obejmuje szeroką gamę ofert i obejmuje korzystanie z komunikacji miejskiej w wybranych niemieckich miastach. Od niedawna bilety można kupić w całej Polsce.
Prawdziwą gratką są jednodniowe bilety Euro - Nysa (po 20 zł) i Euro - Nysa Mini Grupa (to tegoroczna nowość dla grup do 5 osób - w sumie kosztuje 75 zł). Uprawniają do przejazdu na wszystkich liniach na obszarze niemieckiej części Górnołużycko - Dolnośląskiego Związku Przedsiębiorstw Komunikacyjnych (ZVON). W pociagach osobowych i pospiesznych PKP Przewozy Regionalne umożliwiają podróż 2 klasą na odcinkach z GĂśrlitz do Bolesławca i Jeleniej Góry (teraz zarówno przez Lubań Śląski, jak i Lwówek Śląski).
Pozdr. Grzesiek
|
[CD] bilet turystyczny PR + CD! i o nowym rozkładzie PR
|
Nie znalazłem tego, więc chyba nie było. Najciekawsze pod koniec ;)
http://www.pr.pkp.pl/aktualnosci,s,0,195.html
14 grudnia 2008 r. zacznie obowiązywać rozkład jazdy pociągów 2008/9. PKP Przewozy Regionalne koncentruje się za obsłudze ruchu lokalnego i przygranicznego. Efektem jest reaktywacja 8 odcinków na południu Polski, na których ostatnio ruch pasażerski był zawieszony. Zaproponujemy nowe bezpośrednie połączenia, wygodne dla podróżnych. Cały czas pracujemy nad wzbogacaniem oferty tanich biletów promocyjnych.
1. W rozkładzie jazdy 2008/2009 uruchomimy:
* 2 779 pociągów regionalnych * 150 pociągów przygranicznych
2. Reaktywacja odcinków:
* Śląsk: Tychy – Tychy Miasto (39 par, pojadą tam 4 FLIRTy – nowoczesne szwajcarskie pociągi elektryczne – kursujące w rel. Katowice – Tychy Miasto) * Opolszczyzna: Brzeg – Nysa (3 pary, pojadą tam autobusy szynowe) * Dolny Śląsk: Legnica – Jerzmanice Zdrój (3 pary w rel. Wrocław – Jerzmanice Zdrój), Lubin Górniczy – Rudna Gwizdanów (7 par pociągów w różnych relacjach w kier. Legnicy i Głogowa), Lubań Śląski – Zgorzelec przez Mikułową (tą trasą pojadą 2 pary pociągów rel. Jelenia Góra – Zgorzelec), Międzylesie – Lichkov (po modernizacji i elektryfikacji przejścia granicznego, pojadą tam 4 pary pociągów, w tym 2 pary w rel. Wrocław – Praha) * woj. lubuskie: Czerwieńsk – Guben (od 1.06.2009 r. pojadą tam 2 pary pociągów rel. Zielona Góra – Guben) * Małopolska: Nowy Sącz – Nowy Sącz Miasto (3 pary pociągów z kier. Tarnowa będą wjeżdżać do centrum miasta po fragmencie nieczynnej linii do Chabówki)
3. Nowe pociągi pospieszne PKP Przewozy Regionalne:
* 2 pary rel. Wrocław – Praha (od 14.12.2008 r.) * 3 pary rel. Wrocław – Dresden (od 1.03.2009 r.)
4. Nowe pociągi przyspieszone PKP Przewozy Regionalne:
* Poznań Gł. – Szczecin Gł. (weekendowy, w wakacje w rel. Poznań Gł.– Świnoujście) * Bydgoszcz Gł. – Toruń Wsch. („Flisak”, „Łuczniczka”, „Jutrzenka”, obsługa zmodernizowanymi pociągami elektrycznymi)
5. Nowe bezpośrednie połączenia pociągami osobowymi między stacjami:
* Wrocław – Kamień Pom. przez Zieloną Górę, Kostrzyn, Szczecin * Wrocław – Kołobrzeg przez Leszno, Poznań, Piłę * Głogów – Poznań przez Zieloną Górę (wydłużenie relacji pociągu „Rusałka”) * Zielona Góra – Szczecin przez Poznań (wydłużenie relacji pociągu „Malta”) * Toruń – Leszno przez Inowrocław, Poznań * Inowrocław – Leszno przez Poznań * Zbąszynek – Konin przez Poznań * Łódź Kaliska – Częstochowa przez Zduńską Wolę * Łódź Fabr. – Częstochowa przez Koluszki * Skierniewice – Tomaszów Maz. przez Koluszki * Częstochowa - Tomaszów Maz. przez Koluszki
6. Nowe promocje biletowe:
* Bilet turystyczny + ÄŚD – za 55 zł od piątku od godz. 18.00 do poniedziałku do godz. 6.00 będzie można nie tylko podróżować pociągami PKP Przewozy Regionalne po całej Polsce, ale też wagonami 2 klasy pociągów osobowych („osobni” - Os) i przyspieszonych („spÄąnĂ˝” - Sp) po wybranych 61 trasach Kolei Czeskich (ÄŚeskĂŠ DrĂĄhy) * Połączenie w dobrej cenie – w związku z reaktywacją trasy Brzeg – Nysa oferta obejmie 5 nowych relacji, które pozwolą na przejazd na odcinkach: z Grodkowa do Brzegu lub Nysy za 5 zł (bilet normalny), z Brzegu do Nysy za 7 zł, z Grodkowa do Wrocławia za 10 zł, a z Nysy do Wrocławia za 11 zł
pzdr, rkplodz http://ifk.art.pl
|
Koniec połączeń międzynarod owych z Wrocławia :-((((((((
|
Dworzec zamknięty na świat
Sobota, 18 września 2004r.
Od grudnia nie wjedziemy pociągiem do europejskich miast
Z Wrocławia można dzisiaj dojechać pociągiem do Pragi, Bratysławy, Drezna i Berlina. Za trzy miesiące będzie to niemożliwe. Zostanie tylko jedno międzynarodowe połączenie.
Z pociągów międzynarodowych korzystają turyści, biznesmeni, a także studenci. Wszyscy chwalą sobie wygodę takiego podróżowania. Pociągami międzynarodowymi do Niemiec i na Słowację pasażerowie będą jednak jeździli jeszcze tylko trzy miesiące. 12 grudnia te połączenia zostaną zlikwidowane. Zostanie tylko jeden nocny pociąg relacji Warszawa Praga- Wielka szkoda. Jeżdżę do Drezna służbowo. Najwygodniej jest właśnie koleją- mówi Ewa Jaroń z Wrocławia, która przedwczoraj wróciła z Niemiec. Nad zlikwidowaniem połączenia ubolewają inni pasażerowie.- Razem z kolegami przyjechałem z Drezna na kongres geologów. Po swoim kraju podróżuję samochodem, ale do Polski wygodniej mi było wybrać się pociągiem - mówi Ulf Linnemann. Likwidacja pociągu relacji Drezno-Wrocław dotknie również studentów.- Przyjeżdżam na zajęcia do Wrocławia z Bolesławca i to połączenie jest idealne. Nie wiem, czym będę dojeżdżał w przyszłym roku - irytuje się Łukasz Dutkowski z Nowogrodźca. Przyczyną likwidacji połączeń międzynarodowych są pieniądze.- Te pociągi są nierentowne. Nie mamy pieniędzy na ich utrzymanie - tłumaczy Andrzej Piech, zastępca dyrektora oddziału wrocławskiego PKP Przewozy Regionalne. Według niego z połączenia do Drezna korzysta w tej chwili dziennie ok. stu osób. Za bilet w jedną stronę do Drezna ludzie płacą 155 złotych, a do Berlina 184. Do Czech i na Słowację podróżuje codziennie około 140 osób. Podróż w jedną stronę do Pragi kosztuje 133 zł, a do Bratysławy 173. Konkurencją dla tych cen, są bilety oferowane przez PKS Tour. Bilet autokarowy w jedną stronę do Pragi kosztuje 95 zł, do Drezna 155, a do Berlina 149. Do żadnego z tych miast nie dolecimy natomiast z Wrocławia samolotem. Dyr. Piech tłumaczy, że likwidacja połączeń międzynarodowych jest konieczna, bo dolnośląskie PKP PR zamiast obiecanych 45 otrzymają w tym roku zaledwie 38 mln zł na dofinansowanie połączeń.- Te pieniądze pochodzą z podatków, więc nigdy nie wiemy, ile faktycznie dostaniemy. To uniemożliwia wieloletnie planowanie rozkładu jazdy i inwestycje- mówi dyr. Piech. Brak pieniędzy sprawia, iż pierwszeństwo w utrzymaniu mają te pociągi, którymi ludzie dojeżdżają do szkoły i pracy. - Ale szkoda, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej, nie możemy do niej wjechać pociągiem. Niestety, w naszym kraju zapomina się o kolei - przyznaje Andrzej Piech. Zapytaliśmy Urząd Marszałkowski, czy myślał o dofinansowaniu międzynarodowych połączeń.- Te połączenia nas nie interesują, bo samorząd jest biedny i na wszystko brakuje pieniędzy - twierdzi Jolanta Maślikowska zastępca dyrektora Departamentu Rozwoju Regionalnego.
Weszliśmy do Europy, a teraz odwracamy się do niej tyłem. Tak może pomyśleć pan Kowalski, który co miesiąc jeździ do Drezna. Tak może pomyśleć też Niemiec, Hiszpan lub Czech który nie lubi kilkunastogodzinnej podróży autokarem. Niestety, ani jego, ani nasz komfort podróży nikogo nie obchodzi. Departament Rozwoju Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego za priorytet uważa rozwój turystyki w regionie. Ale jak turystyka ma się rozwijać, gdy coraz trudniej dojechać na Dolny Śląsk? Pociągi międzynarodowe idą niedługo pod młotek, bo cena za bilet na nie jest absurdalnie wysoka. Mogłaby być niższa, gdyby PKP potrafiło wynegocjować inne stawki z niemieckimi kolejami. PKP jednak albo nie umie albo nie chce tego zrobić. Dlatego pozwala np. na takie absurdy, jakim jest cena biletu ze Zgorzelca do Goerlitz Za przejechanie 2 km pasażer płaci aż 7 złotych. Drugim absurdem jest to, że z linii Wrocław- Zgorzelec wycofywane są właśnie pospieszne pociągi, podczas, gdy linia jest modernizowana do prędkości 160 km/h. Ciekawe co będzie po niej jeździło, gdy wielomilionowa modernizacja dobiegnie końca?
Katarzyna Wójtowicz - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
|
Koniec połączeń międzynarod owych z Wrocławia :-((((((((
| |
Użytkownik <p.u.l.p
Z Wrocławia można dzisiaj dojechać pociągiem do Pragi, Bratysławy, Drezna i Berlina. Za trzy miesiące będzie to niemożliwe. Zostanie tylko jedno międzynarodowe połączenie.
|
Łomatko, to Lublin ma więcej :-) 1 do Berlina, 2 do Kijowa, 1 do Rawy, 1 do Odessy
Z pociągów międzynarodowych korzystają turyści, biznesmeni, a także studenci. Wszyscy chwalą sobie wygodę takiego podróżowania. Pociągami międzynarodowymi do Niemiec i na Słowację pasażerowie będą jednak jeździli jeszcze tylko trzy miesiące. 12 grudnia te połączenia zostaną zlikwidowane. Zostanie tylko jeden nocny pociąg relacji Warszawa Praga- Wielka szkoda.
|
To Wafla też nie będzie?
Jeżdżę do Drezna służbowo. Najwygodniej jest właśnie koleją- mówi Ewa Jaroń z Wrocławia, która przedwczoraj wróciła z Niemiec. Nad zlikwidowaniem połączenia ubolewają inni pasażerowie.- Razem z kolegami przyjechałem z Drezna na kongres geologów. Po swoim kraju podróżuję samochodem, ale do Polski wygodniej mi było wybrać się pociągiem - mówi Ulf Linnemann.
|
I teraz też będzie Ulf sobie jeździł pociągiem osobowym do Zgorzelca, potem autobusem do Gorlitz i dalej pociągiem do Drezna. PRzecież na PKP trzeba trochę pokombinować :-)
Przyczyną likwidacji połączeń międzynarodowych są pieniądze.- Te pociągi są nierentowne. Nie mamy pieniędzy na ich utrzymanie - tłumaczy Andrzej Piech, zastępca dyrektora oddziału wrocławskiego PKP Przewozy Regionalne. Według niego z połączenia do Drezna korzysta w tej chwili dziennie ok. stu osób. Za bilet w jedną stronę do Drezna ludzie płacą 155 złotych, a do Berlina 184. Do Czech i na Słowację podróżuje codziennie około 140 osób. Podróż w jedną stronę do Pragi kosztuje 133 zł, a do Bratysławy 173. Konkurencją dla tych cen, są bilety oferowane przez PKS Tour. Bilet autokarowy w jedną stronę do Pragi kosztuje 95 zł, do Drezna 155, a do Berlina 149.
|
I na szczęście na PKP nikt nie wpadł na to że możnaby na próbę obniżyć ceny biletów kolejowych do ww.miast. Cieszymy się że PKP nie stosuje praktyk busiarskich.
Te pieniądze pochodzą z podatków, więc nigdy nie wiemy, ile faktycznie dostaniemy. To uniemożliwia wieloletnie planowanie rozkładu jazdy i inwestycje- mówi dyr. Piech.
|
Jakby pieniądze nie pochodziły z podatków to by wiedzieli ile dostaną? Na przykład z jakiego źródła?
Weszliśmy do Europy, a teraz odwracamy się do niej tyłem. Tak może pomyśleć pan Kowalski, który co miesiąc jeździ do Drezna. Tak może pomyśleć też Niemiec, Hiszpan lub Czech który nie lubi kilkunastogodzinnej podróży autokarem. Niestety, ani jego, ani nasz komfort podróży nikogo nie obchodzi. Departament Rozwoju Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego za priorytet uważa rozwój turystyki w regionie. Ale jak turystyka ma się rozwijać, gdy coraz trudniej dojechać na Dolny Śląsk?
|
Wyjściem jest szynobus Wrocław - Drezno . Zawsze to mniejsze koszty.
. Drugim absurdem jest to, że z linii Wrocław- Zgorzelec wycofywane są właśnie pospieszne pociągi, podczas, gdy linia jest modernizowana do prędkości 160 km/h. Ciekawe co będzie po niej jeździło, gdy wielomilionowa modernizacja dobiegnie końca?
|
Jak to co? Osobówki Wrocław-Zgorzelec.
pozdrawiam aron
|
Stawiają na kolej nadzalewową
|
Porzucam na razie dyskusje o busach, bo znalazłem coś ciekawszego. :D
http://tinyurl.com/333yp5
W ramach ogólnopolskiego projektu âźTurystyka â wspólna sprawaâ powstała elbląska grupa partnerska, która zamierza tworzyć nowoczesne produkty turystyczne w formule sieciowej. Jednym z produktów nowopowstałej grupy będzie kolej nadzalewowa.
W pracach elbląskiej grupy partnerskiej udział biorą małe i średnie firmy turystyczne, lokalne samorządy oraz organizacje pozarządowe. Dzięki współpracy wielu podmiotów, działających do tej pory osobno, udało się stworzyć ciekawe propozycje produktów turystycznych. â Oznacza to, że turysta może oczekiwać ciekawej i kompleksowej oferty, która pozwoli mu na dłużej zatrzymać się w rejonie Elbląga - wyjaśnia Marian Jurak, koordynator projektu w województwie warmińsko-mazurskim. Skorzystają także sami przedstawiciele nowopowstałej grupy partnerskiej, gdyż mają szansę uczestniczyć w szkoleniach i doradztwie, dofinansowanych nawet w 80 procentach z Europejskiego Funduszu Społecznego.
Jak wyjaśnia Agnieszka Taflik, zajmująca się promocją projektu, szkolenia w ramach przedsięwzięcia âźTurystyka â wspólna sprawaâ wspomogą skuteczną realizację pomysłów na produkty turystyczne. - Podczas zajęć uczestnicy dowiedzą się m.in. jak tworzyć, kształtować i udoskonalać lokalne produkty turystyczne w formule sieciowej oraz zdobędą wiedzę w zakresie takich tematów jak np.: ⟏ródła finansowania projektów turystycznychâ czy âźPromocja własnego (sieciowego) produktu turystycznegoâ â mówi Taflik. Szkolenia dotyczące współpracy sieciowej rozpoczęły się już m. in. w województwie pomorskim.
Głównym produktem elbląskiej grupy partnerskiej ma być kolej nadzalewowa. Ma ona na celu uruchomienie, wypromowanie i ochronę nieczynnej dziś linii kolejowej. Trasa kolejki przebiega przez Elbląg, Tolkmicko, Frombork i Braniewo. Została ona wybrana specjalnie ze względu na niespotykane walory krajobrazowe tego regionu. Zadaniem grupy jest podjęcie działań, mających na celu przywrócenie na tym odcinku regularnego lub sezonowego kursowania pociągów. W zgodnej opinii przedstawicieli elbląskiej branży turystycznej ponowne uruchomienie kolejki âźnadzalewowejâ doprowadzi do znacznego ożywienia turystycznego w rejonie całego Zalewu Wiślanego.
Oferta produktu âźKolej nadzalewowaâ przewidywać będzie przejazd kolejką w stylu retro, zwiedzanie miast znajdujących się na trasie przejazdu kolejki, tj.: Tolkmicko, Frombork, Kadyny oraz zwiedzanie starych cegielni, jako atrakcji postindustrialnych. Ponadto, organizowane będą wycieczki na pagórkowatym terenie Wysoczyzny Elbląskiej i do Świętego Kamienia â największego głazu narzutowego znajdującego się w tej części Polski. Dodatkowo turyści będą mieli łatwy dostęp do plaż nad Zalewem Wiślanym.
Partnerami projektu na Warmii i Mazurach są: Fundacja Rozwoju Regionu Gołdap, Warmińsko-Mazurska Regionalna Organizacja Turystyczna. Projekt âźTurystyka â wspólna sprawaâ jest objęty patronatem Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Ogólnopolskimi partnerami przedsięwzięcia są: Polska Organizacja Turystyczna, Polska Izba Turystyki, Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze, Polska Federacja Pilotażu i Przewodnictwa oraz Rada Krajowa Izb Turystyki.
BB
|
Stawiają na kolej nadzalewową
|
Kodowanie pozostawia trochę do życzenia. Wklejam jeszcze raz.
Stawiają na kolej nadzalewową
W ramach ogólnopolskiego projektu „Turystyka – wspólna sprawa” powstała elbląska grupa partnerska, która zamierza tworzyć nowoczesne produkty turystyczne w formule sieciowej. Jednym z produktów nowopowstałej grupy będzie kolej nadzalewowa.
W pracach elbląskiej grupy partnerskiej udział biorą małe i średnie firmy turystyczne, lokalne samorządy oraz organizacje pozarządowe. Dzięki współpracy wielu podmiotów, działających do tej pory osobno, udało się stworzyć ciekawe propozycje produktów turystycznych. – Oznacza to, że turysta może oczekiwać ciekawej i kompleksowej oferty, która pozwoli mu na dłużej zatrzymać się w rejonie Elbląga - wyjaśnia Marian Jurak, koordynator projektu w województwie warmińsko-mazurskim. Skorzystają także sami przedstawiciele nowopowstałej grupy partnerskiej, gdyż mają szansę uczestniczyć w szkoleniach i doradztwie, dofinansowanych nawet w 80 procentach z Europejskiego Funduszu Społecznego.
Jak wyjaśnia Agnieszka Taflik, zajmująca się promocją projektu, szkolenia w ramach przedsięwzięcia „Turystyka – wspólna sprawa” wspomogą skuteczną realizację pomysłów na produkty turystyczne. - Podczas zajęć uczestnicy dowiedzą się m.in. jak tworzyć, kształtować i udoskonalać lokalne produkty turystyczne w formule sieciowej oraz zdobędą wiedzę w zakresie takich tematów jak np.: „Źródła finansowania projektów turystycznych” czy „Promocja własnego (sieciowego) produktu turystycznego” – mówi Taflik. Szkolenia dotyczące współpracy sieciowej rozpoczęły się już m. in. w województwie pomorskim.
Głównym produktem elbląskiej grupy partnerskiej ma być kolej nadzalewowa. Ma ona na celu uruchomienie, wypromowanie i ochronę nieczynnej dziś linii kolejowej. Trasa kolejki przebiega przez Elbląg, Tolkmicko, Frombork i Braniewo. Została ona wybrana specjalnie ze względu na niespotykane walory krajobrazowe tego regionu. Zadaniem grupy jest podjęcie działań, mających na celu przywrócenie na tym odcinku regularnego lub sezonowego kursowania pociągów. W zgodnej opinii przedstawicieli elbląskiej branży turystycznej ponowne uruchomienie kolejki „nadzalewowej” doprowadzi do znacznego ożywienia turystycznego w rejonie całego Zalewu Wiślanego.
Oferta produktu „Kolej nadzalewowa” przewidywać będzie przejazd kolejką w stylu retro, zwiedzanie miast znajdujących się na trasie przejazdu kolejki, tj.: Tolkmicko, Frombork, Kadyny oraz zwiedzanie starych cegielni, jako atrakcji postindustrialnych. Ponadto, organizowane będą wycieczki na pagórkowatym terenie Wysoczyzny Elbląskiej i do Świętego Kamienia – największego głazu narzutowego znajdującego się w tej części Polski. Dodatkowo turyści będą mieli łatwy dostęp do plaż nad Zalewem Wiślanym.
Partnerami projektu na Warmii i Mazurach są: Fundacja Rozwoju Regionu Gołdap, Warmińsko-Mazurska Regionalna Organizacja Turystyczna. Projekt „Turystyka – wspólna sprawa” jest objęty patronatem Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Ogólnopolskimi partnerami przedsięwzięcia są: Polska Organizacja Turystyczna, Polska Izba Turystyki, Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze, Polska Federacja Pilotażu i Przewodnictwa oraz Rada Krajowa Izb Turystyki.
***
Pozdrawiam
-//-//-//- Krzysztof Urbaniec Strzelce Op. - zagłębie kolejowe...
|
[pr] Czy pociąg papieski będzie jeździł także do nas?
|
http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,3868860.html
Czy pociąg papieski będzie jeździł także do nas? Tomasz Haładyj 2007-01-22, ostatnia aktualizacja 2007-01-22 23:20 - To zależy od zainteresowania grup zorganizowanych - mówi Ryszard Rębilas, kierownik projektu "Pociąg papieski". 22 stycznia opływowy w kształcie i "watykański" w barwach pojazd stał trzy godziny na dworcu PKP, budząc ciekawość częstochowian. http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/51,35271,3868860.html?i=0
Dochodziła za kwadrans dwunasta, gdy na tor przy peronie 1.a wjechał "Giewont" z Krakowa - wczoraj wyjątkowo jako żółto-biały skład z napisem "Totus Tuus" na burcie i herbem Jana Pawła II na przodzie. To wyprodukowany w jedynym jak dotąd egzemplarzu komfortowy pociąg papieski. Od siedmiu miesięcy kursuje na trasie Kraków - Łagiewniki - Kalwaria Zebrzydowska - Wadowice, przewiózł w tym czasie 85 tys. turystów.
Pociąg jest darem kolejarzy, którzy chcieli uczcić pontyfikat Jana Pawła II. Przy okazji okazał się sukcesem rynkowym: w sezonie na wiele jego kursów brakowało biletów. Od jesieni ma mniej pracy, więc jeździ po Polsce, reklamując swoje usługi. Był już w Zakopanem, Kielcach, wczoraj w Częstochowie, a w planach ma wizytę w Łodzi, Rzeszowie i Lublinie.
- Do Częstochowy może częściej przyjeżdżać, jeśli zamówią go grupy zorganizowane, chociażby młodzież szkolna. Proponujemy np. powiązanie zwiedzania Krakowa i Wadowic oraz Jasnej Góry. Liczymy na biura turystyczne. Jeśli zainteresowanie będzie odpowiednio duże, PKP Przewozy Regionalne dokupią drugi pociąg - powiedział "Gazecie" Rębilas.
Żółty skład to - aż trudno uwierzyć - zwykła jednostka elektryczna, tyle że gruntownie zmodernizowana. Z pierwotnej konstrukcji zostały podwozie i układ napędowy, resztę zbudowano od nowa. Karoserii nadano opływowe kształty, wnętrze pozbawiono ścianek działowych, a wyposażono w klimatyzację... Jazdę umilają wyświetlane na 17 monitorach filmy z wizyt Jana Pawła II w ojczyźnie. Obcokrajowcy otrzymują słuchawki, przez które słuchają tłumaczenia w wybranym języku.
Pociąg papieski zwiedziło wczoraj kilkuset częstochowian (o atrakcji tej informowała "Gazeta", a na dworcu rozwieszone były ogłoszenia). - Piękny, aż chciało się nim przejechać - powiedziała Elżbieta Tkaczyk, która z córeczkami Alą i Kamilą przyjechała specjalnie z Lisińca. - Wydawało mi się, że będzie bardziej dostojny, bogaty, ale jest taki jak nasz Papież: skromny - dodała Wanda Pasek.
Kolorystyka wnętrza nawiązuje do barw papieskich, np. siedzenia mają ciemnożółtą tapicerkę. Natomiast półki na bagaż i obudowy monitorów wykonano z czerwonego drewna. Zdumienie zwiedzających budziła bordowo-brązowa toaleta z namalowanym na ścianie białym drzewkiem.
Pociąg papieski został uznany za "Produkt Roku 2006" - w ostatni czwartek, podczas gali w Galerii Porczyńskich w Warszawie prezes nowosądeckiej firmy Newag, która zbudowała skład, otrzymał statuetkę Polskiego Klubu Biznesu.
Na dworzec przyjechał wczoraj abp Stanisław Nowak. - Chociaż to wóz, czyli rzecz, to będąc w wagonie, myślimy o człowieku, który był opatrznością Bożą - powiedział częstochowski metropolita, po czym pomodlił się o szybką beatyfikację Karola Wojtyły.
O godz. 15.32 pociąg - jako zwykły rejsowy "Giewont" - odjechał do Krakowa.
Kiedy na zwykłych szlakach
75 wysłużonych pociągów elektrycznych PKP przebudowują dzięki dotacji Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Zakres modernizacji jest duży: wnętrze, tak jak w pociągu papieskim, jednoprzestrzenne, indywidualne siedzenia, nowe toalety. A na zewnątrz - atrakcyjna ściana czołowa. Pierwsze takie zestawy od jesieni ubiegłego roku jeżdżą po województwie śląskim, głównie na trasie Katowice - Bielsko-Biała - Zwardoń. Od lutego mają się też pojawiać na szlaku Częstochowa - Gliwice, obsługując kursy przyspieszone.
Natomiast w przyszłym roku województwo śląskie otrzyma pierwsze z czterech zamówionych pociągów regionalnych "Flirt" szwajcarskiej firmy Stadler. Początkowo mówiło się, że będą kursowały między Częstochową a Bielskiem, lecz ostatnio Urząd Marszałkowski (finansuje zakup) skłania się do ich użycia na projektowanej za pieniądze unijne linii kolei miejskiej Katowice - Tychy.
|
MAŁOPOLSKI POCIAG DO PRZYJEMNOSCI 2008
|
Szanowni Państwo, zapraszam serdecznie do udziału w imprezie:
TERMIN: 28 września 2008r. Małopolski Pociąg do Przyjemności Małopolska Podróż Retro, czyli jak się 100 lat temu wesoło podróżowało. Impreza integracyjno -- wycieczkowa. IV Urodziny Kolejowej Trasy Turystycznej.
Nowy Sącz -- w godz. 8.00 -- 10.00 piknik peronowy przygotowany przez Miasto i Starostwo w Nowym Sączu. Całodzienne wystawy i stoiska promocyjne przygotowane przez Zakłady Spółek PKP w Nowym Sączu. Wystawa zdjęć Niepołomickich Pociągów Pancernych. Otwarty Plener Fotograficzny -- totalne fotografowanie w czasie trwania całej imprezy (wszyscy uczestnicy z aparatami fotograficznymi) Przedstawiciel nowosądeckich władz samorządowych odprawia pociąg, wg zasad sprzed 100 lat, daje sygnał do odjazdu. Nowy Sącz -- wyjazd ok. godz. 10.15 Uczestnicy w strojach z epoki wsiadają do zabytkowego pociągu "na parę" w którego składzie znajdują się muzealne wagony z przełomu poprzedniego stulecia. Do pociągu wsiadają aktorzy w strojach z epoki, którzy bawić będą podróżujących do stacji docelowej, przywołując czasy karnawału w cesarsko -- królewskim Krakowie oraz Młodej Polski. Uczestnicy bawić się będą bohaterami literackimi oraz typowymi przedstawicielami galicyjskiego półświatka: Wodzirejem Fikalskim, który jedzie prowadzić bal dobroczynny w Zakopanem wraz z radcą Kłaczkiem i jego żoną Balbiną (prawie hrabiną), Panią Dulską, jadącą na wczasy z nieznośnym Zbyszkiem, Krakowskimi artystami jadącymi "na koncerty", malarzami i poetami podróżującymi za natchnieniem, Gzymsikami, złodziejaszkami i Kokotami szukającymi przygód. Towarzystwo z minionej epoki wciągnie podróżujących do wspólnej zabawy przy muzyce i pląsach. Przywołane zostaną szlagiery wodewili krakowskich, operetkowe arie, kuplety i tańce (kankan, krakowiak). Uczestnicy będą rapować młodopolskie teksty, śpiewać arię "Libiami Libiami" i odgadywać galicyjskie zagadki. Pojawi się także "Chochoł z Wesela", który aktywnym uczestnikom rozdawać będzie "złote rogi szczęścia". W wagonie barowym serwowane są specjały kuchni małopolskiej oraz napoje. Pociąg zatrzyma się w 6 miejscowościach: Limanowa, Tymbark, Dobra, Kasina, Mszana Dolna, Rabka Zdrój po 30 -- 40 minut. W każdej z tych miejscowości odbędą się regionalne pikniki z udziałem regionalnych artystów i artystów Kancelarii Artystycznej. Chabówka przyjazd ok. godz. 16.30 Szczegółowe programy regionalne i specjalistyczne traktowane są jako niespodzianki dla gości. Regionalne RETRO Rytmy. Przeprowadzenie ankiet na najciekawszy produkt regionalny 2008, atrakcję artystyczną; (np: zespół regionalny, kapelę ludową, obrzędy, twórca ludowy, i inne gdzie indziej niespotykane formy artystyczne), jarmark rękodzieła, smakołyk kulinarny. Przeniesiemy się w czarowne czasy, gdy podróżowanie ciuchcią na parę dostarczało wielu emocji i radości. Artyści Kancelarii Artystycznej "FARO" będą umilać czas podróżującym w wagonie barowym i pozostałych przedziałach, zachęcając do wspólnych śpiewów i działań teatralnych. Skład z zabytkowymi wagonami zatrzymywać się będzie na wybranych stacyjkach, gdzie planowane są postoje i pikniki peronowe, podczas których pasażerowie zapoznają się z atrakcjami regionu, m.in. będą mogli nabyć wyroby rękodzieła artystycznego, posmakować regionalnych potraw , a wszystko to przy dźwiękach ludowych kapel, syczącej pary i gwizdu parowozu. Poprzez organizację Otwartego Pleneru Fotograficznego prowadzone będą działania promocyjne i dokumentacyjne.
Organizatorzy zastrzegają sobie prawo do zmian z przyczyn od nich niezaleznych.
Prawa autorskie zastrzeżone.
OGÓLNOPOLSKIE FORUM ROZWOJU KOLEJOWYCH SZLAKÓW TURYSTYCZNYCH 34-720 CHABÓWKA UL. SKANSEN TABORU KOLEJOWEGO 11A
Tel. 0 502 164 002; fax 012 288 34 07
|
| |
|
|